Niezapomniane wspomnienia biegowe

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Robercie później poznany, wielki dzięki za miłe słowo.

Nasze bieganie, a szczególnie starty w różnych imprezach zorganizowanych jest to dla nas nie tylko same pokonywanie takich, czy innych kilometrów, uzyskany czas, ale także istna skarbnica mniej lub bardziej wspomnień. Niektóre są takie, jak te wczorajsze z poznańskiego maratonu, którymi na gorąco, zaraz po przybyciu do domu w głównym wpisie się dzieliłem. A to kogo widziałem, z kim piątkę przybiłem,

Czytaj Dalej ->

A to ci Kler

Muszę przyznać, że wybrałem się w tym tygodniu, tak trochę dla “odmóżdżenia” przed startem, na bez wątpienia jeden już teraz chyba najgłośniejszych filmów naszej kinematografii, czyli Kler Wojtka Smarzowskigo. Sala kinowa prawie pełna, ale nie było problemu z  dostaniem biletów. Jak to mawiał klasyk „ seansów jak mrówków” więc tylko przebierać i dopasować do siebie odpowiedni czas.  Co do treści filmu nie będę może się wypowiadał, by nie psuć odbioru tym, którzy jeszcze

Czytaj Dalej ->

Planować start czy biec na fantazję?

Myślę, że jest to pytanie, które wielu z nas, którzy są praktycznie  już prawie w wigilię najważniejszego startu w roku bardzo mocno drąży. Jak pobiec, jak zaplanować start, jaką przyjąć strategię. Czy może nie warto nic zakładać, a raczej oddać się biegowej fantazji, która w czasie startu pokieruje już naszymi krokami.

Do najważniejszego mojego startu w tym roku czyli poznańskiego maratonu pozostało jeszcze wliczając w to dzisiaj jeszcze 5 dni. Biorąc pod uwagę cały zestaw przygotowawczy,

Czytaj Dalej ->

Jaka dieta przed maratonem ?

Zdaje sobie sprawę, że dla jest wśród nas grupa, dla której start w biegu maratońskim, to taki start jak każdy inny, tyle że trochę dłuższy. No, ale mimo wszystko dla większości z nas to niemal metafizyczne przeżycie wymagającego specjalnego cyklu treningowego i zwracania uwagę na wszystkie detale, które potem mogą zaważyć w trakcie samego biegu. Jednym z nich jest bez wątpienia to co jemy, jak jemy i w jakich ilościach, czyli nasza dieta:

Jak podaje trening biegacza: „ Kluczowe będzie ostatnich 7 dni przed startem. W

Czytaj Dalej ->

Szlachetnie inaczej, czyli o pewnej, zdawałby się chwalebnej akcji

Od paru dni jedni to promują, a inni starają się zamieść pod dywan. Głos tutaj oddaję Staszkowi Krawczykowi, który właśnie tego typu tematy wyszukuje i nagłaśnia:

„ „To najważniejszy i najtrudniejszy tekst, jaki napisałem w życiu”, pisze autor na swoim Twitterze. A ja dziś rano zobaczyłem ten link już w pięciu miejscach: na ścianie kolegi, w mailu od innego znajomego, w dwóch grupach facebookowych i w jednej prywatnej wiadomości.

Cóż innego pozostaje, jak tylko udostępnić i tutaj.

„Szlachetna

Czytaj Dalej ->

Śmierdziowe czyli opłata od tuptania

Ostatnio w oczy wpadł mi super tekst, który znalazłem na jednym z czołowych portali biegowych. Tak w skrócie ukazywał on biegających, jako takich dziwnych śmierdzieli, którzy płacą za to by śmierdzieć i są szczęśliwi, że przybiegają pod koniec stawki. Tak kiedy człowiek się nad tymi zdaniami zastanowi, to dojdzie do wniosku, że coś w tym jest i że głębia tego stwierdzenia, aż nas poraża.

W sumie jakby nie patrząc, to po starcie w biegu zorganizowanym, do tego jeszcze w środku lata czy

Czytaj Dalej ->

Poznań – tęczowe miasto

Wczoraj z lekkim zdziwieniem zauważyłem tramwaje i autobusy w Poznaniu ozdobione tęczowymi flagami. Do tego dzisiaj jadąc na parkrun główne ulice miasta także były nimi ozdobione. Gdzieś tam przeczytałem, że dzisiaj będzie piknik oraz przemarsz osób o różnych orientacjach. W teorii ma to być przeciw dyskryminacji, ale muszę przyznać, że czuję się trochę na rozdrożu.

Na początku, żeby było jasne. Nie mam nic do osób o innych od mojej orientacji seksualnej. Ja wolę panie, inny pan woli panów,

Czytaj Dalej ->