Cud nad Wisłą, czyli geniusz strategiczny…. No właśnie Kogo?

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Paweł -wolne bieganie obaj się zgadzamy z tym, że pisanie o szkodliwości biegania wysunięte przez krytykującego pomysły startów i walki o Korony są trochę hmm abstrakcyjne. Ale każdy ma prawo do swoich opinii.

Co prawda mój blog jest poświęcony bieganiu, ale sporo osób, które częściej tutaj zaglądają zapewne przyzwyczaiło się do tego, że od czasu do czasu przeskakuję na inne tematy, które nie koniecznie są związane z tematem przewodnim mojego

Czytaj Dalej ->

Druga twarz wyczynowego sportu

Pod jednym z wpisów dotyczących występów naszych na Igrzyskach  Marek wrzucił interesujący komentarz:

A może problem leży gdzie indziej?
Co jakiś czas słyszę od różnych osób o przypadkach takich czy innych sportowców, którym pomimo znakomitych wyników odmówiono udziału w kadrze narodowej bo było potrzebne miejsce dla jakiegoś znajomego działacza sportowego, mimo, że ów totumfacki osiągnięcia miał raczej średnie. Od czasu do czasu docierają do nas głosy o takim czy innym dobrze zapowiadającym

Czytaj Dalej ->

Telewizyjne lobby biegające

Muszę przyznać, że zbytnio ostatnio telewizji nie oglądam, gdyż zawsze jest coś innego do robienia. Jednak od czasu do czasu zdarza mi się włączyć i to czy tamto obejrzeć. No, a jak się ogląda TV, to nie sposób nie zauważyć reklam, które stanowią nieodłączny element programu telewizyjnego. I jeżeli by się zliczyło, to, kto wie, czy niestanowiący spory procent całego czasu antenowego.

No, ale już przebiegam do istoty. Ostatnio kilka razy w czasie reklam przewinął się motyw biegający. Wrzucę

Czytaj Dalej ->

Historia Polski, o jakiej nawet nie śniliście

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Agata, zgadzam się, że Budka Suflera przed maratonem to piękna motywacja. Rbk17, masz rację że szukanie dowodów na to, że Kościół jest przeciw bieganiu jest jedną z największych głupot, jaką można sobie wyobrazić.

Przyznam się, że chciałem napisać od rana o bieganiu. Mam już nawet test, ale wpadła mi wczoraj przed oczy i uszy taka historia naszego kraju, że aż mi szczęka opadła  i długo pozostała w tej mało majestatycznej  pozie. „ Najwybitniejszy”

Czytaj Dalej ->

“Rozstrzelano moje serce w Poznaniu”

Czasem zdarza mi się odbiec od mojego najważniejszego tematu tego bloga. Są  sprawy ważne, ale są także ważniejsze. Dla nas mieszkańców Poznania, taka jest właśnie dzisiejsza data. 28 czerwca…. Równo 60 lat temu robotnicy z ówczesnych Zakładów im Józefa Stalina ( pan Hipolit Cegielski zapewne w grobie się przewracał) wyszli na ulice domagając się  by „władze cofnęły narzucone normy pracy, obniżyły ceny i podwyższyły płace”. Do strajkujących robotników dołączali mieszkańcy Poznania

Czytaj Dalej ->

Leniwa Danuta może nierychliwa

Muszę przyznać, że znana w nie tylko biegowym światku firma cateringowa występująca pod tak charakterystyczną nazwą jak Leniwa Danuta zaskakuje mnie coraz bardziej. Ale zacznijmy od początku, gdyż z pewnością większość nie pamięta całej sytuacji. Po raz pierwszy o Leniwej Danucie napisałem chyba półmaratonie w Poznaniu w 2014 roku. Nie był to pochlebny komentarz, gdyż pożywienie było jakie było. Potem jeszcze raz czy dwa wspominałem gdzieś o nich jako o karmiących od których warto uciekać.

Czytaj Dalej ->

O zdrowieniu czyli wprowadzenie do wpisu innego niż wszystkie

Dopiero wróciłem do domu. Jak pisałem rano, miałem dzisiaj bardzo ciekawy wyjazd i rozmowę na tematy sądzę, że bardzo dla nas wszystkich ważne. Najpierw zacznijmy od tego, gdzie dzisiaj byłem: http://drawno-cystersi.pl/ . Wiem w tym momencie wielu znajomych doznaje małego wstrząsu psychicznego zastawiając się, czy przypadkiem nie mam kryzysu osobowościowego. Odpowiem krótko, spędziłem w Drawnie parę godzin i ani razu nie rozmawialiśmy o kwestiach wiary. Rozmawialiśmy

Czytaj Dalej ->