Kto ma jeszcze w domu podpijka domowego?

Dzisiaj tak innej bajki. Wczoraj kiedy wróciłem z pracy usiadłem sobie w domu w spokoju duszy. Zaczynał się weekend, do tego jeszcze wolny weekend, więc można było sobie zasiąść przed stołem, kompem, telewizorem, tym na co akurat miałem ochotę. Jak spora grupa osób biegających, ale nie tylko myślę biegających bardzo lubię sobie smakować napój o chmielowej goryczce.

Tak więc sobie usiadłem, otworzyłem buteleczkę i coś

Czytaj Dalej ->

Co powinno wyróżniać dobrze zorganizowany bieg?

Na początku jak zawsze w tym miejscu i czasem. Macieju, Marku cóż moja ocena obecnej sytuacji gospodarczo – politycznej w naszym kraju trochę się różni od Waszej, ale na szczęście jeszcze póki co każda osoba może swoje opinie wygłaszać. I ja nie mam zamiaru dzielić naszych rodaków, na tych co stoją tam, gdzie kiedyś ZOMO i na bohaterów. Nie dotyczy to tematu bloga, więc tylko od czasu

Czytaj Dalej ->

Ile i kiedy dni wolnych w czasie tygodnia biegowego

Na początku trochę z innej strony. Wczoraj dostałem wyjaśnienie od POSIR-u oraz Szpot-a w związku z konfliktem, który pojawił się między Opel Szpot a POSIR-em i zniknięciem z biegowego kalendarza cyklu darmowych biegów „Biegaj z Opel Szpot”, który był realizowany nad Maltą. Oba listy zamieszczę na blogu w przyszłym tygodniu. Listy stanowiły odpowiedź na moje pismo, skierowane do POSIR w dniu 29 października http://biegaczamator.blog.pl/2017/10/31/dlaczego-biegaj-z-opel-szpot-zniknal-znad-malty/oraz

Czytaj Dalej ->

Kopciuszek na biegowych salonach

Ta historia zabrzmi trochę jak bajka. Kiedy ją pierwszy raz przeczytałem zastanawiałem się czy to żart czy jakaś inna forma zwrócenia na siebie uwagi. Ale historia wydarzyła się naprawdę i miała miejsce na jednym z najtrudniejszych ultramaratonów świata z Sydney do Melbourne, którego dystans wynosi 875 kilometrów. Dla osób, które na co dzień nie biegają jest to całkowicie pozbawione sensu,

Czytaj Dalej ->

Sezon na „ale piździ” – najlepszy czas na aktywność

Od tygodnia na dworze zapanował klasyczny okres na „co cię nie zdmuchnie, to cię wzmocni czyli sezon na „ale piździ” uważamy za otwarty”. Tak w sumie można określić jeden z najmniej przyjemnych okresów pogodowych w naszym kraju, czyli koniec października do początków grudnia. Czas ten możemy określić jako jesienne ostatki. W okresie tym mamy w naszym kraju stan pogodowy określany jako

Czytaj Dalej ->

Czy mieszkańcy większych miast nienawidzą biegaczy?

Na początku jak zawsze w tym miejscu i czasie. Marku i Maćku bardzo ciekawe komentarze wrzuciliście, ale odniosę się do nich jutro, bo to temat to poważniejsze przemyślenie, chociaż dzisiejszy tekst do nich  w jakiś sposób nawiązuje. 

Ciekawy artykuł sprzed ponad roku znalazłem na portalu aktywnieradioz.pl Tytuł artykułu jest dosyć długi, dlatego streszczę go maksymalnie, jak i cały artykuł. Przesłanie jest, że biegacze zadzierają

Czytaj Dalej ->

Biegacz amator jako motywator

Dzisiaj sobota, więc zgodnie z obowiązującym już od ciut ponad 5 lat ( w zeszłym, tygodniu miałem moją 5 rocznicę parkrunowania) przymusem wewnętrznym po raz 207 łącznie, z czego 203 w Poznaniu pojawiłem się na Cytadeli, by w moim ulubionym biegu wystartować. Z racji jutrzejszego maratonu nawiedziła nas spora grupa biegających z innych części lokalizacji, i to nie tylko z naszego kraju. Był

Czytaj Dalej ->