Pobiegane z Fryderyką

Wczoraj nam trochę powiało. Nad kraj nadciągnęła Fryderyka, siostra Ksawerego, Marcina czy też Grzegorz , którzy odwiedzili nas parę lat temu oraz w zeszłym roku. Tak się zastanawiam, które z rodzeństwa okazało się być bardziej wredne. Fryderyka, jako kobieta była chyba trochę bardziej z jednej strony subtelna, ale jednocześnie bardziej niebezpieczna. No cóż panie tak mają, że jak się zawezmą, to nie ma że boli, musi boleć i to tak, że w oczach

Czytaj Dalej ->

Co chciała powiedzieć wiewiórka?

Kiedy spotykamy się na parkrun na Cytadeli, to od jakiegoś już czasu towarzyszy nam za każdym razem nasz nadworny, czy raczej nadparkrunowy fotograf czyli Jarek Koperski. Można napisać, że jest on prawie takim samym pasjonatem jak my, tylko w nieco innym wymiarze. My rano zrywamy się by nasze kilometry w grupie takich samych zapaleńców czy też jak kto woli wariatów zrobić. Jesteśmy w grupie i wzajemnie w mniejszym czy większym stopniu ten fakt wyzwala w nas chęć pojawienia się na Cytadeli.

Czytaj Dalej ->

Jak planować w Nowy Rok, to z rozmachem

W ten nowy rozpoczęty właśnie rok moje życzenia dla Wszystkich, którzy mnie odwiedzają zacznę inaczej niż tradycyjnie się to odbywa.

Wczoraj zapewne wszyscy “parkruniarze” otrzymali list podpisany przez Paula Simona-Hewitta – założyciela parkrun. W liście tym mogliśmy przeczytać informację, że „W przeciągu ostatnich dwunastu miesięcy otworzyliśmy więcej lokalizacji, niż kiedykolwiek wcześniej a liczba zarejestrowanych

Czytaj Dalej ->

Szczęśliwego, biegowego roku

 

Już wskazówki zegara biegną do północy,

Już tanecznym rytmem na bal wielu kroczy

Już szampan czeka w lodówce chłodzony,

Już Nowy Rok przymierza swoje  korony,

 

Niech w ten Nowy Rok co niecierpliwie tupie,

Pod bramą Starego zamkniętego w skorupie,

Spełnią się  marzenia, i te wypowiedziane

I te, które głęboko w  sercu są schowane,

 

Niech  sukcesami zdobiona będzie Wasza droga,

Niech nie zabrzmią w uszach nienawistne słowa,

Niech miłość, szczęście i radość  wam towarzyszy,

Czytaj Dalej ->

Zahartowany jak biegacz

Wiele jest powodów, dlaczego warto biegać. Można napisać, że na ten temat stworzono już całe epopeje. Dlatego nie będę po raz n-ty powtarzał tak nam wszystkim znanych argumentów. Chciałbym za to dzisiaj zatrzymać się na jednym, który jest nam co prawda znany, ale nie tak bardzo rozdmuchany. Tym tematem jest nasza odporność na różnego rodzaju infekcje. Nie chcąc być gołosłownym zatrzymam się na konkretnym przykładzie.

Czytaj Dalej ->

Gdzie się kończy feminizm

Chciałbym trochę jeszcze nawiązać do porannego wpisu o byciu lepszym ojcem. Jednak tym razem chciałbym w moim męskim rozumku spróbować przeanalizować zjawisko feminizmu i jakby odwrócenia w wielu przypadkach tradycyjnego i zakorzenionego w naszej świadomości modelu matki i ojca. Modelu w którym mama rządzi w domu, a ojciec na niego zarabia.

Czasy się zmieniły i zmienił się model rodziny. Oczywiście

Czytaj Dalej ->