Sztuczne wyzwalanie endorfin

Od dzisiaj podjąłem nowy eksperyment. Moja Szanowna Małżonka w sklepie internetowym zamówiła tabletki, o wyjątkowo łatwej do wymówienia nazwie Ashwagandha. Za 22 PLN można dostać opakowanie ( w naszym przypadku 100 tabletek), które wystarczą na 50 dni.

Ashwagandha (witania ospała) jest rośliną pochodzącą z suchych rejonów Indii, AfrykiPółnocnej i Bliskiego Wschodu. Dziś uprawiana jest w bardziej łagodnym klimacie między innymi w Stanach

Czytaj Dalej ->

Przerwy w bieganiu

Czasem się zdarza, że robimy w naszej tuppasji pewną przerwę. Raz w tygodniu to jest praktyczne standard i z pewnością zdecydowana większość z nas ma taką przerwę w swojej rozpisce treningowej. Niektórzy z nas mają dwie przerwy w tygodniu, a niektórzy i trzy. Jednak są to przerwy zaplanowane, zgodne z naszymi zasadami treningowo -biegowymi.

Jednak od czasu zdarzają się sytuacje tzw. „wyższe”,

Czytaj Dalej ->

Strach przed bieganiem

Już parę lat temu jeden z dziennikarzy poczytnej gazety zamieścił w swoim artykule złotą myśl: „ Wy, fajni biegacze! Wy, którzy oddajecie swoje dusze fałszywym bożkom, Wy którzy budujecie pseudo ideologie wokół masowego sportu. Wy spokoju nie zaznacie, a podskórnie będąc świadomymi pustki waszych przekonań, coraz mocniej gardzić

Czytaj Dalej ->

Treningowa gospodarka biegowa

Domyślam się, że wiele osób, które przeczytają tak napisany tytuł powiedzą: ale o co biega? Jaka gospodarka biegowa z treningami związana? Po prostu jak się chce to się wychodzi na trening, jak się nie chce to się wychodzi, a a treningu się biega tak jak zawsze i tyle co zawsze. Nie ma tutaj żadnej głębi, ani jakiegoś drugiego dna.

Napiszę krótko: z jednej strony jest to prawda. Jeżeli biegamy

Czytaj Dalej ->

Niedzielne wybiegnie w grupie – sól w treningu zupie

Dla każdej osoby, która jest ogarnięta pasją biegania, nie stanowi żadnej tajemnicy fakt, że głównym posiłkiem napędzającym naszą pasję,jest tradycyjny trening. Takie dla jednych codzienne, dla innych 2, 3, 4 czy 5 razy w tygodniu robienie takiej, czy innej ilości kilometrów. Po prostu wychodzimy z domu i biegamy, biegamy,aż nam się znudzi, albo swoje kilometry wyrobimy. Tak jak napisałem wcześniej,to

Czytaj Dalej ->

Maratony łączą biegających

Muszę przyznać, że bieganie to tak naprawdę bardzo samotna dyscyplina. Niby się znamy z wieloma innymi biegającymi, spotykamy w czasie biegów, pogadamy przed startem, pożartujemy na mecie, czasem jedna czy druga grupka skoczy na piwo raz na tzw. ruski rok i… na tym koniec. Po biegu każdy w swoją stronę i tak do następnego. Podsumowując można napisać krótko: chociaż w grupie, ale samotnie

Czytaj Dalej ->

Kto ma jeszcze w domu podpijka domowego?

Dzisiaj tak innej bajki. Wczoraj kiedy wróciłem z pracy usiadłem sobie w domu w spokoju duszy. Zaczynał się weekend, do tego jeszcze wolny weekend, więc można było sobie zasiąść przed stołem, kompem, telewizorem, tym na co akurat miałem ochotę. Jak spora grupa osób biegających, ale nie tylko myślę biegających bardzo lubię sobie smakować napój o chmielowej goryczce.

Tak więc sobie usiadłem, otworzyłem buteleczkę i coś

Czytaj Dalej ->