Trochę statystyki z wczorajszego parkrun

Jak zwykle w niedzielę chciałbym przeprowadzić analizę statystyczną wczorajszego biegu. Muszę przyznać, że podobnie jak w zeszłym tygodniu wyniki pojawiły się wyjątkowo szybko, więc można było  jeszcze wczoraj analizę przeprowadzić Cześć i chwała Szefowej Wszystkich Szefów, która mimo natłoku rodzinnych obowiązków, tym razem po raz drugi z rzędu zadziałała naprawdę ekspresowo. Jestem pełen dla niej podziwu. Z powodu pory letniej, oraz pewnego, wcale nie małego niebezpieczeństwa, że bieg nie odbędzie i tak grupa

Czytaj Dalej ->

Relacja z kolejnego parkrun

Na początku jak zwykle zaczynam od wczorajszych komentarzy. Chyba mamy pierwszą organizację, która zechce nas wspomóc finansowo w organizacji biegu                         „Jak będziecie mieć gotową wizję, to zapraszam na http://www.ideowi.pl „ .                           To jest komentarz, który pod jednym z wpisów wrzucili. Pytanie, czy zachcemy skorzystać z otwartych drzwi, gdzie wiadomo, organizacja wspierająca jakieś profity na tym uzyska, czy raczej od początku

Czytaj Dalej ->

Ciąg dlaszy biegowych refleksji

No i zaczynamy kolejny długi weekend. Dzisiejszy dzień dla mnie będzie dniem ogólnie straconym. Nie dość, że nie idę do pracy i obowiązkami domowymi będzie trzeba głupawkę powstrzymać, to jeszcze zgodnie z założeniami dzień bezbiegowy, co potęguje napływ głupawych myśli i zachować to coś, co znajduje się w mojej głowie bombardujących. A może nie w głowie, tylko np. w duszy, bo z drugiej strony jak można bombardować coś, czego nie ma? Ale nie ma co rozważać, tylko na chwilę jeszcze wrócić do wizji stowarzyszeniowo-biegającej.

Czytaj Dalej ->

Ciąg dalszy rozważań głownie o planowanym biegu, ale nie tylko

 

 

Dzisiejszy wpis, podobnie jak wczorajszy chciałbym poświęcić dwóm tematom. Pierwszy, na co zapewnie nie trudno wpaść, będzie dotyczył planowanego biegu, a drugi, co zapewne także nie będzie niespodzianką kontynuacją debaty z Freelove.

Co do crowdfundingu, mam podobne jak wszyscy wypowiadający się zdanie. To może się okazać strzał w przysłowiową „dziesiątkę”. Musimy na naszej planowanej „burzy mózgów”, opracować w jakie dokładnie kanały chcemy uderzyć i które fora społecznościowe będziemy chcieli

Czytaj Dalej ->

Trochę o nowej wizji biegowej, trochę o polityce

Dzisiejsze skrobanie chciałbym oprzeć na dwóch, ostatnio wiodących u mnie tematach, czyli klasyczne rozdwojenie jaźni biegacza amatora. Na początku zacznę, od powoli zmierzającej ku rozpoczęcia finalizacji naszej biegowej wizji, by zakończyć, na wyjątkowo dla mnie interesującej debacie z Freelove, związanej z historią naszego kraju.

Robercie, jak najbardziej jestem za koalicją wspomagającą bieg z branży winno-piwnej. Propozycja wafli ryżowych była tylko przedstawieniem, że tak naprawdę każdy Przedsiębiorca może się zaangażować

Czytaj Dalej ->

Polityczno-biegowe rozważania ciąg dalszy

Na początku, jak to mam w zwyczaju rozpoczynam od odpowiedzi na wczorajsze komentarze. Zacznę dzisiaj od końca, czyli od Roberta, gdyż odpowiedź na komentarz Freelove,  to będzie musiała być trochę dłuższa wypowiedź. Robercie pomysł z sponsorem biegu, którego firmę czy logo można w samej nazwie biegu zamieścić jest jak najbardziej trafiony. W tym sensie firmę rozumiem jak najbardziej dosłownie, czyli jako nazwę, pod którą dany przedsiębiorca prowadzi działalność gospodarczą. Kwestia czy będzie to browar, producent

Czytaj Dalej ->

Polityczno-biegowe rozważania o podłożu historycznym

Na początku, jak to mam w zwyczaju odpowiadam na wczorajsze komentarze. Robercie wszystkie próbki mają zbliżoną budowę. Może niektóre łatwiej rozerwać, ale jak mam być szczery swoją wpierw  rozciąłem, a potem dopiero poszedłem się kąpać. I wszystko ok. Próbka jak próbka, wykorzystałem, i teraz szczerzę się radośnie. Nie, żebym był jakoś szczególnie zachwycony poziomem płynnego żelu myjącego, ale zawsze się szczerzę po pluskaniu. A  że do tego tylko połowicznie kosztami obciążony, gdyż płaciłem tylko za

Czytaj Dalej ->