Wizje i zdrowie biegacza

Dzisiejsze skrobanie chciałbym podzielić na dwie części, zgodnie z zaproponowanym tytułem. Najpierw będzie o wizjach, by potem wejść w kwestie zdrowotne. Na początku, jak to mam w zwyczaju zaczynam od nawiązania do wczorajszych komentarzy, a w zasadzie komentarza. Robercie dzięki za informację, musimy na parkrun w przyszłym tygodniu przyjść w pełni gotową, zmotywowaną i maksymalnie liczną grupą biegaczy. Zamieszczam Roberta komentarz w całości, gdyż uważam, że w tym wypadku jest to niezbędne:

„W dniu 4 października

Czytaj Dalej ->

Analiza statystyczna sobotniego parkrun

Na początku, jak to mam w zwyczaju zaczynam od odpowiedzi na wczorajsze komentarze. Gosia i Cezary, dziękuję za słowa wsparcia i wiary. Mam nadzieję, że faktycznie się uda. Gosia wiem, ze wszyscy powinni biec tak, jak należy, ale cóż każdy biega jak potrafi. Może kiedyś zrozumieją i zaczną biegać zgodnie z literą sportowego ducha.

Troszkę tym razem spóźnioną z wiadomych powodów, ale wrzucam analizę statystyczną sobotniego parkrun. Poślizg związany z wynikami był spowodowany faktem, że tym razem władzę nad całym biegiem

Czytaj Dalej ->

Podsumowanie Biegu z Klasą

Na początku jak to mam w zwyczaju szybkie nawiązanie od wczorajszego komentarza Cezarego. Super czas, super bieg, a większość z nas nawet nie śni, by o Twoich wyników się zbliżyć

Już przechodzę do dzisiejszego tematu. Wyników sobotniego parkrun jeszcze nie ma, wiec ze spokojem sumienia i duszy mogę wrócić do wczorajszego biegu z klasą. Zacznijmy od wyników, gdyż na oficjalnej stronie organizatora jeszcze ich nie, ale tu czy tam w sieci można je znaleźć. Najpierw podaję linka do 5.4 km. Jak widać bieg ukończyło 609 osób

Czytaj Dalej ->

Relacja z Biegu z Klasą czyli napędzajace ognie młodości

Na początku, jak to zwykle bywa zaczynam od nawiązania do wczorajszych komentarzy. W zasadzie wszystkie dotyczyły i słusznie jednego tematu, czyli udziału Cezarego w Forest Run i jego 53 miejsce na 274 startujących w jednym z najtrudniejszych technicznie biegów. Cezary w pełni podpisuje się pod płynącymi ze wszystkich stron gratulacjami i słowami podziwu. Jesteś gość: na takiej trasie, taki czas uzyskać i takie miejsce wytupać? Nie mam nic do dodania poza pełnym szacunku i podziwu ukłonem. Robercie, masz

Czytaj Dalej ->

Ostatni letni parkrun w tym roku

Na początku, jak to przez coś, co jest nazywane kulturą, dobrym wychowaniem czy zasadami, rozpoczynam od nawiązania do wczorajszych wypowiedzi. Robercie masz rację jestem w Luboniu pod numerem 543, ale także jednocześnie 1478. Więc w dalszym ciągu w dwóch osobach będę biegł. Jeden pobiegnie od prawej do lewej, a drugi pociągnie od lewej do prawej, albo od środka w obie strony. Nad szczegółami jeszcze pomyślę. Cezary powodzenia na Forest Run. Trzymam kciuki za kolejny dobry bieg. Co do pakietu, to faktycznie robi wrażenie.

Czytaj Dalej ->

Kolejny biegający weekend

Na początku, co chyba jest tradycją i ma miejsce, kiedy jest do tego okazja, zaczynam od nawiązania do wczorajszych komentarzy. Michu masz rację co do motywacji. Każdy ma inną, każdemu inna wizja przyświeca. Można je pogrupować wg jakiegoś schematu i postaram się to zrobić. Czy wyjdzie nie mam pojęcia. Wszystko zależy, ile osób zechce się w taką analizę pobawić. Może być fajne zadanie: analiza początkowa, analiza środkowa, analiza obecna. Tak jak napisałeś my się zmieniamy zmieniają się nasze motywacje, więc i analiza

Czytaj Dalej ->

Biegające porady biegaczy

Na początku, jak to mam w zwyczaju zaczynam od nawiązania do wczorajszych komentarzy. Insetto, masz rację początki miła rzecz. Czar powracających wspomnień. Z weryfikacją pierwotnej motywacji to wyjątkowo intrygujące zagadnienie. Będę musiał poprosić o pomoc w badaniu grupę np. parkrunerów i może coś ciekawego z tego wyjść. Tyle, że to głębsza sprawa, więc może w sobotę porozmawiam, a opracuję i nadam logicznego kształtu w tygodniu. Jeszcze raz gratulacje z okazji pierwszego duathlonu. Muszę przyznać, że jesteś

Czytaj Dalej ->