Pozostały nam biegi wirtualne…

Wczoraj wspomniałem, a w zasadzie wrzuciłem info o ewentualnym bieganiu ze startu osobnego jako formę biegania w jakiś sposób zorganizowanego w obecnym czasie. Zdaję sobie sprawę z faktu, że realnie rzecz biorąc jest to trudne, a w zasadzie praktycznie nierealne do zrealizowania, gdyż zawsze ktoś życzliwy się znajdzie, kto organizatorowi – kozakowi nogę zechce podłożyć. Natomiast jest jedna forma zorganizowania biegu, na którą wpadł król innowacyjności biegowej czyli Robert dłużej znany. Jak podaje na stronie na

Czytaj Dalej ->

Dzień biegowej paniki

Trzeba przyznać, że mieliśmy wczoraj wyjątkowy dzień. Od rana na wszystkich biegowych portalach rozniosła się wieść że wprowadzono oficjalny zakaz biegania. I że nie wolno biegać i basta. Najpoważniejsze biegowe portale zamieszczały taką informację. No i zapanowała ogólnointernetowa panika. Najbardziej wpływowi biegowi blogerzy, vlogerzy, youtuberzy prześcigali się rozpaczliwym krzyczeniu, rozpaczaniu, ewentualnym godzeniu z tym, co wydawało się być nieuniknione. Jakoś nikt nie zwrócił uwagi na taki drobiazg, że zakaz

Czytaj Dalej ->

Nadszedł czas startowania inaczej…

Jak wszyscy wiemy od ponad tygodnia na terenie prawie całego kraju spadło na nas wszystkich zdrowotne odosobnienie. Niczym ognia mamy unikać przebywania w grupach, sporo osób poszło na pracę zdalną, część na urlopy, czyli generalnie w mniejszym lub większym stopniu jesteśmy wszyscy w bardziej lub mniej, ale zawsze czarnej dupie. Nie jest to czas na konwenanse więc napisałem jak jest. I ta czarna dupa dotyczy praktycznie wszystkich sfer naszego życia: i tych związanych z pracą, jak i różnymi pasjami. No chyba, że czyjąś pasją

Czytaj Dalej ->

Biegajmy sami, a wszystko będzie dobrze…

Jak widać powoli stawka jest podbijana. Ze stanu zagrożenia epidemiologicznego wkroczyliśmy obecnie w stan epidemii. Co prawda wielkiej na razie różnicy to nie robi, a jak podaje Gazeta Prawna główne obostrzenia to: wprowadzenie zakazu opuszczania określonych obszarów, nakazu przebywania w innych, zamykania instytucji i zakładów pracy, reglamentowania pewnych towarów, kierowanie do pracy w zwalczaniu epidemii, udostępnienie lokali, przejmowanie pojazdów, poddania się obowiązkowi badań. Jak zaznaczył obecnie władający nam Premier:

Czytaj Dalej ->

Pokonując własne ograniczenia

Miałem ostatnio wyjątkową przyjemność nawiązać kontakt z Jarkiem Piorkowskim, którego historia powinna być dla wielu z nas inspiracją i dowodem na to, że nasze słabości, tak naprawdę są bardzo małe, a ich pokonywanie powinno być naszym życiowym motto. . Na początku krótkie wprowadzenie z fanpage Jarka:

„Na Sosnowieckiej olimpiadzie sportowej dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej ruchowo kilkukrotnie miałem okazje uczestniczyć z dużymi sukcesami. Większość medali które zdobyłem pochodzi z tych zawodów. Super

Czytaj Dalej ->

Czas wirusa, czas paniki

Trzeba przyznać, że obecne czasy są na swój sposób bez wątpienia wyjątkowe. Nasze pokolenie oraz te pokolenia które przyszły po nas w zasadzie nie miały do tej pory takiego czasu próby. I jak widać różnie na nas ta próba wpływa. W większości przypadków ( przynajmniej tych, z którymi ja się spotkałem) podbiegamy do problemu w miarę rozsądnie i bez zbytniej histerycznej napinki, ale oczywiście są wyjątki. Dzisiaj w sklepie widziałem gościa odzianego jak kosmita. W rękawiczkach, maseczce na twarzy goglach narciarskich

Czytaj Dalej ->

Sezon startowy chyba stracony

Jak widać obecna sytuacja, mimo że niby bez jakiegoś ogromnego i porażającego kataklizmu zarażeń w naszym kraju, nie zalicza się do miłych i przyjemnych. Wszyscy żyjemy trochę jak na wielkiej beczce prochu pod którąś ktoś bawi się zapalniczką, a my dmuchamy ze wszystkich sił starając się ogień zagasić. Co z tego wyniknie i jak sytuacja się rozwinie na obecną chwilę nie poważę się wyrokować, ale mamy bez wątpienia bardzo ciekawe czasy. Znany nam świat trochę stanął na głowie, ewentualnie wywija nieustannego kozła.

Czytaj Dalej ->