Ważna biegowa informacja zapisowa z piłkarskim sensacyjno-kryminalnym wątkiem w tle

Zanim zacznę moją wieczna formułką, krotka info, że rozszerzenie drugiej części tytułu na końcu obecnego wpisu

No i już wracam do tradycji, czyli na początku zgodnie z zasadami i innymi takimi, co oznacza wiadomo w czym rzecz. Kal dzięki za miły komentarz. Staram się mogę i potrafię i jeżeli komuś moje skrobiące wynurzenia pomogą we wbiegnięciu w naszą pasję, będzie mi bardzo miło. Robercie dłużej znany o tej dziewczynce już kilka dni temu pisałem. No nie wiem, czy chciałbym z nią w jednym biegu pobiec. Ale ona by

Czytaj Dalej ->

Weekendowa pogadanka biegacza amatora

 

No i zaczynamy nowy weekend. Ten będzie spokojny, bez zbytniego ognia. Dzisiaj klasyczny dzień bezbiegowy, a jutro… Właśnie jutro sobota i mój ulubiony bieg, a co to oznacza, nie muszę chyba pisać. Sobota, godzina 9 rano Cytadela, czyli miejsce, gdzie zanurzam się w gorących czekających na mnie ramion mojej biegowej żony, czyli Parkrun. Moja biegowa rozkosz, ale już dawno nie zakończona pełnym spełnieniem. Nie wierzę, żebym w tym tygodniu już spełnienie przeżył i życiówkę poprawił, ale zejście poniżej 24 minut

Czytaj Dalej ->

Rekordowe korzyści piłkarskich sponsorów

Dzisiaj otrzymałem bardzo ciekawy tekst na temat sponsoringu sportowego, dlatego postanowiłem go wrzucić. Co prawda nie ma w nim słowa o biegania, ale sam temat sponsoringu sportowego jest mi akurat bliski z racji mojego wykształcenia oraz pewnego już doświadczenia w tej materii przez kilka lat uzyskiwanego, dlatego wrzucam tekst. Co prawda w tej chwili trochę się przebranżowiłem, ale może kiedyś o moich w tym zakresie doświadczeniach coś skrobnę, bo także były dosyć sądzę interesujące. Ale może kiedyś… No i sorry, że

Czytaj Dalej ->

Miesiąc do najważniejszego wyzwania

Zerkam dzisiaj rano w kalendarz i czuję na plecach przepływające dreszcze podniecenia połączonych  z ognistym pożądaniem. Mamy 9 lipca co oznacza, że równo za miesiąc, czyli 9 sierpnia czeka mnie moja biegowa chwila prawdy. Równo  3 lata i 9 dni od czasu, kiedy dopadło mnie pożądanie biegowe. Po 8 pokonanych półmaratonach, 15 albo 16 dziesiątkach, w tym paru z hakiem, ponad 130 “piątkach”. W tym właśnie dniu stanę w Szczecinku do mojego pierwszego Królewskiego Dystansu. Jak na razie zapisy biegną wyjątkowo

Czytaj Dalej ->

Puma versus Nike

Na początku zgodnie z zasadami i innymi takimi. Marku, dzięki za uwagę. Nie wiem skąd to nieszczęsne „z” mi się przyplątało, ale już się odplątało. To znaczy wiem. Dopadła mnie tak zwana pomroczność jasna, albo ciemna. W zależności komu jaka pasuje. Dawidzie generalnie nie skrobałem na temat dodatków czy używek, raczej o tym gdzie możemy dobry biegający sprzęt kupić i za rozsądne pieniądze. No chyba ze jesteś zwolennikiem biegania nago ( nic w tym w końcu złego) i faktycznie wtedy nic nie potrzeba. No, ale bieganie

Czytaj Dalej ->

Biegowa aleja zakupowa

Tak analizując kilka komentarzy, które pod porannym wpisem zostały wrzucone, dochodzę do wniosku, że dobrze byłoby zrobić wykaz dobrych miejsc zakupowych wiadomego asortymentu. I to nie tylko moje zdanie, ale także wszystkich osób mnie odwiedzających. Gdyż przy tak rozbudowanym temacie chcąc uzyskać względną pełnię obrazu, warto poznać wiele zdań i opinii. Tak więc podbiegamy do tematu: gdzie osoba biegająca z radością pieniądze na realizację swoich pasji przeznaczy. Bardzo ciekawy komentarz wrzucił Michu:

Wielu osobom

Czytaj Dalej ->

Ballada zakupowa biegacza amatora

Robercie później poznany, jak pod koniec wczorajszego wpisu napisałem operacja zakończyła się sukcesem, a szczegóły za chwilę

Dzisiaj rano, zgodnie z wczorajszą zapowiedzią zamieszczam prezentację, jak wyglądało kupowanie butów do biegania przez biegacza amatora. Ale by dokładnie ukazać, jak w tym zakresie zmieniało się postrzeganie tematu muszę się cofnąć do początku mojej przygody biegowej. Kiedy rozpoczął się mój biegowy związek uznałem, że buty trzeba do biegania kupić. W tym celu udałem się do jednego ze

Czytaj Dalej ->