Tak na podsumowanie wczorajszych parkrun rozważań, obaw i szans na przyszłość

Na początku zgodnie z obowiązującymi na moim blogu zasadami… no i wiadomo co dalej. Cezary, oczywiście pamiętamy wszyscy o Twojej deklaracji, że od nowego sezonu parkrun chcesz się skupić tylko na wolontariacie. To super, byle byśmy do tego nowego sezonu dotrwali. Ale w moim szalonym entuzjazmie, a może naiwności wierzę, ze wszystko dobrze się ułoży i że dalej po cytadeli w wersji parkrun będziemy śmigali. Michu i Ty dochodzisz, tak mi się wydaje do istoty problemu. Tu nawet nie chodzi Robercie wcześniej poznany o to, że

Czytaj Dalej ->

Parkrun alert, parkrun nas wzywa, parkun nas potrzebuje

Na początku zanim zacznę bić w werble i grać larum na wszystkich możliwych trąbkach, pianinach, fortepianach, tamburynach  oraz znanych i nieznanych instrumentach muzycznych, szybkie nawiązanie do komentarza Sławka. Super, że jedziesz z nami o Grodziska. Jest już nas na liście aż trzech lub czterech. Jest szansa ze tak jak w zeszłym roku znowu pojedziemy razem. I to by było super. A teraz przechodzę już do głównego punktu dzisiejszego pisania. Zamieszczam w całości komentarz Roberta pod porannym wpisem wrzucony: „Paweł

Czytaj Dalej ->

Z wielkim podziękowaniem dla …

Jak zwykle na początku mojego pisania nawiązuję do wcześniejszych komentarzy. Niestety Robercie  dłużej znany, miałeś rację. Bieg Piotra i Pawła jest w tym samym dniu co Cross Dziewiczej Góra, któremu patronuje nasz nieodżałowany śp. January. Jeszcze myślałem, by ewentualnie tu i tu, ale nie ma opcji. Start Piotra i Pawła jest o 9.30, a w Czerwonaku o 10.00. Co prawda w Czerwonaku startujemy na dochodzenie, i w odstępach 15 sekundowych, przy całej grupie 222 osób, co przy 4 zawodnikach na minutę, wychodzi, że cała grupa

Czytaj Dalej ->

Nasze biegajace, ale nie tylko tematy

Na początku, zgodnie z obowiązującymi na moim blogu zasadami, zaczynam od nawiązania do wczorajszych komentarzy.  Biegająca z wilkiem w Bydgoszczy mieliśmy już 11 bieg, więc prawie 3 miesiące temu powinno się zacząć. Wrzucam link do bydgoskiej strony: http://www.parkrun.pl/bydgoszcz/ . Jedyne co trzeba, to zarejestrować się na stronie, potem wydrukować przesłany na podany adres kod uczestnika no i to co najgorsze wstać, by koło 30 minut przed 9 ( w końcu trzeba się najpierw rozgrzać,

Czytaj Dalej ->

Biegowe plany biegacza amatora

Jak to mam w zwyczaju, zaczynam od nawiązania do wcześniejszych komentarzy. Michu masz rację co do piesków. Jeżeli w czasie biegu przeszkadzają, to bardziej wina właściciela, który nieumiejętnie je prowadzi niż samych szczekających i ogonami machających. Robercie, co do filmiku z karnymi, nie chce mi się wierzyć, by nie było to jakoś wyreżyserowane, chociaż z drugiej strony, kto by zgadzał tyle razy pod rząd piłką w głowę dostawać i tak precyzyjnie strzelać, by w taki, a nie inny sposób trafiać.

Dosyć często ostatnio

Czytaj Dalej ->

Z psami bieganie na parkrunie

Zgodnie z zapowiedzią obecny wpis chciałbym zacząć od nawiązania do sobotnich późniejszych komentarzy. Robercie trochę później poznany, co do biegania w okolicach Swarzędza na wybieganiu do maratonu przygotowującego, to nad trasą jeszcze pomyślimy. Jest opcja ze swarzędzką zielenią się zmierzyć. Byle te 30 km wyszło. A jak fantazja nas chwyci to do Robakowa z ronda rataje się przebiegniemy i kogoś tam odwiedzimy.  Więcej szczegółów w dalszej  części wpisu. Co do reszty komentarzy, to jak widzę stanowią one dysputę

Czytaj Dalej ->

Tradycyjna analiza sobotniego parkrun

Na początku, tym razem tylko informacja, że do wczorajszej rozmowy, która pod ostatnim wpisem rozgorzała wrócę, albo w dzisiejszym popołudniowym wpisie, albo jutrzejszym porannym. Zaraz muszę wyjechać i nie wiem czy dam radę dzisiaj jeszcze coś zamieścić. Ale podejmę temat i do dysputy z przyjemnością się włączę. Nie chcę jednak tego łączyć z głównym tematem  dzisiejszego skrobania, gdyż zapewne zanim bym skończył odpowiadanie, to większość czytających zapewne by uciekła ogromem czytania przerażona, albo zanudzona.

Czytaj Dalej ->