Analiza statystyczna sobotniego parkrun

Na początku, jak to mam w zwyczaju odpowiadam na wcześniejsze komentarze. Masz rację Robercie później poznany udało mi się uzyskać czas nawet o parę sekund lepszy, niż wskazał mój stoper.

Nasi parkrun wodzowie wzięli sobie na sumienie odrobienie wynikowej kuchy z zeszłego tygodnia i w tym tygodniu rezultaty pokazały się błyskawicznie. Dlatego nie zwlekając przechodzę do głównego przesłania dzisiejszego skrobania. Tym razem frekwencja na parkrun  w porównaniu z zeszłym tygodniem wbrew niestety  prawu biegającej sinusoidy

Czytaj Dalej ->

Relacja z kolejnego parkrun

Zgodnie z narzuconymi przeze mnie zasadami na moim blogu obowiązującymi zaczynam od nawiązania do wczorajszych komentarzy. Aslana cieszę się, że jest pierwsza chętna osoba na wyprawę do Londynu . Mam nadzieję, że oferta będzie dobra i że ekipa się zbierze. Dlaczego my pakrunnerzy powinniśmy się tam wybrać nie raz i nie dwa pisałem, więc nie chcę bić piany. Zobaczymy jak sytuacja się rozwinie. Agnes to było do przewidzenia, że z wynikami już nic się nie da zrobić. Ale walczyłaś i za to Tobie cześć i chwała. Zresztą

Czytaj Dalej ->

Takie biegające marzenia. Ktoś się przyłączy?

Jak już nie raz i nie dwa pisałem ciągnie mnie na wyjazdowe wyprawy biegowe. W tej chwili chodzą mi po głowie dwa tematy. Pierwsza, o której już dzisiaj wspomniałem, to kwietniowa wyprawa do Szwecji organizowana przez Parkrun wraz liniami promowymi StenaLine. Skontaktowałem się dzisiaj z przedstawicielem StenaLine z prośbą o uściślenie pewnych wątpliwości, które mi się nasuwają. Zacznijmy jednaj od początku. W biegu wystartują tylko nasi rodzimi biegacze, więc nie będzie szans na rewanż za wizytę Karola Gustawa w połowie

Czytaj Dalej ->

Jeszcze o biegającym nowym weekendzie

Mamy już piątek, to oznacza, że nowy weekend został oficjalnie rozpoczęty. O głównym biegającym punkcie najbliższych dni, czyli Biegu dla Żołnierzy Wyklętych pisałem już wczoraj. Dziękuję za wszystkie uwagi, a szczególnie jedną korygującą od Run Natki, że w Sopocie start jest o godzinie 12. Każdego, kto zechce w niedzielę podesłać swoje wrażenia z biegu, abym mógł zamieścić na blogu serdecznie zapraszam. Podaję adres: kempinskipawel@wp.pl.  Adres może się przydać w jeszcze

Czytaj Dalej ->

Weekend dla Żołnierzy Wyklętych

Dzisiejszy tekst chciałem wrzucić jutro rano, ale  coś mi wyskoczyło, dlatego uznałem. że pora już zacząć budować weekendowy nastrój, szczególnie że jutro dosyć późno będę mógł zamieścić tekst. A może się okazać, że nawet bardzo późno, albo i wcale. Czasem są takie zakręcone dni.

Dlatego już przechodzę do istoty dzisiejszego skrobania. Powoli zbliżamy się do kolejnego, jakże wyjątkowego biegowego weekendu. Weekendu dla żołnierzy wyklętych. Przez ponad 40 lat wyklinani, obrażani, nazywani „bandytami”,

Czytaj Dalej ->

Dokończenie parkrun analizy

Na początku, jak to mam w zwyczaju szybko nawiązuję do wczorajszego komentarza Tgrega. Miałeś rację, że wszystko się wyjaśniło i musiało przemielić, przemieszać i teraz wróciło już do normy. Wczoraj z analizą wyników trochę się pośpieszyłem. Okazało się, że faktycznie trzeba było poczekać, aż najważniejsze roczne tabele biegające zaciągną czy raczej przyciągną a może wchłoną sobotnie wyniki i przemielą na swoją modłę. Troszeczkę to trwało, ale już się wszystko wyklarowało i najważniejszą analizę,

Czytaj Dalej ->

Lekko zamieszana analiza sobotniego parkrun

Lekka zmiana stylu pisania. To znaczy poranny jutrzejszy wpis dzisiaj wrzucony, a następny będzie jutro po pracy. Na początku zgodnie z zasadami odpowiadam na komentarze. Co do wyników, cóż dla mnie to jak wspomniałem mały problem. Ale dla Was łowców rekordów, to zupełnie odwrotnie Walczcie o swoje nie dajcie się. Mi to rybka czy mam 25 czy 59 minut W razie czego mogę powiedzieć, że biegłem tyłem i do tego po pijaku Ale trzymam kciuki za Wasze starania. Najbardziej żal Agnes oraz wszystkich co ostre czasy zrobili. Ale w razie

Czytaj Dalej ->