Wiosenne biegające filozofie

Na początku, jak to mam w zwyczaju, więc nie będę więcej tłumaczył, tylko od razu przejdę do istoty, czy też jądra… (hmm) rozważań. FitHealthylife, to nic nowego praktycznie wszyscy lubią Agnes i jest to tak naturalne, jak to, że po nocy przychodzi dzień, a po zimie wiosna. A jeżeli ktoś śmie mieć inne uczucia , to milczy i nie śmie się odezwać.  I niech tak zostanie. Agnes wybacz, że obecnie  dopiero, w trochę innej niż zwykle kolejności odpowiadam na Twój komentarz, ale to byłą sprawa polityczno-obyczajowa i

Czytaj Dalej ->

Czas na wiosenne bieganie

 

Na początku, tak jak to mam w zwyczaju i jak zwyczajna kultura nakazuje ( hehe uwierzyłby kto w moim przypadku), zaczynam od nawiązania od wcześniejszych komentarzy. Mam nadzieję, że panowie wybaczą, że nie pojadę, pójdę, pobiegnę chronologicznie, tylko zacznę od pani. Tak w moim odczuciu wypada i tak mnie wychowano. Agnes, już tłumaczę o co chodzi z” błysk, huk i trzask i już jej nie widać”. Nie Robercie później poznany, bynajmniej nie chodzi tu o włosy. Jeszcze nie tak dawno biegaliśmy  sobie z Agnes w zbliżonym

Czytaj Dalej ->

Nasza parkrun ilustracja ze statystyk płynąca

Zanim przejdę do kontynuacji porannego wpisu, jako zupełnie osobny, oderwany od poprzednich wpis, bez komentarzy oraz innych należnych dodatków zamieszczam wykresy naszych parkrun statystyk, które dzięki Markowi otrzymałem. Wielkie dzięki Marku super robotę wykonałeś. Wykresy obejmują 10 ostatnich startów, czyli od początku roku, co znaczy 3 stycznia  i prezentują układ statystyczny debiutantów, uzyskanych rekordów osobistych, grup pod względem ilości startów oraz frekwencji. Wszędzie jest zastosowany podział wg płci.

Czytaj Dalej ->

Analiza statystyczna wczorajszego parkrun

 

Na początku, jak to mam w zwyczaju zaczynam od odpowiedzi na wcześniejsze komentarze. Co do mojej krytyki związanej z kasą i kontrą ze strony Roberta wcześniej poznanego, Michała i Fargo. Rozumiem że Wy macie swoje argumenty, ale część nas zwykłych, szarych biegaczy jak np. Mamy-Biegamy, oraz kilka osób mamy prawo wygłosić swoje w pewnym stopniu negatywne odczucia. Ja osobiście uważam, że bieg na dystansie 10 km za taką kwotę i za taki zakres otrzymanych w zamian usług jest trochę… . Do gruntowniejszej oceny ( w

Czytaj Dalej ->

Podsumowanie Maniackiej Dziesiątki

Na początku chciałbym przeprosić wszystkich parkrunerów, którzy ewentualnie czekają na analizę naszego ulubionego wczorajszego biegu. On będzie dzisiaj wrzucona, ale w popołudniowych godzinach. Na razie dopadła mnie nutka refleksji związana z Maniacką Dziesiątką i mam nadzieję, że kilka osób nią zainteresuję. A może ktoś zechce się odnieść do moich filozoficznych wynurzeń? Zobaczymy jak się ułoży. Sam wpis będzie utrzymany w formie luźnych rozważań, łączących wczorajsze komentarze, z moimi różnymi przemyśleniami.

Czytaj Dalej ->

Przystawka do maniackiego dania głównego

Na początku, zgodnie z obowiązującymi zasadami rozpoczynam wiadomo od czego, więc chyba już nie będę zbytnio głosił, tylko od razu przejdę do konkretów. Insetto, dzięki za życzenia. Dla Ciebie także powodzenia jutro. Każdy z nas ma inne cele i pragnienia, więc niech je po prostu osiągnie. Biegająca z Wilkiem dziękuję bardzo za tak miłe słowa. Przeczytać od Ciebie w taki sposób sformułowane słowa, to sama przyjemność dla oczu i duszy osoby do której są kierowane. Jeszcze raz dziękuję. Robercie dłużej znany, co

Czytaj Dalej ->

Zaczynamy kolejny biegowy weekend

Zgodnie z jakoś tak od początku istnienia tego bloga przyjętymi zasadami nawiązuję do zamieszczonych tam i tu komentarzy. Agnes, nie ma wątpliwości, ze Twoje buty do biegania są najlepsze z najlepszych, gdyż wyniki przez Ciebie osiągane same je bronią. Tak trochę poważniej, zgadzam się, że biegać można w każdych butach w zależności od fantazji, potrzeb, obecnych stanów i możliwości  finansowych etc. Z butami jest trochę jak z samochodami. Można jeździć fiatem, oplem, daewoo, subaru, fordem, toyotą i wielu innymi markami.

Czytaj Dalej ->