Biegacz nie koń, ale…

Ostatnio wpadły mi przed oczy rodzaje końskich biegów. Tak w skrócie aby nie zanudzać mamy ich kilka: cwał, galop, kłus czy stęp z tych podstawowych oraz kilka wersji mieszanych, takich jak: inochód, trawers, tolt, piaf i pasaż. O co w nich biega? Tak dla przykładu inochód to bieg naturalny przypominający kłus. Jak widać jest ich trochę. Jeżeli kogoś temat interesuje, to jak wrzuci w wyszukiwarkę poszczególne biegi, to mu piękne opisy wybiegną.

Kiedy tak czytałem, nie wiem dlaczego ale trochę skojarzyło mi się z naszymi

Czytaj Dalej ->

Muzyka to legalny środek dopingujący dla sportowców”

Czasem zdarza mi się wrzucić na bloga nie mój tekst, ale w moim odczuciu na tyle ciekawy, że warto o nim przypomnieć. Tak też jest dzisiaj. Chciałbym przypomnieć tekst Magdy Sołtys zamieszczone na portalu Polska Biega 12.06.2013 pod pełnym tytułem: Bieganie z muzyką Rock and Run. Oczywiście nie wrzucam całości, tylko wybrane fragmenty:

” Na początku łowo o autorze. Dr Karageorghis (Brunel University, London) to autorytet w dziedzinie psychologii sportu, członek-założyciel

Czytaj Dalej ->

Różne formy nałogów

Pod wczorajszym wpisem wyrosło kilka ciekawych komentarzy. Szczególnie jeden, którego autorką była Otwierająca ci nóż w kieszni, który zatrzymał się na nałogowej formie naszej pasji wzbudził moje refleksje, których efektem jest dzisiejszy wpis. . Komentarz miał na celu jakby zdyskredytowanie mówienia o naszej pasji jako o nałogu. Gdyż nałóg sam z siebie jest zły i niedobry i dlatego nie powinniśmy go wychwalać niezależnie od tego co nam daje, czy wręcz co przynosi.

Oczywiście w zdecydowanej większości przypadków nałóg

Czytaj Dalej ->

Po cholerę nam ten maraton?

Jak już nie raz pisałem, generalnie bieganie to radość, frajda, adrenalina i dziesiątki innych motywujących nas dodatków, które nadają naszemu życiu, pewnego wyjątkowego kolorytu. Tak jak każda inna pasja, wzbogaca nasze życie pomagając wyrwać się z szarej i ponurej skorupy jestestwa, która w zasadzie każdego z nas otacza. I to od nas zależy czy jesteśmy w stanie nadać swojemu życiu jakiegoś kolorytu, czy raczej wg zasady: „jakim mnie Panie stworzyłeś, takim masz”, po prostu chcemy w miarę spokojnie i bez większych wrażeń

Czytaj Dalej ->

Spokojne dodawanie kilometrów i odejmowanie kilogramów

Do mojego głównego, tegorocznego startu czyli poznańskiego maratonu jeszcze trzy i pół miesiąca, ale postanowiłem już powoli, acz systematycznie zwiększać codziennie tuptany dystans. Co prawda, jeżeli mamy już jakieś względne przygotowanie biegowe, to treningiem na poziomie tych 5 kilometrów dziennie wzbogaconym o parę nastek w ostatnich dwóch tygodniach można, jak widziałem w zeszłym roku jakoś przetuptać Królewski Dystans, ale będzie to obarczone wcale nie małym ryzykiem wzbogaconym pewnym płomieniem szaleństwa, żeby

Czytaj Dalej ->

Ogólnoświatowy, organizacyjny dominator biegowy

Dzisiaj, jak to w każdą sobotę, pod warunkiem oczywiście, ze mam ją wolną i nic niespodziewanego nie wyskoczyło, udałem się na Cytadelę, by w moim ulubionym cyklu biegowym wystartować. Jak co sobotę w naszym mieście dosyć liczna grupa prawie 200 osobowa pojawiła się na miejscu zbiórki. Byli nie tylko biegający z Poznania, ale także mocna ekipa z Łodzi i z jeszcze paru miast naszego kraju. Co prawda tup-turystów spoza naszego kraju dzisiaj nie widziałem, ale nie raz byli, co znaczy że międzynarodowa turystyka parkrunowa

Czytaj Dalej ->

Kupmy sobie czołg

Dzisiaj coś z zupełnie innej bajki. Ostatnio przeglądając zakamarki Internetu wbiegła mi przed oczy oferta firmy handlująca sprzętem wojskowym

Jak widać można tam dostać praktycznie wszystko co w zakresie sprzętu wojskowego można bez zbytnich problemów kupić. Jak podaje strona firmy: Od 2006 r. TDM Electronics zajmuje się zawodowo demilitaryzacją, odsprzedażą i wykorzystaniem nadwyżek zapasów wojskowych sprzedawanych przez europejskie ministerstwa obrony.

Jesteśmy światowym liderem w dziedzinie byłych pojazdów wojskowych,

Czytaj Dalej ->