Jedni wolno, drudzy szybko raz zającem, a raz rybką

No i znowu zaczynamy mocny sezon biegowy, co oznacza, że do biegowego peletonu wracają wszyscy ci, którzy w okresie zimowym zapadają w sen zimowy. Znowu biegowe ścieżki zapełniają się naszym biegowym rodzeństwem. Wielu z nas decyduje się, oprócz tradycyjnego i spokojnego treningowego tuptania na starty w biegach zorganizowanych, których oferta ja biegowym rynku jest tak głęboka i szeroka, niczym największy z ziemskich oceanów. Kiedy już decydujemy się na taki start, to możemy przyjąć dwie podstawowe biegowe strategie. Jedną

Czytaj Dalej ->

Początek ciężki, a koniec radosny

Muszę przyznać, że zapewne jak większość z nas usiadłem dzisiaj przed tv czekając na pierwszy mecz naszej reprezentacji w eliminacjach do ME, które odbędą się w przyszłym roku. Niestety od początku oglądanie naszej reprezentacji trochę przypominało karmienie szpinakiem  dzieci w przedszkolu czyli jeść musicie, chociaż macie cofkę. Jednym słowem męczarnia, chociaż Austriacy jakoś nie potrafili wykorzystać swoich okazji, a jak już wywołali  pożar pod bramką, to gasił go Szczęsny.  Potem trochę nasi uspokoili

Czytaj Dalej ->

Bieganie z wiosennym uśmiechem

Wczoraj, o godzinie 22.58 rozpoczęła się nam astronomiczna wiosna, a dzisiaj rozpoczyna się już oficjalna kalendarzowa. Noc, która właśnie się skończyła była jedną z dwóch w roku równonocy – tą wiosenną, co oznaczało czas trwania dnia równa się czasowy trwania nocy. Oznacza to, że od dzisiaj dnia będzie więcej niż nocy. Kolejna równonoc nastąpi z 22/23 września i wtedy zacznie nam noc przeważać na porą dzienną. O tym jednak będziemy myśleli we wrześniu, na razie jest czym się cieszyć, bo wraz z wiosenną

Czytaj Dalej ->

Nasze sztandarowe biegi

Nie da się ukryć, że obecnie różnych imprez biegowych na bardziej lub mniej porażających dystansach mamy całą masę. Można śmiało napisać, że przerabiając taki stary tekst z czasów mojej młodości, że bieg biega biegiem pogania. Kiedy tak zerkamy w kalendarz, to aż można kociokwiku ocznego dostać i trudno się ogarnąć, co, gdzie, z kim i dlaczego. W każdym razie przerabiając klasyka: imprez biegowych ci  u nas dostatek, ale i nowe przyjmujemy na oznakę naszego dobrego samopoczucia. Ciekawe kto odgadnie źródło,

Czytaj Dalej ->

Wilcza natura osób biegających

Na początku krótkie wprowadzenie. Kiedy generalnie mówimy, czy myśli o wilkach, to pierwsze skojarzenie jest raczej negatywne: drapieżca, zabójca, wręcz zbój zwierzęcy, który patrzy jak kogo upolować i  zeżreć.  Z drugiej strony podziwiamy wilki za ich wieczne pragnienie wolności, dążenie przed siebie, niezależność, upór, siłę, pewien spryt i wytrwałość. Do tego w mitach rzymskich mamy także wilczycę w wersji bardzo pozytywnej, czyli tą, która opiekowała się założycielami wiecznego miasta czyli Remusem

Czytaj Dalej ->

Dzisiaj biegamy po irlandzku.

Dzisiaj jest wyjątkowy dzień, czyli wielkie święto naszej drugiej ojczyzny Irlandii ( w końcu tam mieszka, a jak jeszcze nie to wkrótce będzie mieszkało) więcej naszych rodaków niż rdzennych mieszkańców Zielonej Wyspy. Dlatego postanowiłem trochę więcej czasu przeznaczyć dzisiaj na ten właśnie temat. Jak podaje nieoceniona w takich sytuacjach ciocia Wiki:

Dzień Świętego Patryka (ang. Saint Patrick’s Dayirl. 

Czytaj Dalej ->

Pobiegane z wiatrem

Ostatnie dni w naszym mieście i nie tylko, gdyż także w całym kraju są pod motywem przewodnim jednego wielkiego wiatru, a w zasadzie wichury. Można śmiało napisać, że wieje jakby się ktoś powiesił. Jak ogłaszają meteorolodzy  w najbardziej ekstremalnych przypadkach wiatr może osiągać nawet i 110 km/h, a to już jest taki bardziej godny zefirek, który coś tam może zerwać czy też uszkodzić. W takich przypadkach człowiek się nawet cieszy, że ma te parę kilogramów więcej, gdyż przynajmniej go nie zwieje. Muszę

Czytaj Dalej ->