Zaczynamy drugi szczyt biegowego sezonu,

Od paru lat możemy śmiało napisać, że biegowy sezon trwa cały rok. Nie ma tego co kiedyś, w czasach gdy biegów zorganizowanych było jak na lekarstwo, a odbywały się głównie wiosną i jesienią, a zima i lato były coś jakby martwymi porami. Nie wiadomo, a może wiadomo dlaczego, ale wtedy mniej chciało się biegać. Z kolei wiosną i jesienią zawsze był wysyp zarówno biegających, co powodowało większą ilość pragnących zaspokoić ich potrzeby imprez tuptających.

Od kilku lat, wraz z przyrostem

Czytaj Dalej ->

Czy biegacze to ściemniacze?

Można napisać, że kiedy spotyka się grupa osób, to Ci w tej grupie, którzy owładnięci są pasją biegania szukają do rozmowy, a wręcz wyszukują tych, którzy także mają taką pasję. No i to się wyczuwa i kiedy się zetkną biegający to się zaczyna… Każdy temat do rozmowy jest dobry, o ile nawiązuje do biegania. No, ale o tym kiedyś już pisałem, a nie chcę zbyt natarczywie się powtarzać. Tematów przewodnich, o których mówimy jest wiele. Zaczynamy od rozważań, ile robić kilometrów

Czytaj Dalej ->

Trening z niespodzianką

Na początku jak zawsze w tym miejscu i czasie. Marku, temat który poruszyłeś, to jest myślę podstawa do zupełnie innego wpisu, nad którym zapewne kiedyś podumam. Wczoraj z powodu dnia wolnego postanowiłem sobie troszkę nadbić kilometrów. Może bez szału, ale te naście postanowiłem machnąć. Kiedy wyruszałem spod mojego poznańskiego zadupia, czyli tej części Poznania, gdzie psy szczekają tą częścią ciała, gdzie grzbiet kończy swą szlachetną nazwę a ogon się zaczyna pogoda była piękna,

Czytaj Dalej ->

Czy to nowa forma rasizmu?

Muszę przyznać, że kiedy pierwszy raz przeczytałem zawartość czegoś w stylu mema, który ten wpis prowadzi, to najpierw ogarnął mnie pusty śmiech na poziom wiedzy jego twórcy. Jak widać tworzył go ktoś, kto nie do końca wiedział, o czym pisał. Bo czy można powiedzieć Sofia Ennaoui jest rdzenną Polką? Biegnąc dalej: kolejny przykład to oczywiście Yared Shegumo. Jednak jak na razie w lekkoatletyce nie mamy takiego ciemnoskórego przyrostu naturalnego, jak np. w koszykówce, gdzie możemy wymienić

Czytaj Dalej ->

Kiedy jest dobry dzień do biegania

Czasem zdarzają się dni kiedy się chce, ale są też dni, kiedy chce się trochę mniej. Oczywiście w przypadku tego bloga mówimy głównie o bieganiu, więc jeżeli ktoś ma inne skojarzenia, niech zatrzyma je dla siebie. Muszę napisać jasno i wyraźnie, że wczoraj miałem dobry dzień do biegania.

No, ale od początku. Rano, jak w każdą wolną sobotę, kiedy mam taką możliwość udałem się mój ulubiony cykl biegowy czyli parkrun by po raz 245 pięciokilometrowy odcinek przebiec. Nie było wczoraj

Czytaj Dalej ->

Motywacja podczas finiszu

Na początku jak zawsze w tym miejscu i czasie. Marek i Iza macie rację miłość się między nimi rodziła, by wreszcie eksplodować pełnią szczęścia. Teraz szczególnie będą rozjaśnali wszystkie trasy biegowe. gdzie Sławka pobiegnie, a Damian będzie się starał dogonić ją z aparatem.

Bieganie to czynność w sumie taka sama jak każda inna. Ma swój początek i ma swój koniec. W naszym przypadku nazywa się to start i finisz. No i jak z każdą czynnością na początku jest olbrzymia siła i chęć

Czytaj Dalej ->

Bieganie- nasz odpornościowy puklerz

Muszę przyznać, że mój wczorajszy wpis o biegowym uciekaniu przed rakiem wyzwolił spore emocje. Zdecydowana większość była za, ale były osoby, co też normalne, które były przeciw postawionej tezie.. Jeden z tych za był dla wyjątkowo ważny:

Bardzo fajna inicjatywa. Biegam ponad 2,5 roku. W listopadzie 2017 okazało się że mam guza na nerce. W lutym tego roku miałem operację. Guz okazał się bardzo złośliwy, na szczęście nie zdążył dać przerzutów…. Żyję i dalej cieszę się bieganiem.”

Czytaj Dalej ->