Co tam panie w bieganiu

Nie raz już w moich wpisach nawiązywałem do mojego humanistycznego do życia przygotowania wrzucając czy też nawiązując do literatury, czy też historii, które to zawsze były moim konikiem. I to takim hasającym konikiem. Tak też będzie dzisiaj. Jestem ciekawy kto wyłapie do czego i kogo w moim dzisiejszym wpisie będą nawiązywał.

Na początku wróćmy do pytania postawionego w tytule: Co tam panie w bieganiu. Można napisać krótko: Kenijczycy ( chociaż powinno być ” Kenijczyki”  mocno trzymają, chociaż kontrole

Czytaj Dalej ->

Najlepsza motywacja do biegania

Zdaję sobie sprawę z faktu, że kiedy mówimy o motywacji do biegania to najprościej i budząc podziw wszem i wobec, jest napisać, że mamy własną wewnętrzną automotywację. Tak na zasadzie, że kiedy przychodzimy do domu z pracy, czy też rano się budzimy, to czujemy wewnętrzny impuls, który sam w sobie podrywa nas do biegania. To on wyzwala w nas moc, siłę i każe nam codzienne treningowe kilometry robić.

Owszem brzmi to fajnie i bardzo długo się nawet sprawdza, jednak od czasu do czasu dopada nas

Czytaj Dalej ->

Stary człowiek i biega

Zapewne wielu z nas skojarzy źródło tytułu dzisiejszego wpisu. Istnieje na rynku wydawniczym taka bardzo niegdyś, napisana na długo przed czasami wszechobecnego obecnie Internetu powieść. Jak ktoś nie kojarzy, to proponuję się cofnąć pamięcią do czasów szkolnych, gdyż chyba nawet to była lektura obowiązkowa. A jeżeli nawet nie obowiązkowa, to warto ją przeczytać.

No, ale wracam do istoty, clue czy też jądra (hmm) dzisiejszego wpisu. W myśl takiej trochę oklepanej czy też utartej w schematach

Czytaj Dalej ->

Biegać przed czy po jedzeniu

Pytanie, które dla wielu biegających ma jedną i prostą odpowiedź: taką, która im najbardziej się sprawdza. Podejrzewam, że większość z nas woli ruszać na bieganie po posiłku, a wiadomo, że od razu nie, ale raczej nie na głodniaka i z pustym brzuchem, bo to wydaję się być stresujące i mało motywujące.

Z drugiej strony Polak jak najedzony to…. No właśnie wiadomo jak to biegło. Powiedzmy sobie szczerze z pełnym brzuchem raczej leń nas ogarnia niż biegać się chce. Zresztą od razu wybiegać świeżo zjedzony obiad może

Czytaj Dalej ->

Węglowodany przyjazne biegaczom

Dwa dni temu wrzuciłem na bloga tekst o błogosławieństwie glikogenu dla nas biegających. Dzisiaj chciałbym jeszcze raz odnieść się do tego tekstu, by wskazać produkty, szczególnie nam do biegania przyjazne. Jak głosi portal biegologia:

“Węglowodany stanowią główne źródło energii dla organizmu każdego człowieka. Po strawieniu i wchłonięciu do tkanek, już w formie glukozy są utleniane i ten właśnie proces daje nam energię, która jest wykorzystywana przez nasz organizm.

Są one także

Czytaj Dalej ->

Coś w stylu savoir vivre półmaratonu

 

Ostatnio na stronie realbuzz.com wbiegł mi przed oczy interesujący artykuł Jacka Wojnarowskiego wskazujący 4 ciekawe dobre maniery czy raczej zasady, a może  bon ton dla osób, które planują zmierzyć z półmaratonem. Podsumowując coś w  stylu savoir vivre półmaratonu Co ciekawe tekst był napisany w języku angielskim, a tłumaczenia polskiego nigdzie nie znalazłem, więc postanowiłem zabawić się w tłumacza. Oczywiście nie jest to tłumaczenie słowo w słowo, tylko podstawowe założenia tekstu:

„Jesteś przerażony

Czytaj Dalej ->

Co nas najbardziej motywuje do biegania

Można śmiało napisać, że to temat rzeka, morze, a może i ocean, na który hektolitry atramentu już wylano. Muszę przyznać, że przebiegłem wczoraj trochę po Internecie szukając odpowiedzi na to pytanie i …. Jakoś jej nie znalazłem. Owszem istnieje setki, jak nie tysiące tekstów na temat w motywacji w bieganiu, ale krążą one jakby dookoła pytania, które zadałem, ale nie odpowiadają na nie konkretnie. Motywacja jest przedstawiona jako cele dla osób już biegających odpowiedzi na pytania dlaczego

Czytaj Dalej ->