Blog biegacza amatora jako przekaźnik aplikacyjny

Na początku, jak to zwykle w tym miejscu i czasie. Agnieszka i Robercie dłużej znany na razie zbieram dane, analizuję i wyciągam wnioski. Jak dobiegnę do mety, to podniosę albo nie zasłonę. Na razie jest na to za wcześnie. Z natury jestem raczej ostrożny.

Jedynie, gdzie dałem się porwać czyjejś wizji to miało miejsce parę dni temu w związku z propozycją pomocy w wypromowaniu aplikacji Pace Control.

Dwa dni temu od twórcy aplikacji otrzymałem bardzo motywującego maila:

Cześć,

muszę przyznać, że

Czytaj Dalej ->

Analiza składu ciała biegacza amatora

Od jakiegoś czasu delikatnie wprowadzam się do mojej wymarzonej wizji, czyli pomaganiu ludziom w dochodzeniu do zdrowego stylu życia. Sam w końcu wiem, ale wewnętrznych cierpień i upokorzeń przechodzą ludzie otyli. Z własnej autopsji wiem ile potrzeba wyrzeczeń i wytrwałości, by z wagi ponad 130 kg zejść do 78 kg. Nawet było już poniżej 70, ale trzeba to było naprawić. Zresztą lubię pomagać i sądzę, że chyba może mi to wybiegać. Dlatego od jakiegoś czasu delikatnie zaczynam współpracować

Czytaj Dalej ->

No to tup pod nowy weekend

Czasem nie wiadomo skąd mnie bierze na przerabianie różnych utworów muzycznych. Ten, który wczoraj wziąłem na moją tapetę zalicza się do gatunku tylko dla dorosłych. Nie wiem czy pamiętacie taki kawałek, większość z moich miłych odwiedzających jest trochę młodsza ode mnie, a to był w latach mojej zamierzchłej młodości wielki hit. Oczywiście poniżej zamieszczam mój tekst

https://www.youtube.com/watch?v=ClgD1IkdOXU

Bieganie lubi zawsze…

No to tup

Robert biegnij

Sławek tup przed siebie

 

Biegniemy jak zawsze

Nie ważne

Czytaj Dalej ->

Słowaku kocham cię jak Irlandię…

Właśnie zdałem sobie sprawę, że przyszła niedziela będzie bardzo wyjątkowa. Najpierw, przed południem wybieram się do Grodziska, by pobiec  w moim ulubionym półmaratonie. To będzie już mój trzeci start w Grodzisku. Za pierwszym razem było gorąco jak w Królestwie Piekielnym, ale jeszcze gorętsza była atmosfera robiona przez mieszkańców na trasie.  Zresztą wrażenia przed, w trakcie i po samym biegu – bezcenne. Dlatego też w zeszłym zdecydowałem sie ponownie ze Słowakiem się zmierzyć.

Czytaj Dalej ->

Bieganie jest jak śpiewanie

Ostatnio jeden znajomy ( ktoś, kto nie biega) powiedział mi, że bieganie nie jest dla niego, nawet dla większości ludzi, gdyż jest to sport dla wybrańców. Bo nie każdy może, nie każdy potrafi i w ogóle i w szczególe. Kiedy mi to mówił, patrząc na niego trochę, jak na kosmitę nagle zdałem sobie sprawę, że tak myśli jeszcze wiele osób. Ba, ja sam te kilka, nie mówiąc o kilkunastu czy jeszcze dalej latach wstecz myślałem identycznie. I w tym momencie zdałem sobie sprawę z faktu jak wiele osób

Czytaj Dalej ->

Trzymaj swoje tempo pod kontrolą

Po raz pierwszy zdarza mi się dwa razy jedną wiadomość wrzucać na różne portale. Pierwsza “wrzuta” była wczoraj wieczorem, a dzisiaj rano druga. Powód jest jeden. Jeżeli mogę pomóc obu stronom, czyli twórcy aplikacji w promocji, a biegaczom w otrzymaniu darmowej aplikacji, która może im pomóc w realizacji ich pasji, to ja zawsze jestem za i działam, jak tylko potrafię.

Zacznijmy może od standardowego zwyczaju. Robercie dłużej znany, cóż z reguły napój chmielowy jak piję, to wieczorem,

Czytaj Dalej ->

Reset biegowy biegacza amatora

Jestem obecnie na etapie resetu biegowego. Po zimowo –wiosennej sesji biegowej w skład której wbiegły 3 dziesiątki, dwa półmaratony i dwa maratony oraz na dodatek 16 parkrun i jeden Bieg Żołnierzy Wyklętych nadbiegł czas na tuptające wyciszenie. Do końca czerwca jestem na zupełnym biegowym luzie. Tak na zasadzie, że dreptam sobie kiedy chce, ile i jak chce bez żadnego założonego treningowego celu. Nawet do Grodziska pojadę na zasadzie biec by przebiec ciesząc się każdym przetuptanym metrem.

Na

Czytaj Dalej ->