Leniwa Danuta może nierychliwa

Muszę przyznać, że znana w nie tylko biegowym światku firma cateringowa występująca pod tak charakterystyczną nazwą jak Leniwa Danuta zaskakuje mnie coraz bardziej. Ale zacznijmy od początku, gdyż z pewnością większość nie pamięta całej sytuacji. Po raz pierwszy o Leniwej Danucie napisałem chyba półmaratonie w Poznaniu w 2014 roku. Nie był to pochlebny komentarz, gdyż pożywienie było jakie było. Potem jeszcze raz czy dwa wspominałem gdzieś o nich jako o karmiących od których warto uciekać.

Czytaj Dalej ->

Trening mentalny, ankieta plus do wygrania 2 pakiety na poznański maraton

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Sławku wielkie dzięki za miłe słowa. I na tym może poprzestanę.

Od jakiegoś czasu mam niewątpliwą przyjemność współpracowania ( na zasadzie wstawiania na blogu informacji) z Panią Anią, która specjalizuje się treningu mentalnym. Osoby, które trochę częściej u mnie bywają mogły zapoznać się z kolejnymi etapami takiego treningu. Teraz nadbiega czas podsumowania. Zamieszczam kolejną informację od Pani Ani  ( informację, która szczególnie biegaczy

Czytaj Dalej ->

Metamorfoza biegacza amatora

Obecny wpis został trochę wywołany przez Roberta dłużej znanego, który w jednym z komentarzy zapytał czy mam tylko jedno zdjęcie z mojej przeszłości, kiedy ważyłem hmmm jakby to nazwać… trochę więcej niż obecnie. Zrobiłem przeszukanie moich albumów i ku mojemu zdumieniu za dużo zdjęć nie znalazłem. Z pewnością było to związane z tym, że w tamtym czasie nie lubiłem, kiedy mi robiono zdjęcia. Dla większości moich miłych gości problem otyłości nie istnieje i z pewnością nawet sobie

Czytaj Dalej ->

Grodziska Kult-owa przeróbka biegacza amatora

Muszę przyznać, że dzisiaj dopadła mnie na parkrun wizja by przerobić kawałek Kultu. Muszę przyznać, że nie było to łatwe, gdyż Kazik ma taką dykcję, że nadążyć za nią, dla nas drewnianouchych to niemal niemożliwe. Zaczynam od oryginału dla osłuchania i kto może nie słyszał:

https://www.youtube.com/watch?v=I8NcELiIMHg

Jeden biegacz drugi biegacz, strefa startu cholera zapchana

Przybyliśmy tu na wojnę o pakiety już od samego rana,

Tłum biegaczy się kłębi, dym nad nami się unosi,

Kto da radę,

Czytaj Dalej ->

Nowa świecka (parkrun) tradycja

Na początku szybkie pytanie. Kto kojarzy skąd tytuł dzisiejszego wpisu. Dla ułatwienia skrobnę, że oryginale był bez parkrun. Do szybkiego podumania, a już przechodzę do istoty dzisiejszego skrobania. Muszę przyznać bez bicia, że jeszcze wieczorem myślałem, że jednak odpuszczę sobie dzisiejszy parkrun. Tak nie do końca mi się chciało. No, ale kiedy rano mój wewnętrzny budzik zerwał mnie na nogi, a moje drugie tuptające ja zrobiło wewnętrzny raban i harmider, że spać się nie dało, to cóż

Czytaj Dalej ->

Blog biegacza amatora jako przekaźnik aplikacyjny

Na początku, jak to zwykle w tym miejscu i czasie. Agnieszka i Robercie dłużej znany na razie zbieram dane, analizuję i wyciągam wnioski. Jak dobiegnę do mety, to podniosę albo nie zasłonę. Na razie jest na to za wcześnie. Z natury jestem raczej ostrożny.

Jedynie, gdzie dałem się porwać czyjejś wizji to miało miejsce parę dni temu w związku z propozycją pomocy w wypromowaniu aplikacji Pace Control.

Dwa dni temu od twórcy aplikacji otrzymałem bardzo motywującego maila:

Cześć,

muszę przyznać, że

Czytaj Dalej ->

Analiza składu ciała biegacza amatora

Od jakiegoś czasu delikatnie wprowadzam się do mojej wymarzonej wizji, czyli pomaganiu ludziom w dochodzeniu do zdrowego stylu życia. Sam w końcu wiem, ale wewnętrznych cierpień i upokorzeń przechodzą ludzie otyli. Z własnej autopsji wiem ile potrzeba wyrzeczeń i wytrwałości, by z wagi ponad 130 kg zejść do 78 kg. Nawet było już poniżej 70, ale trzeba to było naprawić. Zresztą lubię pomagać i sądzę, że chyba może mi to wybiegać. Dlatego od jakiegoś czasu delikatnie zaczynam współpracować

Czytaj Dalej ->