Czy możemy powiedzieć: jesteśmy gotowi na maraton?

Do najważniejszego mojego w tym roku startu, czyli poznańskiego maratonu pozostał niecały tydzień. Wiadomo, że już teraz raczej nic się więcej nie zrobi w kwestii przygotowania. To co zostało zasiane już wyrosło i można jedynie trochę pielęgnować, aby nie zaschło.

No i w tym momencie nasuwa się pytanie: czy my amatorzy czystej wody możemy z czystym sumieniem powiedzieć, że tak jesteśmy gotowi na maraton, biegniemy jak po swoje i mamy cel czasowy, który na 90% zrealizujemy? No cóż, jeżeli faktycznie jesteśmy amatorami

Czytaj Dalej ->

Ostatni tydzień do maratonu

Do mojego najważniejszego w tym roku startu, czyli poznańskiego maratonu pozostał tydzień. Co można, czy może czy warto jeszcze coś treningowego w te ostatnie dni robić? Przebiegłem wzrokiem po poradach specjalistów i znawców tematu i takie dwie opinie postanowiłem u siebie zamieścić:

Piotr Suchenia (  magister wychowania fizycznegodyplomowany trener lekkiej atletyki oraz właścicielem firmy RUN-PASSION.PL oraz co najważniejsze pierwszy

Czytaj Dalej ->

Startowe kości zostały rzucone

Dzisiaj takie trochę hamletowskie o podłożu Cezara rozważanie we współczesnej wersji. Na początku zaczynamy od Hamleta. Wczoraj zdałem sobie sprawę, że do końca pierwszej puli zapisów na poznański maraton w najniższej zapisowej kwocie 120 PLN pozostało nam jeszcze dziewięć dni, czyli do końca miesiąca. Owszem  do startu mamy jeszcze prawie pół roku, a trudno jest tak zaplanować swój czas, by móc przypuścić, że akurat 20 października w niedzielę znajdziemy na tyle wolny dzień, by ruszyć na trasę Królewskiego

Czytaj Dalej ->

List otwarty biegacza do mieszkańców

Dzisiaj chciałbym kontynuować serial listów otwartych. Najbliższe kilka miesięcy to czas, w którym większość naszych miast przynajmniej raz będzie sparaliżowana ze względu na tłum biegnących blokujących główne ulice. Tylko w ten weekend mamy maratony w Gdańsku i Warszawie oraz półmaraton w Poznaniu, co oznacza tup-blokadę trzech wielkich miast. Wiem, że będzie sporo osób, które będą nas wyklinały, dlatego chciałbym się do nich oficjalnie zwrócić:

Nasi kochani wku…znaczy zdenerwowani mieszkańcy

Pragniemy grzecznie

Czytaj Dalej ->