Miasto moje widzę rozbiegane

Kiedy zacząłem biegać, a było to prawie 7 lat temu ( zacząłem biegać w sierpniu 2012), to takie masowe tuptanie dopiero się rozwijało. Mieliśmy trochę biegów zorganizowanych, w tamtym roku w Polsce wystartował parkrun z pierwszymi, o ile dobrze pamiętam czterema, albo pięcioma lokalizacjami ( Gdynia, Gdańsk, Łódź, Poznań i chyba jeszcze jedno miasto, ale nie jestem pewien), ale generalnie szału nie było. Głównymi imprezami biegowymi w naszym mieście był maraton, półmaraton, bieg sylwestrowy, maniacka dziesiątka, bieg

Czytaj Dalej ->

Wielka reklama za śmieszne pieniądze

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Robercie później poznany, do temayki tempa na treningu wrócę jutro rano, dzisiaj chciałem poruszyć trochę inną sprawę. Wiadomo, że czasem poruszam na blogu tematy nie zawsze związane tylko z bieganiem.

Ostatnio na rynku medialnym jedna z czołowych energetycznych marek pokazała, jak można za stosunkowo rozsądne pieniądze zrobić ogólnopolską reklamę, która trafi do tysięcy, a co najważniejsze głęboko zapadnie im w pamięci. Cały mój wpis nawiązuje

Czytaj Dalej ->


Prowokacyjna zadyma w czasie czarnego protestu w Poznaniu

Miałem na chwilę zamilknąć, ale są sprawy ważne i ważniejsze. I takie przy których trzeba reagować natychmiast. Tak też było wczoraj. W Poznaniu odbył się na Placu Czarny Protest. Jak podaje Onet.pl „W stolicy Wielkopolski, podobnie jak w innych miastach kraju, odbyła się w poniedziałek manifestacja przeciwników zaostrzania przepisów dotyczących aborcji. W Poznaniu, po zakończeniu zgromadzenia, część jego uczestników przeszła z placu na którym odbywał się “czarny protest” w

Czytaj Dalej ->


Słowaku kocham cię jak Irlandię…

Właśnie zdałem sobie sprawę, że przyszła niedziela będzie bardzo wyjątkowa. Najpierw, przed południem wybieram się do Grodziska, by pobiec  w moim ulubionym półmaratonie. To będzie już mój trzeci start w Grodzisku. Za pierwszym razem było gorąco jak w Królestwie Piekielnym, ale jeszcze gorętsza była atmosfera robiona przez mieszkańców na trasie.  Zresztą wrażenia przed, w trakcie i po samym biegu – bezcenne. Dlatego też w zeszłym zdecydowałem sie ponownie ze Słowakiem się zmierzyć.

Czytaj Dalej ->


Rzecz o “Warszafce”, płaceniu “karkom” i kopaniu byka w pupę

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Robiken 15 maja, jak nic niespodziewanego się nie zdarzy, to pobiegnę w Krakowie. Ale do Białegostoku mam nadzieję, ze kiedyś zawitam, bo dużo dobrego słyszałem o tym półmaratonie. Maciek, żeby było jasne. Doskonale sam staram się rozumieć niezadowolenie osób niebiegających naszym zamykanie miast i utrudnianiem im życia. Robercie dłużej znany napisałbym, ze może problem być nudny dla nas, ale nie dla nich. Moje przesłanie było troszkę inne. Burzyło

Czytaj Dalej ->


Pyrkon brzmi prawie jak parkrun

Na początku, jak zawsze w tym miejscu i czasie. Macieju masz rację, że każdy z nas tuptajacych swoje tempo OBW ma na zupełnie innym poziomie i do swoich możliwości tuptajacych dopasowane. Co do planów treningowych, to odkąd zacząłem je otrzymywać i co najważniejsze stosować, to widzę poprawę moich wyników. Tyle, że ja mam plany otrzymywane od osoby fizycznej, która zna się na tym, a nie ściagam ich z netu na zasadzie wszycyscy tak mogą, to ja też. I tu jest chyba spora różnica.

Nie wiem, ile

Czytaj Dalej ->


Robimy doping, hej Kraków robimy doping

Na początku, jak zwykle w tym miejscu i czasie. Michu, co dystansowych rozwiązań biegowych historycznie uwarunkowanych ( mam nadzieję, że każdy zrozumiał), to zapewne masz rację, że na początku „piątek” zapewne nie było. Ja się tutaj się nie wypowiadam, gdyż 8 lat temu jeszcze nie myślałem nawet, że zacznę biegać, a kiedy już „wdepnąłem” w naszą pasję, to właśnie od piątek. Jeżeli piszesz, że za Twoich początków tak było, to nie mam powodów, by nie wierzyć. Kiedyś było mniej

Czytaj Dalej ->