Bieganie – zboczenie o lekkim zabarwieniu masochistycznym

Może dzisiaj jest troszkę lepiej, ale w ostatnich dniach stało się, co się stać musiało, czyli upalne lato obnażyło się bezwstydnie waląc nas swoimi palącymi promieniami słonecznymi. Na dworze duchota, ani orzeźwiającego oddechu w płuca złapać, tylko połączony z wszechobecnym kurzem rozpalony mur powietrza. Wyjście w taką pogodę na bieganie to już bardziej udręka niż przyjemność. Ktoś może śmiało to skomentować, że to już zboczenie w sam raz dla różnej maści masochistów, gdyż

Czytaj Dalej ->

Mecz czy trening – oto jest pytanie

No i się zaczęło. Kolejne Mistrzostwa Świata w piłce nożnej, czyli święto dla fanów kopanej. Nie jest chyba tajemnicą, że także dla wielu nas biegających. Oznacza to konieczność dokonywania często trudnych wyborów. Muszę przyznać, że sam kiedyś byłem wielkim fanem piłki. Niezależnie czy nasi grali czy nie grali w czasie Mistrzostw Świata czy Europy opanowywałem telewizor nie dopuszczając nikogo innego w czasie, kiedy trwały mecze.

Z wiekiem chyba jednak to przechodzi, gdyż muszę przyznać,

Czytaj Dalej ->

Jaka jest różnica między bieganiem biegacza a piłkarza

W piątek podczas meczu otwierającego Mistrzostwa Świata pomiędzy Rosją a Szejkami padało w pewnym momencie zdanie, że najciężej pracujący zawodnik Sbornej przebiegł w 80 minut 11 kilometrów. Zagłębiłem się w ten temat i wyczytałem po jednym z meczów Ligi Mistrzów takie zdanie: „ 30-letni piłkarz w ciągu dokładnie 97 minut meczu (łącznie z doliczonymi) przebiegł aż 16837 metrów! To niesamowity wynik, zwłaszcza jeśli spojrzymy na to, jaki na ostatnich mistrzostwach świata był rekord

Czytaj Dalej ->

Aktywność ( nie tylko biegowa) w rytmie muzyki

 

Czasem zdarza mi się wrzucić tekst, który otrzymują z prośbą zamieszczenie na blogu. Jeżeli uznaję, że faktycznie jest on na tyle interesujący, że może nas tuptających w jakiś sposób poruszyć z największą przyjemnością go zamieszczam Tak jest i dzisiaj

„Bieganie i jazda na rowerze to zdecydowanie jedne z najczęściej wybieranych form spędzania wolnego czasu. Zainteresowanie nimi wciąż rośnie, co świetnie wpływa na wiele czynników. Główną rolę odgrywa tu aspekt sportowy, a jak

Czytaj Dalej ->

Piekło, szatani i bieganie

No i się nam zrobiło lato. Nagle, niespodziewanie na początku czerwca tak nam przywaliło, aż czerwone, rozpalone świeczki przed oczami i pod ciałem się pojawiły. Tak w skrócie, aby nie przedłużać: zrobiło się wręcz cholernie gorąco. Tak gorąco, że najchętniej zdjęlibyśmy wszystko, co na sobie mamy i uwalili się gdzieś, gdzie jest cień, zimna woda do pochlapania oraz oczywiście cała gama chłodzących napoi. Wychodzenie w taką pogodę by potuptać dla wielu trzeźwo i zdrowo myślących graniczy wręcz z masochistyczną

Czytaj Dalej ->

Endorfiny czyli naturalna viagra

 

Chyba wszyscy z nas spotkali się określeniem „endorfiny”. Każda osoba biegająca ma swoje w tym zakresie przemyślenia i definicje. Dlatego chciałbym trochę tematykę ujednolicić, abyśmy wszyscy stworzyli sobie jednoznaczny i wspólny dla wszystkich obraz. Jak głosi wszystko wiedząca ciocia Viki:

Endorfiny (skrótowiec od „endogenne morfiny”) – grupa hormonów peptydowych, wywołują dobre

Czytaj Dalej ->

Pożeracze czasu i smakosze kilometrów

 

Kiedy tak sobie będąc jednocześnie w środku, ale i z boku obserwuję nasz tuptajacy tłum, to dobiegam do wniosku, ze generalnie można nas podzielić na dwie główne grupy. Określiłbym je jako pożeraczy czasu i smakoszy kilometrów.

 

Dla wielu osób biegających głównym wyznacznikiem i motywatorem ich biegowej pasji są osiągane przez nich czasy, pobijane życiówki i

Czytaj Dalej ->