Trening z niespodzianką

Na początku jak zawsze w tym miejscu i czasie. Marku, temat który poruszyłeś, to jest myślę podstawa do zupełnie innego wpisu, nad którym zapewne kiedyś podumam. Wczoraj z powodu dnia wolnego postanowiłem sobie troszkę nadbić kilometrów. Może bez szału, ale te naście postanowiłem machnąć. Kiedy wyruszałem spod mojego poznańskiego zadupia, czyli tej części Poznania, gdzie psy szczekają tą częścią ciała, gdzie grzbiet kończy swą szlachetną nazwę a ogon się zaczyna pogoda była piękna,

Czytaj Dalej ->

Czy to nowa forma rasizmu?

Muszę przyznać, że kiedy pierwszy raz przeczytałem zawartość czegoś w stylu mema, który ten wpis prowadzi, to najpierw ogarnął mnie pusty śmiech na poziom wiedzy jego twórcy. Jak widać tworzył go ktoś, kto nie do końca wiedział, o czym pisał. Bo czy można powiedzieć Sofia Ennaoui jest rdzenną Polką? Biegnąc dalej: kolejny przykład to oczywiście Yared Shegumo. Jednak jak na razie w lekkoatletyce nie mamy takiego ciemnoskórego przyrostu naturalnego, jak np. w koszykówce, gdzie możemy wymienić

Czytaj Dalej ->

Dwa miesiące do maratonu

Jeszcze nie tak dawno wydawało mi się, że spokojnie wszystko pod kontrolą, nic złego, ani niespodziewanego stać się nie może. W końcu kilka tych maratonów już w życiu udało się pokonać, więc co może mnie zaskoczyć w przygotowaniach do kolejnego. Jak to mawiali nasi przodkowie „nihil novi”, nic nowego. Co prawda oni użyli tego określenia w innym kontekście, ale wiadomo o co biega.

I tak sobie dni spokojnie mijały aż okazało się nagle, że mamy 14 sierpnia i do maratonu pozostały raptem

Czytaj Dalej ->

Bieganie dla najtwardszych z twardych

Ostatnio na stronie theculturetrip.com wbiegł mi przed oczy tekst, o najbardziej ekstremalnych maratonach, które odbywają się na naszej kuli ziemskiej:

Każdy maraton może sprawdzić twoją wytrzymałość, ale te ekstremalne maratony stanowią test dla naszego zdrowia psychicznego. Jeśli masz dość robienia okrążeń wokół tego samego starego toru, spróbuj jednej z tych tras, która odkrywa odległe i mniej lub lepiej przemierzone obszary świata w nowy sposób.

1.   The Jungle Ultra, Peru

Jungle Ultra to ultramaraton na dystansie

Czytaj Dalej ->

Kiedy jest dobry dzień do biegania

Czasem zdarzają się dni kiedy się chce, ale są też dni, kiedy chce się trochę mniej. Oczywiście w przypadku tego bloga mówimy głównie o bieganiu, więc jeżeli ktoś ma inne skojarzenia, niech zatrzyma je dla siebie. Muszę napisać jasno i wyraźnie, że wczoraj miałem dobry dzień do biegania.

No, ale od początku. Rano, jak w każdą wolną sobotę, kiedy mam taką możliwość udałem się mój ulubiony cykl biegowy czyli parkrun by po raz 245 pięciokilometrowy odcinek przebiec. Nie było wczoraj

Czytaj Dalej ->

Poznań – tęczowe miasto

Wczoraj z lekkim zdziwieniem zauważyłem tramwaje i autobusy w Poznaniu ozdobione tęczowymi flagami. Do tego dzisiaj jadąc na parkrun główne ulice miasta także były nimi ozdobione. Gdzieś tam przeczytałem, że dzisiaj będzie piknik oraz przemarsz osób o różnych orientacjach. W teorii ma to być przeciw dyskryminacji, ale muszę przyznać, że czuję się trochę na rozdrożu.

Na początku, żeby było jasne. Nie mam nic do osób o innych od mojej orientacji seksualnej. Ja wolę panie, inny pan woli panów,

Czytaj Dalej ->

This is parkrun

Mamy sobotę godziny poranne, a to dla nas zapaleńców oznacza jedno: trzeba się zerwać, a w zasadzie, kto widział w sobotę zrywanie, raczej zwlec jakoś z łóżka, aby udać na nasz ulubiony, cotygodniowy cykl biegowy. Domyślam się, ze dla sporej grupy nawet biegających pobudka w sobotę przed godziną 7 rano, to głupota w masochistyczne tematy wbiegająca, ale jest spora grupa zapaleńców, która co sobotę w kilku tysiącach lokalizacjach się spotyka, by swoje 5 kilometrów przebiec.

Zdaję sobie sprawę,

Czytaj Dalej ->