Jak poprawić nastrój w te ponure dni

No i przybyła nam pani jesień w swojej najbardziej nieprzyjemnej formie. W takiej, której zdecydowana większość z nas nie lubi, ma problemy z akceptacją, ale radzić sobie jakoś musi. Oznacza to zimno, deszczowo i ogólnie do czterech liter. Zagnieżdżeni w domach, opatuleni z nosami w kompach, telewizorach, rzadziej książkach czekamy na chwilę słonecznego uśmiechu. Niestety słońce przesłonięte deszczowymi chmurami z rzadka wyściubia promyk spoza kobierca granatu i czerni nad naszą planetą zawieszonego. Ogólnie i w skrócie:

Czytaj Dalej ->

Temperaturowy szok biegowy

Należy szczerze przyznać, że pierwsza dekada listopada serwuje nam istny galimatias pogodowy. Nie wiadomo jak się ubrać, co będzie za chwile, jak sytuacja na froncie pogodowym się zmieni.

Wczoraj rano, kiedy jechałem na parkrun ubrałem się, że tak napiszę trochę asekuracyjnie. Oznaczało to, że miałem na sobie dwie warstwy, czyli coś z długim rękawem, a na to narzuconą moją koszulkę z 250-tką. Na to kurtka, ale z zamiarem zdjęcia przed samym startem. Kiedy się rozgrzewałem, tuż przed samym

Czytaj Dalej ->

Propoganda jak w PRL-u czyli współczesny powrót do przeszłości

Dzisiaj coś z innej beczki. Wiem, że zostanę zaraz zaatakowany przez wielu, którym się ten wpis nie spodoba, ale muszę od czasu do czasu dzielić się trochę poważniejszymi, niż tylko biegowymi spostrzeżeniami. I żeby było jasne, nie deklaruje się tutaj jako zwolennik takiej czy innej partii politycznej, a jedynie jak zdecydowany przeciwnik tego, co przez ponad  40-ści lat od 1945 do 1989 roku nam serwowano. Jestem jeszcze z tego pokolenia, które pamięta to co działo się w latach osiemdziesiątych

Czytaj Dalej ->

Sama praca talentu nie zastąpi

Wiele osób, źródeł próbuje nas przekonać, że samą ciężką pracą możemy dorównać tym, którzy w danej dziedzinie mają wyjątkowe predyspozycje, czyli talent. Chce nam się wmówić, że sam talent, to jakiś wymysł, a tak naprawdę tylko ciężką pracą wszyscy możemy dojść do tych samych wyników. I to nie tylko dotyczy to biegania, ale generalnie wszystkich sfer naszego życia. Bo tak naprawdę tylko pracą wszyscy jesteśmy w stanie dojść do tych samych rezultatów, tylko że niektórym się po prostu nie chce.

Czytaj Dalej ->

Czy w wolne weekendy my biegający możemy nie biegac?

No i przed nami kolejny weekend. Co prawda mamy do niego jeszcze dwa dni, ale z zasady od niedzieli czekamy już z utęsknieniem na następny. Oczywiście pod warunkiem, że będziemy mieli go  wolny, gdyż jest spora grupa, których różne zadania i obowiązki  służbowe dopadną, a są i tacy, którzy normalnie w weekendy pracują. Tak to już bywa w ten nasze weekendy. No, ale kiedy uda się, by był wolny, to wtedy… no właśnie co robić w wolny weekend? Dla nas osób opanowanych tuptającą pasją nie

Czytaj Dalej ->

Czy my, amatorzy czystej wody korzystamy z biegowej wiedzy objawionej…

Wszechobecna sieć spowodowała ogromną łatwość w docieraniu do różnych źródeł, informacji, wiedzy, która generalnie ułatwia nasze życie. I to dotyczy to wszystkich sfer naszego od życia. Niezależnie czy mamy potrzebę uzupełnienia swoich danych, wiedzy, kontaktu z innymi, uzyskania informacji z pierwszej czy drugiej ręki, wystarczy wbiec e neta i po wpisaniu odpowiedniej frazy w wyszukiwarkę cała wiedza spływa do nas w tempie wręcz niesłychany. A jeżeli mimo wszystko nie chcemy szukać, to

Czytaj Dalej ->

Co tak naprawdę daje nam bieganie w mrozie

Dwa dni temu wrzuciłem post, dotyczący biegania w zimowej porze. Konkluzja była trochę idąca pod biegowy prąd, gdyż podsumowując napisałem, że jak ktoś lubi biegać w mrozie niech biega, a jak komuś nie pasuje, to niech czeka do wiosny. Ktoś mi zarzucił, że wpis był mało merytoryczny, więc postanowiłem rozejrzeć się po źródłach i poszukać dowodów, które przekonają wszystkich biego-sceptyków o otwartych jednak umysłach, że tuptanie w zimie, mrozach i innych takich niby bardzo wrogich

Czytaj Dalej ->