Co tak naprawdę daje nam bieganie w mrozie

Dwa dni temu wrzuciłem post, dotyczący biegania w zimowej porze. Konkluzja była trochę idąca pod biegowy prąd, gdyż podsumowując napisałem, że jak ktoś lubi biegać w mrozie niech biega, a jak komuś nie pasuje, to niech czeka do wiosny. Ktoś mi zarzucił, że wpis był mało merytoryczny, więc postanowiłem rozejrzeć się po źródłach i poszukać dowodów, które przekonają wszystkich biego-sceptyków o otwartych jednak umysłach, że tuptanie w zimie, mrozach i innych takich niby bardzo wrogich

Czytaj Dalej ->

Niedziela pełna wrażeń

Wczoraj po porannym treningu postanowiliśmy się wybrać na tzw Betlejem Poznańskie. Jak ktoś się nie orientuje, jest to wielka przedświąteczna impreza w formie Jarmarku Bożonarodzeniowego, która odbywa się na Starym Rynku oraz Placu Wolności w Poznaniu w godzinach miedzy 11 a 21.

Muszę przyznać, że jak ktoś się jeszcze nie wybrał- warto. Wchodząc na Stary Rynek, od razu w oczy rzuca się wielki, biały Diableski Młyn, obrający się dookoła. No, ale jak ktoś nie chce się pokręcić, to i tak jest w czym wybierać, oglądać

Czytaj Dalej ->

Żele, izo, odżywki – wspomagają czy uzależniają?

Od jakiegoś czas tak z boku obserwuję ogarniające biegających istne szaleństwo żelowo-odżywkowo-izotniczne. Praktycznie na przysłowiowych palcach można policzyć biegających, którzy tego z typu wspomagania nie korzystają. Tak się składa, że akurat ja należę to tych wyjątków, które potwierdzają regułę obowiązującą w biegowym światku. Regułę tę można sformułować w taki sposób: Biegać chcesz, żele jedz, biegiem żyj izo pij, po życiówki krocz mając w sobie odżywek moc.  

Kiedy

Czytaj Dalej ->

Spać czy biegać,oto jest pytanie

Sobota wczesny ranek. Mgły poranne leniwie przemieszczają się nad moim poznańskim zadupiem. Cisza, spokój, nawet psy spią w domach, albo w budach w zależności, kto je gdzie woli trzymać, a raczej ile ma dla nich serca i czy przypisuje im rolę domowników, czy czy tylko służebną przy minimalnej ilości praw. Po uciążliwych pięciu dniach wczesnego wstawania śpię snem sprawiedliwego, zanurzony w pościeli sennych marzeń. I tak sobie grzecznie śpię, czasem przewracając się dyskretnie

Czytaj Dalej ->

Jak można połączyć bieganie z pracą

Na początku jak to zwykle bywa, kiedy jest ku temu okazja. No Marku, trzeba Tobie przyznać, że pobawiłeś na finiszu w husarię, ale więcej w tekście.

Chcąc odpowiedzieć  na postawione w tytule pytanie, czy raczej narysowany problem chciałbym się posłużyć konkretnym wczorajszym przykładem. Jak już parę razy pisałem pracuję w agencji eventowej, więc mogę śmiało napisać, że jesteśmy obecnie w kulminacyjnym momencie szczytu sezonu imprezowego o podłożu piknikowym. Gdzie się obrócić, tak

Czytaj Dalej ->

Maratony w rytmie rock and roll

Na początku jak zawsze w tym miejscu i czasie. Krystek trzymam kciuki za rozwój Twojej biegowej pasji,

Na początek trochę informacji ze strony http://www.runrocknroll.com/

Organizowany dla fanów muzyki i biegania cykl Rock ‘n’ Roll Marathon  to “Największy na świecie Cykl Biegowy” z ponad 500 000 biegających, którzy mierzą się nie tylko z Królewskim Dystansem  w 28 lokalizacjac. .Cykl objął już swoim zasięgiem Amerykę Północną, Azję oraz Europę. To, co zaczęło się od prostego pomysłu w 1998 r.

Czytaj Dalej ->

Co tam panie w bieganiu

Nie raz już w moich wpisach nawiązywałem do mojego humanistycznego do życia przygotowania wrzucając czy też nawiązując do literatury, czy też historii, które to zawsze były moim konikiem. I to takim hasającym konikiem. Tak też będzie dzisiaj. Jestem ciekawy kto wyłapie do czego i kogo w moim dzisiejszym wpisie będą nawiązywał.

Na początku wróćmy do pytania postawionego w tytule: Co tam panie w bieganiu. Można napisać krótko: Kenijczycy ( chociaż powinno być ” Kenijczyki”  mocno trzymają, chociaż kontrole

Czytaj Dalej ->