Rywalizacja w bieganiu – motywuje czy raczej denerwuje

Dzisiaj chciałbym z lekka i z ostrożna poruszyć temat rywalizacji w czasie realizacji naszej pasji. Jak to z nią jest. Teoretycznie wydaje się, że nas amatorów nie powinna ona zbytnio dotyczyć. Nie jesteśmy w końcu żadnymi mistrzami, a napiszmy szczerze tak w porównaniu z zawodowcami jesteśmy mniej lub bardzie słabi. I po co w takim razie się ścigać, jeżeli żadnego rekordu nie poprawimy jedynie jeden drugiego ( lub jedna drugą czy drugiego, ewentualnie drugi jedną) może wyprzedzić. A jednak

Czytaj Dalej ->

Lwy i owce, czyli dlaczego wracamy do domu.

25. czerwca 2018 analiza, powody 244

Sorry, że znowu nie o bieganiu, ale oglądając wczorajszy mecz, taka mi się refleksja nasunęła. Na te Mistrzostwa jechaliśmy z nadziejami jak na mało które. W zasadzie, można było napisać, że te nadzieje były podparte silnymi podstawami. Nie dosyć, ze w eliminacjach pobiegliśmy jak burza, to jeszcze nasze miejsce w rankingu FIFA, było tak wysokie, jak nigdy wcześniej. Byliśmy zaliczani do czołowych drużyn świata i tak się czując siadaliśmy z nadziejami przed telewizorami, A zakończyło się jak zawsze. No i nasuwa się

Czytaj Dalej ->