Miasto moje widzę rozbiegane

Kiedy zacząłem biegać, a było to prawie 7 lat temu ( zacząłem biegać w sierpniu 2012), to takie masowe tuptanie dopiero się rozwijało. Mieliśmy trochę biegów zorganizowanych, w tamtym roku w Polsce wystartował parkrun z pierwszymi, o ile dobrze pamiętam czterema, albo pięcioma lokalizacjami ( Gdynia, Gdańsk, Łódź, Poznań i chyba jeszcze jedno miasto, ale nie jestem pewien), ale generalnie szału nie było. Głównymi imprezami biegowymi w naszym mieście był maraton, półmaraton, bieg sylwestrowy, maniacka dziesiątka, bieg

Czytaj Dalej ->

A kiedy dopadnie cię meta

Dzisiaj jeden z największych biegów charytatywnych Świata. Muszę przyznać, że zastanawia mnie ilość dostępnych w ramach akcji lokalizacji. Oficjalne media, kiedy piszą o lokalizacjach, to podają np. 12 jak podał Dziennik.pl sprzed dwóch dni powołując się na Polską Agencję Prasową. Z kolei w Wikipedii mamy napisane, że są 33 lokalizacje na całym świecie. I chyba faktycznie tych głównych, z realnymi samochodami biegów mamy pewno 12 na świecie w tym jedną w naszym kraju. Ale obecne możliwości techniczne i informatyczne

Czytaj Dalej ->

Biegowy smak masochizmu

Sobota, wczesna godzina – okolice szóstej rano. Człowiek rozleniwiony po prawie całym wolnym tygodniu, albo zmęczony po bardzo pracowitym – w zależności jaki tydzień za nami. Śpisz sobie smacznie w łóżeczku, sennymi rozkoszami karmiony, a tu nagle budzik: wstawać, wstawać czas pobiegać. Cytadela na nas czeka. I takie pierwsze odczucie: „ czy cię poje… porypało?” W sobotę, kiedy możesz sobie pospać, wypocząć ty bez żadnego przymusu zawodowego czy rodzinnego wstajesz tylko po to, by pojechać na parkrun i głupie

Czytaj Dalej ->

Prawie każdy powód jest dobry do biegania

Dzisiaj obchodzimy nasze wielkie narodowe święto i możemy śmiało napisać pochwałę naszego rozumu oraz pewnej innowacyjności. 228 lat temu w naszym kraju została powołana do życia 2 na świecie Konstytucja. Co prawda nie uratowała nas ona przed rozbiorami, a może je nawet przyśpieszyła, ale była dowodem na to, że jako społeczeństwo, naród potrafimy sięgać do najbardziej innowacyjnych sposobów obrony naszych swobód, wolności oraz że są nam one szczególnie bliskie.

Ale nie o tym chciałem dzisiaj pisać. Chciałem się zatrzymać

Czytaj Dalej ->

Super film o bieganiu

Wczoraj zupełnym przypadkiem trafiłem w necie film o bieganiu. Polski tytuł filmu „ 4 minuty” myślę, że niewielu z nas wcoś powie, ale oryginalne tłumaczenie „ Mila w  4 minuty” już coś rozjaśni. Sam film z 2014 roku – rewelacja. Już pominąwszy czas, o który główny bohater walczy, ale nie jest to film wg klasycznego biegowego schematu.  Kilka złotych myśli, które mi w pamięci zapadły „Biega się nie tylko nogami, ale i głową. Biegacz musi być cierpliwy. Ból trzeba zaakceptować i przezwyciężyć

Czytaj Dalej ->

Czy zawody biegowe muszą kojarzyć się z chlewem?

Dzisiaj wpis, który zapewne trochę parę osób zdenerwuje. No, ale jak to się mówi uderz w stół, a nożyce się odezwą. Na początek krótki komentarz Marka z wczoraj:  A co do bananów to ich kawałki rzucone na ziemię i zmieszane z rozlanym izotonikiem, robią niezłą ślizgawkę w okolicach punktów odżywczych. Na początku, żeby było jasne: nie jestem żadnym ortodoksyjnym ekologiem, sam jeżdżę samochodem, zdarza mi się bałaganić ale raczej zwolennikiem równowagi w naturze. I to wszystko.

No i dobiegamy do istoty dzisiejszego

Czytaj Dalej ->

Nie dla bananów na trasie biegów

Na początek krótka informacja portalu biegologia:

„Koniec z bananami podczas zawodów biegowych. W związku z ostatnią aferą dotyczącą tych owoców zapadła decyzja Ministra Sportu o całkowitym zakazie spożywania bananów na trasach zawodów. Ministerstwo tłumaczy, że jest to podyktowane względami etycznymi – biegacze i biegaczki spożywają banany w wyjątkowo ordynarny sposób – bardzo łapczywie, biorąc całe kawałki do ust i intensywnie przy tym oddychając co w bardzo wymowny sposób przypomina czynności seksualne. 
Nie

Czytaj Dalej ->