Nasze biegowe, a raczej startowe motywacje

Nie jest żadną tajemnicą wiedza, żeby wiedzieć, trzeba mieć jakąś motywacje. Różne rzeczy nas motywują do tego by podnieść dupsko z fotela, przebrać się i robić kilometry trochę szybciej przebierając nogami. Na temat co nas do tego motywuje napisano już kilometry stron więc nie będę się nad ogółem rozwodził, tylko przejdę do drobnego wycinka, szczególiku, takiego drobnego, ale jakże dla niektórych z nas ważnego.

Ostatnio, kiedy pisałem, że musze rano zerwać się rano i ruszyć na

Czytaj Dalej ->

Sobotni przymus biegowy

Jest w środowisku osób biegających grupka, w skali łącznej pond 3 milionów, ale w niemal stałej i prawie niezmiennej myślę, że na poziomie kilkuset tysięcy, którzy nie ważne co, nie ważne kto, ale muszą rano w sobotę wstać i w wybranej biegowej lokalizacji się pojawić. Oczywiście skrobię tutaj o parkrun, bez wątpienia jednym z największych fenomenów w historii nie tylko myślę biegania, ale całego sportu masowego w pewne elementy zorganizowania wpisanego.

Dla tych kilkuset tysięcy, to jeżeli

Czytaj Dalej ->

Pogodowy kalejdoskop biegowo-paraliżujący,

Pierwszy miesiąc zimy do tej pory był z gatunku tych bardzo łagodnych. Zima traktowała nas bardzo pobłażliwie. Owszem był jakiś tam chłód, ale nie było to jakoś zimowo, bardziej jesienno- przedwiosennie. No, ale jak to się mówi, zima chociaż nierychliwa i do tej pory łaskawa, to jednak postanowiła w końcu przywdziać swoją klasyczną i tak rozpoznawalną szatę.

Może nie jest to jeszcze ta najbardziej rozpoznawalna

Czytaj Dalej ->

My, biegający psychopaci

Dzisiaj rano kiedy jechałem na parkrun nad ulicami jeszcze panowała szarówka. Po drodze bardzo sporadycznie przemknęła, przeszła jakaś jeszcze wczorajsza osoba. Ktoś spał na ławce, mając do nogi przytulony plecak, jakaś jeszcze w sylwestrowej kreacji pani szła chodnikiem odbijając się od jednego krawężnika do drugiego. Na miastem panowała cisza. Można napisać, że Poznań spał lecząc kaca po upojnej, sylwestrowej nocy.

Czytaj Dalej ->

Jak planować w Nowy Rok, to z rozmachem

W ten nowy rozpoczęty właśnie rok moje życzenia dla Wszystkich, którzy mnie odwiedzają zacznę inaczej niż tradycyjnie się to odbywa.

Wczoraj zapewne wszyscy “parkruniarze” otrzymali list podpisany przez Paula Simona-Hewitta – założyciela parkrun. W liście tym mogliśmy przeczytać informację, że „W przeciągu ostatnich dwunastu miesięcy otworzyliśmy więcej lokalizacji, niż kiedykolwiek wcześniej a liczba zarejestrowanych

Czytaj Dalej ->

Przejściowy, noworoczno – weekendowy czteropak startowy

No i zaczynamy ostatni weekend starego roku. Tak się akurat składa, że nowy rok zaczyna się równo z początkiem Nowego Roku. Jednak możemy już przyjąć, że zaczynający się wczoraj weekend jest przejściowym wprowadzającym nas prostą drogą w Nowy Rok. To będzie dla mnie w pewien sposób wyjątkowy weekend pod względem biegowym.

Pierwszy raz mi się zdarza, że w okresie 3 dni startuję w 4 biegach zorganizowanych. Ja wiem, że

Czytaj Dalej ->