Nasze ulubione biegi

Dzisiejszy wpis stanowi kontynuację wczorajszego. Tak dla szybkiego przypomnienia skrobałem wczoraj na temat dwóch podstawowych rodzin osób biegających: tych co biegają dla samego biegania i tych, którym przyświeca w głowie i motywuje w duszy pragnienie wystartowania w jakimś biegu zorganizowanym. No i dzisiaj chciałbym jeszcze troszkę ten temat pociągnąć. A w zasadzie chciałbym się zatrzymać na naszych ulubionych biegach zorganizowanych.

Powiedzmy sobie szczerze. Każda osoba, która w miarę regularnie biega i dla której start

Czytaj Dalej ->

Ogólnoświatowy fenomen biegowy

Od czas do czasu nawiązuję do mojego ulubionego cyklu biegowego podziwiając jak niesamowicie rozwija się on na całym świecie. Oczywiście jest tu  mowa o parkrun. Bez wątpienia mogę napisać, że właśnie dzięki parkrun moja biegowa historia ciągle jeszcze trwa. To właśnie on wyzwala we mnie dalszą chęć trenowania, oraz cotygodniowego udawania się na Cytadelę, by w grupie takich samych jak ja wielbicieli cyklu z naszą ulubioną piąteczką się zmierzyć.

Kiedy zaczynałem moją biegową przygodę, na całym świecie mieliśmy

Czytaj Dalej ->

Bieg pełen powagi i zadumy..

Dzisiaj z rana mróz znowu w Poznaniu się objawił. W końcu mamy zimę, a kiedy, jak nie w tej porze roku powinien w pogodzie władzę stanowić. Nie jest to na szczęście ( przynajmniej na razie, chociaż zapowiedzi na przyszły tydzień nie są zbyt dla lubiących ciepło optymistyczne) taki mrozik na poziomie do –5, więc myślę, że jeszcze akceptowalny.

Mimo mroźniej pogody, jak zwykle zdecydowanie ponad sto siedemdziesiąt osób w dzisiejszy sobotni poranek na Cytadeli się pokazało. Przed startem jak zwykle rozgrzewka ( w dzisiejszą

Czytaj Dalej ->

Biegowy weekend pełen zadumy

Na początku informacja, która została zamieszczona stronie parkrun Polska, oraz zapewne we wszystkich 59 lokalizacjach w naszym kraju:

W ostatnią niedzielę dotknęła nas niewyobrażalna tragedia, która pozostaje i pozostanie niezrozumiała i bardzo bolesna dla nas wszystkich. Nasza inicjatywa ma na celu zbliżać́ do siebie ludzi. Dlatego też, uznając że powinniśmy być w tym trudnym czasie razem i wspólnie wyrazić solidarność ze wszystkimi, których ta tragedia dotknęła, zdecydowaliśmy się zorganizować nasze spotkania celem

Czytaj Dalej ->

Jak się biega „A”, korci, by pobiegać „B”

Muszę przyznać, że od jakiegoś czasu moje bieganie, zarówno treningowe, jak i startowe praktycznie ogranicza się do samych piątek. Czasem zrobię sobie dyszkę, ale to sporadycznie. Podobnie jest ze startami. Głównie parkrun, raz zdarzyła się dyszka niepodległościowa, ale poza tym od października praktycznie biegowe piąteczkowanie.  Oczywiście zdarzył się jeszcze w zeszłym roku półmaraton i maraton, ale to już dawno i można napisać, że nieprawda. Takie sobie tuptanie.

W tym roku na razie same parkrun, ale… no właśnie

Czytaj Dalej ->

Najpopularniejsza inicjatywa biegowa…

Nie jest tajemnicą, że bieganie jest jedną z najbardziej popularnych, masowo przez tłumy na całym świecie uprawianą dyscypliną sportową. Przyczyn tej popularności jest wiele, ale myślę, ze te najczęściej podawane to brak barier lokalizacyjnych do uprawiania – biegać praktycznie można wszędzie: pod blokiem, dookoła domu, na chodniku, w parkach, na polach, łąkach, lasach, wszędzie gdzie stanowi się zagrożenia dla ruchu drogowego, czy nie przeszkadza innym osobom, które akurat nie biegają. Do tego w sumie stosunkowo niewielkie koszty

Czytaj Dalej ->

Na boso, a i bez ostróg

Muszę przyznać, że wczoraj na parkrun w Poznaniu przeżyłem szok. Ale od początku. Biegnę sobie spokojne, kogoś tam gonię, ktoś inny mnie przegania, czyli nasza klasyka biegowa. Nagle, gdzieś między  trzecim, a czwartym kilometrem wyprzedza mnie biegacz. Niby nic, w końcu norma, jednak coś przykuło nagle moją uwagę i spowodowało, że moja szczęka zrobiła mało majestatyczny i nagły opad na dół, że niemal w klatkę piersiową mnie walnęła. Pan biegł na boso. Co prawda przez szutrowym kawałkiem trasy wbiegł na trawę,

Czytaj Dalej ->