Trochę ciekawostek z 12 PKO Poznań Półmaraton

Muszę przyznać, że myślałem, że temat poznańskiej połówki zakończyłem już przedwczoraj, ale ostatnio wbiegło mi przed oczy kilka informacji, którymi pragnę się podzielić.

Jak już wspomniałem w czasie relacji wraz z wieloma innymi osobami biegającymi biegłem z przypiętą na piersiach kartką: „ biegnę dla Janusza”. Wiedziałem, że komuś w ten sposób pomagam, ale nie miałem pewności o co tak naprawdę chodzi. W dzisiejszej, rozdawanej na ulicy gazetce: „naszemiasto” przeczytałem, o co naprawdę w tej akcji chodziło.

Czytaj Dalej ->

Wiosenny wysyp osób biegających

No i stało się to co stać musiało, a na co praktycznie od połowy listopada czekaliśmy z utęsknieniem. Wreszcie nabiegła wiosna przez prawdziwe w. A to oznacza ciepełko w dzień, słoneczko oraz ogromny napływ aktywnej mocy do naszych ciał i dusz. A kiedy wiosna się w pełni swojej wiosennej mocy objawia tłum osób biegających na trasach biegowych się objawia.

Można napisać, że wysyp ten widzimy dwutorowo. Z jednej strony mamy zdecydowany przyrost osób trenujących. O ile w porze chłodów i mrozów od czasu do czasu spotykałem

Czytaj Dalej ->

Osoby biegające oceniają, czyli niezależne krytyczne spojrzenie na 12 PKO Poznań Półmaraton

Na początku jak zawsze w tym miejscu i czasie. Oczywiście Ewa łączymy się wszyscy w żalu i slemy wyrazy spółczucia i wsparcia dla rodziny i najbliższych zmarłego na trasie biegacza. Po wczorajszym wpisie na temat plusów i minusów niedzielnego półmaratonu, kilka osób postanowiło także podzielić się swoimi krytycznymi uwagami. Muszę przyznać, że coś w tym jest, dlatego postanowiłem je zamieścić w osobnym wpisie

Arkadiusz

Czytaj Dalej ->

Dużo plusów, mało mankamentów i ogromna tragedia czyli 12 PKO Poznań Półmaraton

Za nami 12 poznański półmaraton. Po wczorajszym starcie i wpisie emocjami malowanym, opadły już one trochę, wiec można pokusić się pewne refleksje ze startem związane.

Pod względem organizacyjnym trudno się do jakiś wielkich mankamentów przyczepić. To był mój trzeci start na tym dystansie w Poznaniu i muszę przyznać, że pod względem organizacyjnym chyba mimo wszystko najlepiej przygotowany. Jak zwykle super, że na Hali MTP było dużo miejsca, więc można było spokojnie się pomieścić i odebrać wszystko, co było nam

Czytaj Dalej ->

12 poznańskie półmaratońskie człapanko

Kiedy rano przygotowywałem się do udania w kierunku strefy startu, pierwszą rzeczą, na którą zwróciłem uwagę, była niska temperatura. U mnie wskazywało 5 stopni, co oznacza, że raczej chłodno niż ciepło. Na szczęście z nisko zawieszonych nad domami chmur nie padało, co było już pewnym plusem. Kiedy jechałem na start dopadła mnie refleksja, że chyba jeszcze nigdy tak fatalnie nie byłem przygotowany do startu. To wszystko połączone z faktem, że nie udało mi się zrzucić tylu kilogramów ilu planowałem i że świadomość

Czytaj Dalej ->

12 Poznań Półmaraton – wprowadzenie

No i nadszedł pierwszy w tym roku mój biegowy weekend prawdy. Już jutro odbędzie nasza poznańska połówka. W zasadzie mógłbym napisać, ze cóż wielkiego, to już mój piętnasty półmaraton, czyli chyba trudno, by coś mnie zaskoczyło. No, ale przyznam szczerze, że w tak fatalnej formie, jak jestem obecnie chyba jeszcze nigdy nie byłem. Coś czuję, że jutrzejsze dobiegnięcie do mety będzie graniczyło z wcale nie małym cudem. No, ale to jutro.

Dzisiaj dzień takiego budowania tup-nastroju. Rano, jak co sobotę na parkrun, gdzie

Czytaj Dalej ->

Przed nami mocny ( co by nie napisać ognisty) biegowy weekend

Nasza biegowa karuzela zaczyna coraz mocniej się kręcić. Tylko w najbliższy weekend odbędzie się w naszym kraju wg kalendarza run log 43 oficjalnie zgłoszonych płatnych tuptań. Wachlarz kilometrów do pokonania jest bardzo szeroki. Od łańcuckiej kombinacji gdzie mamy 3 starty od 10 do  nawet i 50 kilometrów do Biegu na Bagry w Krakowie, gdzie mamy do pokonania tylko 3 kilometry. W środku mamy oczywiście maratony, półmaratony, biegi na dychę, no i oczywiście piątki. Gdzieniegdzie migną na jeszcze mniej tradycyjne dystanse,

Czytaj Dalej ->