Zaharatowany bieganiem, czyli atak zarazków odparty,

Niestety obecny stan pogodowy nie sprzyja zbytnio naszemu zdrowiu. Można śmiało napisać, że wraz z także mało zimową zimą nadciągnęły całe dywizje zarazków różnych gryp, przeziębień i innych schorzeń, by wisząc nad nami wyszukiwały cele na które co jakiś przypuszczały gwałtowny atak. W zasadzie nikt z nas przed takim szturmem nie jest bezpieczny i każdy czy każda musi się liczyć z tym, że wcześniej czy później, częściej lub rzadziej będzie musiał lub musiała stoczyć z tymi zarazkami bój zdrowotny. Bój

Czytaj Dalej ->

Wiek nie przeszkadza w bieganiu

Na początku chciałbym z całego serca podziękować wszystkim za wczorajsze życzenia urodzinowe. Muszę przyznać, że były one dla mnie wyjątkowo miłą niespodzianką. Co prawda w moim wieku już lepiej zapomnieć o kolejnych mijających latach, ale niestety tak się nie da. Wszyscy się starzejemy i udawanie, że nas to nie dotyczy jest całkowicie bezsensowne. Dlatego lepiej z pełnym szacunkiem przyjąć kolejny rok, który na kark nam wskoczył i z pełną radością widzieć, są jeszcze osoby, które o nas pamiętają. Dlatego jeszcze

Czytaj Dalej ->

Sezon biegowy trwa cały rok

Muszę przyznać, że kiedy zaczynałem moją przygodę z bieganie siedem lat temu, to ( przynajmniej tak mi się wtedy wydawało )za dużo wydarzeń biegowych w kraju  nie mieliśmy. W Poznaniu mieliśmy Maniacką Dziesiątkę, Bieganie z Opel Szpot, Półmaraton, Maraton, Bieg z Klasą, do tego właśnie startował, jako piąta czy szósta lokalizacja w naszym kraju parkrun, do tego jakieś sporadycznie organizowane biegi towarzyskie czy jakieś inne płatne, ale było tego tyle, że w sumie spokojnie można było na palcach może nie

Czytaj Dalej ->

Czasem nawet bieganie trzeba odpuścić

Zdaję sobie sprawę z faktu, że teza, którą przedstawiłem w tytule może spotkać się ze sporym buntem osób, które zaszczycają mnie swoją obecnością. No, jak bieganie odpuścić? Przecież nie ma takiej opcji. W końcu bieganie jest dobre na wszystko i dlatego powinniśmy biegać cały rok, ciągle i prawie bez zatrzymania.  W końcu dzięki bieganiu poprawiamy swoje samopoczucie, się hartujemy, a i inne całkiem miłe dodatki i łaski na nas spływają.

Owszem, to wszystko się zgadza, ale czasem mimo całego zahartowania dopadnie

Czytaj Dalej ->

Przekleństwo męskiej grypy

Nie jest tajemnicą, że my faceci lubimy chełpić się swoją męskością, siłą, pokazywać co to nie my. W końcu to facet ma być tym obrońcą domowego ogniska dając całej reszcie  rodziny poczucie bezpieczeństwa. Powiedzmy sobie szczerze, jednym bardziej, drugim mniej, ale jakoś nam się to udaje i staramy się być prawdziwymi obrońcami domu.

Niestety z racji tego, że naszej sile nasz dom ma się opierać jest ona często atakowana przez przekleństwo losu w postaci różnych chorób, pokazujących że wcale z tą naszą mocą

Czytaj Dalej ->

Na bieganie to i psychiatra nie pomoże

Jak już nie raz ostatnio pisałem zrobiła się nam zima. Przynajmniej u nas jeszcze z gatunku przyjemnych, gdyż temperatura do minus pięciu i sporadyczne opady śniegu, ale jednak zima. W końcu jak klasyk powiada, jak zima, to musi być zimno. Wiadomo, że w taką pogodę to my dorośli najchętniej na bujany fotel, ewentualnie kanapę, kaloryfery odpalone ( ewentualnie różne piece, piecyki i inne przedmioty grzewcze) i siedzimy zanurzając się w domowym ciepełku starając nie myśleć, o tym co za oknem. W końcu w taką pogodę, to

Czytaj Dalej ->

Przeganianie zbędnych kilogramów

No i mamy już praktycznie środek zimy. Jak już nie raz pisałem u nas w Wielkopolsce w tym roku na razie tfu odpukać traktuje nas ona względnie łagodnie. Owszem mamy minusową temperaturę, raz na jakiś czas śnieżek nam spadnie i trochę pozalega, ale ogólnie jest całkiem, jak na tą porę roku przyjemnie. Jak już nie raz pisałem dla nas tuptających jest to idealny czas na budowanie biegowej mocy na resztę roku. Staram się to robić, chociaż przyznam szczerze, mam pewną i to wcale nie psychiczna, ale fizyczną blokadę, która

Czytaj Dalej ->