Schudnąć każdy może..

Ostatnio rozmawiałem na temat odchudzania z jedną znajomą osobą. Oczywiście temat zaczął się jak ja schudłem, przecież się nie da, wiele osób próbuje, im się nie udaje, a jak mi się udało. Także wcześniej kilka osób pytało mnie o moją dietę, bo także chcieli ją wypróbować. Zresztą podobnie próbowano stosować moje wzorce, ale w większości, jeżeli nie we wszystkich podejmowanych próbach kończyły się one niepowodzeniem.

Tak, jak pisałem już nie raz wynika to z prostego faktu. Każdy człowiek jest inny, ma inne

Czytaj Dalej ->

Pierwszy etap przygotowania do maratonu zakończony

Tak, jak w tytule mogę napisać, że dzisiaj zakończyłem pierwszy etap przygotowania do najważniejszego startu w tym roku. Piszę tutaj oczywiście o naszym poznańskim maratonie. Trwał on trochę dłużej niż dwa następne, ale tak być musiało. Podsumowując tak bardzo ogólnie mogę napisać że trwał prawie dwa miesiące czyli od początku czerwca aż do dzisiaj. Określiłbym go jako wprowadzenie, czyli postawienie fundamentów, na których główna biegowa praca się od kolejnego tygodnia zacznie.

Ten pierwszy etap składał się

Czytaj Dalej ->

Im kilogramów mniej, tym się lepiej biega hej

Po kolejnym tygodniu, podczas którego w opisywanym temacie dalej łączyłem odchudzanie z coraz poważniejszymi treningami znowu w sobotę udałem się na moją ulubioną formę biegowej weryfikacji czyli na parkrun na Cytadelę. Ja wiem, że w samej Polsce mamy już 68 lokalizacji, a w okolicy samego Poznania oprócz Cytadeli jeszcze Dąbrówkę i Swarzędz w którego ciągle jeszcze nie odwiedziłem, ale obecnie przed maratonem weryfikacja moich biegowych wysiłków musi się odbywać na takiej samej trasie, gdyż każda inna trasa bez znaczenia

Czytaj Dalej ->

Jaka praca takie wyniki

Można napisać, że żadnej Ameryki w tytule nie odkryłem, gdyż jest to prawo, zasada, która każdej chyba osobie jest znane. W końcu jak się posieje i podleje tak się zbierze, jak się dba tak się ma, jak posmarujesz tak pojedziesz ( dwuznacznie, ale takie życie) itp. itd. i co tam jeszcze.

Oczywiście to prawo ma takie samo zastosowanie w naszej pasji, czyli bieganiu. W zasadzie można to sprowadzić do jednego zdania: jak trenujemy, takie wyniki biegowe mamy. Oczywiście wszystko jest uzależnione od celu, jaki przed naszą pasją

Czytaj Dalej ->

Pokonywanie biegowej rutyny

Zdaję sobie sprawę z faktu, że przedstawienie samego terminu, takiego jak „biegowa rutyna” może wywołać pewne kontrowersje. Wiele osób może krzyknąć: „jak rutyna, przecież bieganie to pasja, tu nie ma miejsca na rutynę, znużenie, zmęczenie czy wręcz znudzenie”. A jednak. Jeżeli przez x-czasu biegamy ciągle to samo, na tej samej trasie, w porównywalnym tempie, to staje się to po prostu rutyną. Nie analizujemy, nie oceniamy, tylko wracamy do domu, czy tam wstajemy rano, jak komu bardziej pasuje, wskakujemy w biegowe ciuchy

Czytaj Dalej ->

Deszcz nas nie zatrzyma

Niby jeszcze mamy lato, ale jesienne pogodowe niespodzianki zaczynają nas dopadać. Zresztą, czy to niespodzianki, czy raczej jesienna klasyka, to już kwestia indywidualnej oceny warunków pogodowych. Dość napisać, że od dwóch dni w Poznaniu, ale nie tylko, gdyż jak serwisy pogodowe głoszą i w całej Polsce równo leje.

I jak się to całe padanie ma do naszej pasji? Czy, kiedy wracamy do domu i planujemy ruszyć w biegowy tan, to czy ten deszcz stanowi dla nas jakąś przeszkodę? Z pewnością jest pewna grupa osób, które nie akceptują takich

Czytaj Dalej ->

Co może wspierać naszą pasję

Dla nas wszystkich, którzy mniej lub bardziej profesjonalnie oddajemy się naszej biegowej pasji bardzo ważnym elementem wspomagającym rzeczoną pasję są różne formy takiego czy innego jej wsparcia. Wsparcie może przyjmować różne formy, od różnego rodzaju rozpisek treningowych znajdowanych w necie, przed dużo bardziej profesjonalne porady trenerów wszelkiego typu i rodzaju, do pełnego opracowanego pod nasze potrzeby i oczekiwania planu treningowo-przygotowawczego. Wszystko jest uzależnione od naszych oczekiwań i możliwego do

Czytaj Dalej ->