Nie przenośmy polityki do biegania

Wczoraj na naszym cosobotnim biegowym parkrun tuptaniu pojawił się pan mający na piersi przyklejony protest – plakat przeciwko łamaniu praworządności, która w obecnych czasach, zgodnie z tym co pan głosił ma obecnie miejsce w naszym kraju. Muszę przyznać, że jakoś nikt nie angażował się w samą treść przesłania, jak raczej Ci, którzy zwrócili uwagę na sam fakt takiego tuphappeningu, określili go krótko: to nie jest miejsce ani czas na tego typu akcje.

Czytaj Dalej ->

Pogodowy kalejdoskop biegowo-paraliżujący,

Pierwszy miesiąc zimy do tej pory był z gatunku tych bardzo łagodnych. Zima traktowała nas bardzo pobłażliwie. Owszem był jakiś tam chłód, ale nie było to jakoś zimowo, bardziej jesienno- przedwiosennie. No, ale jak to się mówi, zima chociaż nierychliwa i do tej pory łaskawa, to jednak postanowiła w końcu przywdziać swoją klasyczną i tak rozpoznawalną szatę.

Może nie jest to jeszcze ta najbardziej rozpoznawalna

Czytaj Dalej ->

Samoregulacja czy destrukcja rynku biegowego

Wczoraj jeden z czołowych komentatorów znanego i szanowanego portalu Maratony Polskie wrzucił ciekawy komentarz: “W tym miesiącu odwołano już 8 biegów i to nie wszystkie z powodu wichury. Jeśli organizator nie uzbiera z wpisowego , odwołuje bieg.” Jeden z komentujących cytowany wpis stwierdził, że działa zwykłe prawo rynku. Zgodnie z biznesowym prawem zostają tylko te imprezy, które mają w sobie jeszcze to coś więcej, niż zwykłe, byle jakie tup tup. Jak

Czytaj Dalej ->