Pij mleko będziesz…

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Małgorzato, Łukaszu oraz Krzysztofie oczywiście,  macie rację, że w bieganie to jest po trochu i moda i szpan i lans, a przede wszystkim dla nas pasja, dobra zabawa i poprawa kondycji. Bieganie ma w sobie odrobinę wszystkiego, co tak naprawdę jest ważne i może dlatego tak nas do niego ciągnie. Robercie później poznany, co do mojego wpisu o żółwiu, to niech każdy sobie zgodnie ze swoją znajomością ludzkich zachowań pomyśli, co stało za tak specyficzną formą wpisu.

Czytaj Dalej ->

Chociaż się chciało, ale się zaspało

Czasem się tak zdarza. Może niezbyt często i z pewnością nie nagminnie, a z całą stanowczością skrobię, że nie z premedytacją. Ale się zdarza. I tak się właśnie zdarzyło dzisiaj. Tak po prostu i po ludzku rzecz nazywając, by nie owijać zbytnio bawełnę… Cholera, no nie mogę z siebie tego wykrztusić… No, ale w końcu muszę… Ni mam wyjścia. Przyznaję się oficjalnie wszem i wobec bijąc się w piersi, ale i jednocześnie mrugając porozumiewawczo na przemian to jednym, to drugim okiem…

Czytaj Dalej ->

Ania zwana Kosmitką, czyli jak przygotować się do triathlonu

Może zacznę od początku. W tym roku, kiedy jechaliśmy z ekipą do Dębna, to wśród nas była młoda, bardzo skromna i dosyć cicha Kobieta. Kilka słów z Anią zamieniliśmy i jak mi powiedziała, że planuje o okolicach trochę poniżej 4 godzin, to się ucieszyłem, że będę miał Kogo gonić. No, ale wiadomo, w Dębnie stało się, co się stało, dobiec, dobiegłem, ale do planowanego czasu dużo mi zabrakło. A Ania wręcz odwrotnie, napiszę tylko, że w swojej kategorii wiekowej zajęła 13 miejsce,

Czytaj Dalej ->

Historia Polski, o jakiej nawet nie śniliście

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Agata, zgadzam się, że Budka Suflera przed maratonem to piękna motywacja. Rbk17, masz rację że szukanie dowodów na to, że Kościół jest przeciw bieganiu jest jedną z największych głupot, jaką można sobie wyobrazić.

Przyznam się, że chciałem napisać od rana o bieganiu. Mam już nawet test, ale wpadła mi wczoraj przed oczy i uszy taka historia naszego kraju, że aż mi szczęka opadła  i długo pozostała w tej mało majestatycznej  pozie. „ Najwybitniejszy”

Czytaj Dalej ->

Dokąd zmierza nasz świat?

Na początku jak to zwykle w tym miejscu i czasie. Robin masz rację, dlatego temu problemowi ten wpis jest poświęcony. Tomek płyny w czasie biegania ważna rzecz i to wiedzą wszyscy. No, może poza mną, który wie, ale ja to trochę jak wielbłąd i tak naprawdę  nie potrzebuję.

Ostatnio kilka osób zupełnie słusznie wróciło mi uwagę, że zajmujemy się jakimiś głupotami, bzdurami, podczas gdy dużo poważniejsze rzeczy dzieją się na świecie. No tak, coś w tym jest. Ponownie na południu Europy rozlewa

Czytaj Dalej ->

Niech zapadnie cisza nad pobojowiskiem

Muszę prosić o wybaczenie wszystkich, którzy wrzucili swoje komentarze pod wczorajszym wpisem dotyczącym przegrzania biegowej koniunktury. Temat rozwinę jutro, gdyż dzisiaj już zaczynam żyć jutrzejszym cotygodniowym zanurzeniem się w ramionach mojej biegowej połowicy, czyli parkrun w duszy tuptacza amatora rządzi.

Ostatnio pod moim wpisem z ostatniej soboty, ukazujących trochę barbarzyńskie metody walki o wygraną w tegorocznym cyklu parkrun, rozgorzałą gorąca dyskusja. Co, szczególnie mnie uradowało

Czytaj Dalej ->

Film i historia, o której się nie mówi

Dzisiaj mamy szczególny dzień, a ja mam już takie zasady, że w szczególne dni trochę inne niż zwykle wpisy wrzucam.  I właśnie dzisiaj przypada 73 ocznica „krwawej niedzieli”, czyli dnia podczas którego UPA urządziła rzeź naszych rodaków. Jak podaje Wikipedia:

Pierwszy lipcowy numer gazety UPA “Do zbroji” zapowiadał “haniebną śmierć” wszystkim Polakom, którzy zostaną na Ukrainie[6].

Plany UPA zakładały objęcie akcją eksterminacyjną jak największej liczby miejscowości,

Czytaj Dalej ->