Biegi inne niż wszystkie

Wczoraj otrzymałem na maila zaproszenie na dwa wyjątkowe, gdyż o zupełnie innym niż większość ładunku emocjonalnym biegi. Tak, nie obawiam się użyć tak górnolotnego określenia, gdyż biegi, które zaliczamy do rodziny patriotycznych. Tak się złożyło, że historia, los, położenie geograficzne i taki, a nie inny charakter narodowy spowodowały, że z lubością byliśmy ze wszech stron, ze szczególnym uwzględnieniem dwóch napadani, gwałceni, kastrowani i próbowani sprowadzenia do roli całkowicie

Czytaj Dalej ->

Biegi ze specjalnym przesłaniem

Tak ogólnie podglądając i analizując temat naszej pasji w formie zorganizowanej, można napisać, że biegi zorganizowane są po to, byśmy mogli się sprawdzić, spotkać z takimi samymi pasjonatami jak my, oraz podjąć walkę z czasem i swoimi słabościami. Taki jest generalnie cel biegów zorganizowanych i by poczuć pełen smak naszej pasji decydujemy się zapłacić taką czy inną kwotę, by móc w tłumie takich samych pasjonatów jak my pobiec mierząc się z wyzwaniem, które przed sobą stawiamy. Pewien

Czytaj Dalej ->

Z drogi śledzie pan minister jedzie

Muszę przyznać, że myślałem, że poziom arogancji naszej władzy już nie może mnie zaskoczyć. Ja mam może trochę mało współczesne spojrzenie na ten temat. Dla mnie polityka jest służbą publiczną i osoby, które ją uprawiają powinny czuć się jako służący tych, którzy ich wybrali, czyli swoim wyborcom. Niestety polityka w naszym kraju jest całkowicie postawiona na głowie. Wyborcy są potrzebni po to, by ich czarować tuż  przed oddaniem głosu, a potem to już tylko w du… znaczy się w

Czytaj Dalej ->

POSiR jak Ojciec Chrzestny

Wczoraj wieczorem wrzuciłem tekst na temat planowanej ekstra opłaty dla organizatorów za biegi, które odbywają się na jeziorem maltańskim. Ja wiem, że niby 3 tysiące to nie jest dużo, ale wiadomo, że organizatorzy, że wyłożą maltowego z własnej kieszeni, tylko dołożą do opłaty startowej każdego z nas, kto nad Maltą biega. Jest to metoda i sposób nad którym zapewne wielu polityków z różnych stron partyjnych się głowi, czyli jak ruszyć kasę z kieszeni milionów biegaczy w kraju. Tu nie

Czytaj Dalej ->

Czy czeka nas druga Jałta?

Na początku, jak zwykle w tym miejscu i czasie. Marku, masz rację na zdolności odkrywcze największego XXI-wiecznego odkrywcy i podróżnika Waszczy Da Gamowskiego zawsze możemy liczyć.

Ostatnie wyniki wyborów w USA i postać nowego Prezydenta jednego z największych globalnych mocarstw każą nam znowu się zastanowić: dokąd zmierza ten nasz świat. Ciekawy tekst na wiadomy temat znalazłem w Gazecie Wyborczej

http://wyborcza.pl/7,75968,21267177,tak-w-polsce-mozemy-obawiac-sie-trumpa-moze-sluchac-bardziej.html

Ja

Czytaj Dalej ->

Sztandarowy popis PiS, czyli wszystkim zabrać, by paru dać

Generalnie jak ognia staram się unikać wbiegania na tematy polityczne na moim blogu, ale czasem trzeba ruszyć temat, bo kiedy krew zalewa, to trzeba jej trochę popuścić, aby nie trysnęła.

Ostatnio uważający się za  wszechwładną i wszechwiedzącą alfę i omegę naszej sceny politycznej Przewodniczący rządzącej partii rozwieszcza wszem i wobec wielki sukces, jakim było wprowadzenie projektu 500+. Bo rząd dał potrzebującym, bo uruchomił super , hiper i w ogóle rewelacyjny projekt 500+, o którym

Czytaj Dalej ->

My biegowi fani odznak

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Michu i Robercie dłużej znany idealnie wpisaliście mi się swoimi komentarzami do dzisiejszego tekstu. Do samej ich treści odniosę się później we wpisie, a teraz jedynie przedstawię dwie biegowe postawy, które idealnie wręcz zaprezentowaliście. Jedną można określić jako odznakoentuzjaści, a drugą odznakosceptycy.

Dla nikogo chyba nie ulega wątpliwości, że my lud biegający generalnie jesteśmy wielkimi gadżeciarzami. Lubujemy się w zakupach dodatków

Czytaj Dalej ->