Co kiedy telefon z endomondo padnie na trasie,

Muszę przyznać, że od jakiegoś miesiąca regularnie biegam z endomondo. Jak już pisałem jest to związane z akcją : pomoc mierzona kilometrami, gdzie każdy zarejestrowany kilometr jest zbierany do planowanej puli, której osiągnięcie będzie decydowało o przekazaniu takiej czy innej kwoty na rzecz potrzebujących dzieci. I tak, jak normalnie nie używam endo, gdyż jakoś nie czuję tego potrzeby, to jednak udało mi się przemóc i od 24.06 kilometry rejestruję.

No ale endo ma to do siebie, ze bardzo

Czytaj Dalej ->

Co chciała powiedzieć wiewiórka?

Kiedy spotykamy się na parkrun na Cytadeli, to od jakiegoś już czasu towarzyszy nam za każdym razem nasz nadworny, czy raczej nadparkrunowy fotograf czyli Jarek Koperski. Można napisać, że jest on prawie takim samym pasjonatem jak my, tylko w nieco innym wymiarze. My rano zrywamy się by nasze kilometry w grupie takich samych zapaleńców czy też jak kto woli wariatów zrobić. Jesteśmy w grupie i wzajemnie w mniejszym czy większym stopniu ten fakt wyzwala w nas chęć pojawienia się na Cytadeli.

Czytaj Dalej ->

Maratony łączą biegających

Muszę przyznać, że bieganie to tak naprawdę bardzo samotna dyscyplina. Niby się znamy z wieloma innymi biegającymi, spotykamy w czasie biegów, pogadamy przed startem, pożartujemy na mecie, czasem jedna czy druga grupka skoczy na piwo raz na tzw. ruski rok i… na tym koniec. Po biegu każdy w swoją stronę i tak do następnego. Podsumowując można napisać krótko: chociaż w grupie, ale samotnie

Czytaj Dalej ->

Samobójstwo, to nie jest rozwiązanie

Na początku, jak zawsze w tym miejscu i czasie. Robercie później poznany i Dariuszu, wpływ balastu wagowego na nasze możliwości tuptające jest i będzie duży i tego nie jesteśmy w stanie uniknąć. Są może talenty biegowe wrodzone, którym żadna waga biegowa nie przeszkadza w osiąganiu super wyników, ale większość z nas takimi tuptającymi samorodkami raczej nie jest. Ola oczywiście masz rację, że samo bieganie nie kosztuje. W mniejszy czy większy sposób kosztowna jest otoczka, oraz to wszystko

Czytaj Dalej ->

Jak to jest z tym biegowstętem

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Magda masz rację wpływ pogody na bieganie jest bardzo duży. Misia dziękuję za dobre słowo. Michale, już poprawione.

Muszę przyznać, że wczorajszy wpis  wywołał spore kontrowersje i pewne wątpliwości u niektórych osób. Paru tutpających wyraziło wątpliwość, czy istnieje coś takiego jak biegowstręt i jak można o czymś takim pisać. Przecież mam pisać o pasji, o ogniu, o radości i tym co bieganie daje, a nie o tym czym grozi. Przecież coś takiego,

Czytaj Dalej ->

Wyzwoleni przez gwałt

Ten tydzień pod względem biegowym będzie wyjątkowy . Najważniejsze, że sobie znowu tuptam i planuję, myślę, analizuję i rozważam I tak właśnie będzie w tym tygodniu, przede wszystkim dlatego, ze znowu planuję dwa starty zorganizowane. Jak nic się służbowego nie zdarzy, to w sobotę pojawię się na Cytadeli na parkrun, w niedzielę znowu na Cytadeli, ale tym razem dyszkę ku upamiętnieniu tak mi bliskich żołnierzy wyklętych. Zdaję sobie sprawę, że jest to dla wielu osób temat delikatnie mówiąc

Czytaj Dalej ->

Polak Polakowi Pisowcem

Zdaję sobie sprawę, że tym tekstem podpadnę mniej więcej połowie moich znajomych, ale co ja poradzę, że mam niewyparzoną gębę i jak widzę coś, co powoduje, że krew mnie zalewa, a wątroba obraca się w miejscu o 360 stopni i po zrobieniu takiego obrotu wraca na swoje miejsce, to nie mogę się powstrzymać i muszę to napisać.

Ja wiem, że można jedną partię bardziej wspierać niż inną, za jedną opcją bardziej się opowiadać niż za jeszcze inną, ale generalnie na zewnątrz przed Światem powinniśmy

Czytaj Dalej ->