Niedziela pełna wrażeń

Wczoraj po porannym treningu postanowiliśmy się wybrać na tzw Betlejem Poznańskie. Jak ktoś się nie orientuje, jest to wielka przedświąteczna impreza w formie Jarmarku Bożonarodzeniowego, która odbywa się na Starym Rynku oraz Placu Wolności w Poznaniu w godzinach miedzy 11 a 21.

Muszę przyznać, że jak ktoś się jeszcze nie wybrał- warto. Wchodząc na Stary Rynek, od razu w oczy rzuca się wielki, biały Diableski Młyn, obrający się dookoła. No, ale jak ktoś nie chce się pokręcić, to i tak jest w czym wybierać, oglądać

Czytaj Dalej ->

Depresja u osób biegajacych

Wydawać się może, że problem wystąpienia depresji u osób biegających jest praktycznie mało realny. A w zasadzie jest wręcz przeciwnie, gdyż bieganie pobudza nas duchowo i psychicznie i pozwala na własnych nogach uciec od stresów, lęków i innych dołujących stanów psychicznych. Zresztą dla sporej grupy społeczeństwa sam problem wystąpienia depresji, jest niczym innym tylko tłumaczenia sobie samemu przez słabych ludzi wszystkich swoich problemów, niepowodzeń i innych pechowych zdarzeń. Na zasadzie

Czytaj Dalej ->

Zimno nam nie straszne

Cały praktycznie październik i przez połowę listopada pogoda na rozpieszczała. Było ciepło i bardzo przyjemnie. No, ale w końcu musiało nadbiec to, do czego ostatni miesiąc jesieni jest stworzony, Zrobiło się zimno. No i wczoraj mimo zimna i trzęsących się zębów pocierających jedne o drugie ( w sensie górne z dolnymi), ponad 170 osób pojawiło się na Cytadeli. Może jeszcze mrozu nie było, ale ledwie parę stopni powyżej 0 już chłodem nas mocno traktowało.

I co było zabawne, kiedy ekipa

Czytaj Dalej ->

Żele, izo, odżywki – wspomagają czy uzależniają?

Od jakiegoś czas tak z boku obserwuję ogarniające biegających istne szaleństwo żelowo-odżywkowo-izotniczne. Praktycznie na przysłowiowych palcach można policzyć biegających, którzy tego z typu wspomagania nie korzystają. Tak się składa, że akurat ja należę to tych wyjątków, które potwierdzają regułę obowiązującą w biegowym światku. Regułę tę można sformułować w taki sposób: Biegać chcesz, żele jedz, biegiem żyj izo pij, po życiówki krocz mając w sobie odżywek moc.  

Kiedy

Czytaj Dalej ->

Co myślicie o śmieciowych dyskwalifikacjach?

Ostatnio wbiegł mi przed oczy ciekawy i myślę, że pouczający tekst:

http://biegowe.pl/2018/10/edyta-lewandowska-zdyskwalifikowana-stracila-tytul-mistrzyni-polski-w-gorskim-ultra-za-wyrzucenie-smieci-na-trasie-biegu.html?fbclid=IwAR3sJiAjkHTMCDmX32AZdp0TQAUR_etRqjlozmNRl_4MtJxSacnD9pYg92g

Pod tekstem wywiązała się gorąca dyskusja, tych co chwalą organizatorów i tych co potępiają za taką decyzję. W moim odczuciu temat jest prosty: biegniemy w parku krajobrazowym, który jest pod szczególną ochroną,

Czytaj Dalej ->

Siatkarscy mistrzowie i piłkarscy wyrobnicy

W tym roku mieliśmy dwie wielkie drużynowe imprezy sportowe. Nie jest chyba żadną tajemnicą, że napisałem tutaj o Mistrzostwach Świata w piłce nożnej oraz w siatkówce. W obu imprezach brały udział nasze reprezentacje, ale  jakże na inny poziom swojego mistrzostwa na nich ukazali. Nasi piłkarze niemal jak zwykle dali klasycznego ciała, a siatkarze cóż można napisać, że także co jest w ostatnich latach klasyczne grali w nich pierwsze skrzypce.

Nasi piłkarze osiem razy w swojej historii brali

Czytaj Dalej ->

Moja druga biegowa motywacja

Wczoraj poruszyłem na blogu moją pierwszą i w dalszym ciągu największą biegową motywację, którą jest parkrun. Wspomniałem też, że wskażę dzisiaj moją drugą pod względem rangi motywację biegową, która zmusza mnie do wychodzenia z domu, oraz narzucania sobie takiego, a nie innego rygoru motywacyjnego. Przyznam się szczerze, że ta druga objawiła się tak naprawdę i uderzyła mnie pełną mocą dopiero w tym roku. W zeszłym co prawda także z niej korzystałem, ale nie tak jak w tym.

Motywacją

Czytaj Dalej ->