Weekend pod sztandarem Grodziska

Przed nami zapowiada się wyjątkowo, jak na ostatnie miesiące gorący weekend. I to ten gorąc może być dwojako rozpatrywany. Ze strony czysto pogodowej, gdyż od paru dni nagle, acz bardziej lub mniej spodziewanie temperatura na dworze z paru, góra nastu stopni na grubo ponad 30. A to już mogło grozić pewnym szokiem termicznym. No i bieg w takiej temperaturze na dystansie ponad 20 kilometrów no zapowiada się z lekka rozpalony. A do tego wyjątkowa, odpowiadająca temperaturze atmosfera i klimat tworzony przez mieszkańców rozpala

Czytaj Dalej ->

Nie dla bananów na trasie biegów

Na początek krótka informacja portalu biegologia:

„Koniec z bananami podczas zawodów biegowych. W związku z ostatnią aferą dotyczącą tych owoców zapadła decyzja Ministra Sportu o całkowitym zakazie spożywania bananów na trasach zawodów. Ministerstwo tłumaczy, że jest to podyktowane względami etycznymi – biegacze i biegaczki spożywają banany w wyjątkowo ordynarny sposób – bardzo łapczywie, biorąc całe kawałki do ust i intensywnie przy tym oddychając co w bardzo wymowny sposób przypomina czynności seksualne. 
Nie

Czytaj Dalej ->

Biegowe odprężenie czy biegowy wyścig zbrojeń

Muszę przyznać, że mam obecnie wcale niemały dylemat. Do głównego, tegorocznego startu, czyli poznańskiego maratonu mamy jeszcze prawie pół roku, więc do rozpoczęcia cyklu przygotowawczego jeszcze zdecydowanie za wcześnie. Z drugiej strony, po naszej ostatniej poznańskiej „połówce” czuję, że napłynęła do mnie nowa biegowa moc.

Może nie jest to bieganie na poziomie moich najlepszych czasów, ba jak to śpiewał klasyk, „to se newrati”, ale mimo wszystko czuję, że mam nowy biegowy ogień w duszy mojej płonący. I

Czytaj Dalej ->

Początek ciężki, a koniec radosny

Muszę przyznać, że zapewne jak większość z nas usiadłem dzisiaj przed tv czekając na pierwszy mecz naszej reprezentacji w eliminacjach do ME, które odbędą się w przyszłym roku. Niestety od początku oglądanie naszej reprezentacji trochę przypominało karmienie szpinakiem  dzieci w przedszkolu czyli jeść musicie, chociaż macie cofkę. Jednym słowem męczarnia, chociaż Austriacy jakoś nie potrafili wykorzystać swoich okazji, a jak już wywołali  pożar pod bramką, to gasił go Szczęsny.  Potem trochę nasi uspokoili

Czytaj Dalej ->

Na boso, a i bez ostróg

Muszę przyznać, że wczoraj na parkrun w Poznaniu przeżyłem szok. Ale od początku. Biegnę sobie spokojne, kogoś tam gonię, ktoś inny mnie przegania, czyli nasza klasyka biegowa. Nagle, gdzieś między  trzecim, a czwartym kilometrem wyprzedza mnie biegacz. Niby nic, w końcu norma, jednak coś przykuło nagle moją uwagę i spowodowało, że moja szczęka zrobiła mało majestatyczny i nagły opad na dół, że niemal w klatkę piersiową mnie walnęła. Pan biegł na boso. Co prawda przez szutrowym kawałkiem trasy wbiegł na trawę,

Czytaj Dalej ->

Relacja z Biegu Powstania Wielkopolskiego ( tego, który się oficjalnie odbył)

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Szanowna Zapisana na Bieg do poruszanego przez Ciebie tematu głębiej wrócę w jutrzejszym wpisie, dzisiaj na szybko i gorąco tylko napiszę że: jeżeli ktoś do Inżyniera Ruchu przybywa by złożyć dokumenty w ostatnim możliwym terminie ( jak głosi plotka) czyli 20 grudnia i liczy na to, że on bez dogłębnej analizy tematu na szybko podpisze, bo tak wypada, a do tego podobno nie płaci Agencji Ochrony w zeszłym roku licząc że w następnym znajdzie inny jeleń, który zapewne znowu

Czytaj Dalej ->