Antidotum na starość

 

Nie jest chyba dla nikogo zbytnią tajemnicą, że kiedy 50-tka do karku bardzo nam się zbliży, to człowiek już trochę bardziej refleksyjnie na życie zaczyna spoglądać. Gdzieś tam w oddali na naszej drodze zaczyna już powoli się objawiać bramka mety, a i siły czy kondycja nie te. Do tego różne urazy niczym ćma takie podstarzałe ciało dopadają. No i spadają nam i czasy i możliwości, a poprawy wyników w wyobraźni tylko pozostają. No cóż, jak to się mówi wieku nie oszukasz, a może jeszcze nie klasyczna starość,

Czytaj Dalej ->

Biegowe szaleństwo zapisowe

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Angela zgadzam się z Tobą w temacie Koron i różnych projektów biznesowych dookoła krążących. Mamy tutaj i plusy, jak i pewne minusy, ale jeżeli komuś frajdę daje taka właśnie motywacja, to cóż niech go czy ją wspiera.

Dla większości z nas nawet z tuptającej grupy i chyba dla wszystkich spoza naszego tup środowiska wydaje się, że zapisanie się na wybrany przez siebie bieg, to żaden problem. W końcu nawet jeżeli jest jakiś limit na poziomie chociaż tylko tysiąca osób

Czytaj Dalej ->