Z końca Azji do połowy Atlantyku, czyli wszystkie kilometry Biegacza Amatora

Właśnie sobie uświadomiłem, że moja przygoda biegowa już 6 lat. Właśnie koło połowy sierpnia 2012 trafił mnie biegowy piorun. Kiedyś już wspominałem jak to było… Stałem sobie grzecznie przed lustrem rano, tańcząc maszynką z żyletką po owłosionej skórze twarzy kiedy nagle pociemniało i zagrzmiało, a w uszach usłyszałem głos. „ no facet, masz już ponad 41 lat na karku trzeba coś w życiu zmienić. Każdy facet po 40-sstce musi jakąś nową motywację w życiu zmienić”. No więc puściłem wodze mojej wyobraźni

Czytaj Dalej ->

Przed czym uciekamy, za czym gonimy

Wczorajszy tekst wzbudził trochę zamieszania i nawet u niektórych cichego oburzenia. Kilka osób nawet napisało do mnie, żebym nie zamieszczał takich herezji w sieci. Napiszę krótko, to sa moje spostrzeżenia i dotyczą konkretnie mnie . Jednak nie raz już pisałem, ze to co jest ok dla jednego nie musi oznaczać to samo dla drugiego. Dlatego dla osób nie wprawionych tak jak ja w wojny dietetyczne nie proponuję, ani nie polecam biegania przed posiłkiem. Zdaję sobie sprawę z faktu, że dla osób, które

Czytaj Dalej ->

Bieganie na ssaniu

Zapewne wielu młodszych czytelników ( powiedzmy sobie szczerze, że pamiętający te czasy raczej rzadziej zaglądają na mojego bloga) nie do końca pamięta czy orientuje się na czym polegało uruchamianie samochodu na ręcznym ssaniu. Jak to głosi nieoceniona ciocia Wiki „ rządzenie rozruchowe nazywane potocznie “ssaniem” powoduje wzbogacenie mieszanki w momencie rozruchu zimnego silnika. Rozrusznik obraca wał korbowy silnika z prędkością ok. 100 obr/min co jest prędkością niepozwalającą na

Czytaj Dalej ->

Technika biegania na żółwia

Na początku jak zawsze w tym miejscu i czasie. Jola cieszę się, że młodo się czujesz. Nie liczmy sobie tego piątego krzyżyka coraz szybciej się zbliżającego, tylko czujmy się tak młodo, jak nam nasz duch pozwala.

Muszę przyznać, że w ostatnich miesiącach odkryłem pełnię uroków biegania na żółwia. W skrócie metoda ta sprowadza się nie  do tak reklamowanego i preferowanego biegania na granicy swoich fizycznych i duchowych możliwości, tylko tuptania na luzie w spokoju i radości ducha. Nie

Czytaj Dalej ->

Co to jest plogging

Dzisiaj o bieganiu, ale z innej tup bajki. Ostatnio na Onecie wbiegł mi przed oczy interesujący tekst. Jest to fragment większej całości, ale wrzucam część, która mnie szczególnie zaintrygowała:

„Bieganie może pomóc nie tylko ludziom, ale też… planecie. A to za sprawą ploggingu, czyli trendu, który przywędrował do nas ze Skandynawii. Polega on na tym, że wybierając się na jogging zabieramy ze sobą worek na śmieci. Pokonując kolejne kilometry trasy rozglądamy się za pozostawionymi

Czytaj Dalej ->

Biegowe zbieranie kilometrów

Nie jest chyba dla nikogo wielkim odkryciem, że my ludzie w zdecydowanej większości naszej populacji mamy charakter kolekcjonerów, zbieraczy czyli osób dążących do posiadania największej ilości dóbr, towarów zwał jak zwał. Generalnie chcemy mieć czegoś jak najwięcej by móc się poszczycić byciem w czołówce posiadaczy danych rzeczy, dóbr, towarów czy choćby włosów na głowie ( co mi akurat nie grozi)

Nasze zbieractwo połączone z pewną formą rywalizacji dotyczy praktycznie każdej sfery

Czytaj Dalej ->

Kim jest statystyczna osoba biegająca w Polsce

Ciekawy artykuł na ten temat znalazłem na stronie Festiwal Biegów sprzed miesiąca: 62% Polaków deklaruje aktywność fizyczną. Tak wynika z badania MiltiSport Index przeprowadzonego w styczniu b.r. na grupie 1800 respondentów. Jednak ta liczba nie jest tak optymistyczna, jak mogłoby się wydawać. Co trzeci Polak nie podejmuje żadnej aktywności fizycznej, a wśród tych 62% znalazły się także osoby, które robią to zaledwie raz w miesiącu i w wymiarze rekreacyjnym. Nie spełniają więc kryteriów

Czytaj Dalej ->