Podsumowanie 2 Biegu Niepodległości w Poznaniu

Kiedy trochę emocje biegowe i adrenalina opadnie można się pokusić o w miarę rzetelną, chociaż oczywiście przepełnioną subiektywnymi odczuciami ocenę Biegu Niepodległości, który wczoraj odbył się w Poznaniu.

Tak więc od początku. W piątek odbiór pakietów w jednej z hal MTP. Fajnie zorganizowane, nie było kolejek, super, że każdy, otrzymał na telefon sms-a ze swoimi odbiorczymi danymi.

Czytaj Dalej ->

Czarna seria, fatum czy statystyka…

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Barry, ja tylko wymieniłem co się na trasie wydarzyło, zgodnie z zacytowanymi źródłami i zebrałem to do sorry za określenie kupy. . Można napisać, że dokonałem zsumowania i nic więcej. Z tych jak napisałeś „pierdół” całość imprezy się składa i są tacy, którzy zwracają na nie uwagę. Tak na marginesie na pierwszym maratonie zawsze się wszystko inaczej odbiera, niż na kolejnych. Robercie później poznany cała przyjemność po mojej stronie.

Czytaj Dalej ->

My amatorzy nigdy nie będziemy profi

Rano wrzuciłem tekst o bezpośrednim przygotowaniu startowym i co ono może dać nam kompletnym amatorom. Mimo tych rozważań i dobiegnięcia do wniosku, że nawet może się nam takie przygotowanie przydać, chcę mocno i zdecydowanie podkreślić jedno. Żaden z nas, takich prawdziwych tuptaczy amatorów, do których sam się zaliczam nie ma żadnych szans, by swoimi wynikami chociaż zbliżyć się do wyników zawodowców. Możemy sobie trenować jak oni, możemy robić nawet takie same kilometry, podbiegi, interwały,

Czytaj Dalej ->

Wolna sobota z rana musi być wybiegana

Ostatnie tygodnie pod względem zawodowym, były trochę obciążone, więc kiedy wolna się zdarza, należy ją maksymalnie wypoczynkowo wykorzystać. A dla nas z pasją się oddającym tuptaniu wypoczynkowe wykorzystanie kojarzy się jednoznacznie. Jest to czas, by zaległe kilometry nadrobić. Oczywiście zaczynamy w sobotę rano, a podsumowanie następnego dnia w niedzielę. Dlaczego w sobotę z rana? A może lepiej się wyspać i popołudniu trochę kilometrów machnąć? Teoretycznie jest to jakiś pomysł. Jednak

Czytaj Dalej ->

Trenig, czyli reset umysłu

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Polemizator, do tematu w czym obecna młodzież niektóre tematy ogarnia lepiej od takiego podstarzałego ramola jak ja, wrócę w jednym z wpisów, które już w mojej wyobraźni się tworzą. Podejrzewam, że nawet jeszcze w tym tygodniu, ale wszystko w swoim czasie.

Ostatnie dni były z gatunku mocno obciążonych z różnych stron. Można napisać, że zarówno pod względem fizycznym, duchowym, jak i umysłowym czuję się z lekka obciążony. Ilu z nas zna to odczucie,

Czytaj Dalej ->

Co powinno się znaleźć w dekalogu biegających

Na początku jak zawsze w tym miejscu i czasie. Adamie, trzymam kciuki za rozwój Twojej pasji. Powodzenia i do zobaczenia na trasach.

Niedziela jest to taki dzień, kiedy zdecydowana większość z nas ma czas wolny. Jakoś tak w zwyczajach społecznych się ułożyło, że jest to dzień, podczas którego możemy odpocząć. Oczywiście nie dotyczy to osób, które niestety muszą wtedy pracować, czyli różnych służb mundurowych, służby zdrowia, ośrodków użyteczności publicznej, gastronomi, usług dla ludności

Czytaj Dalej ->

Półmaraton, jakiego jeszcze chyba nie było

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Agnes oczywiście pełen szacunek i podziw dla Twoich zdolności kulinarnych. Trzy torty w jednym dniu? Jesteś mistrzynią i nic więcej nie dodam.

Od jakiegoś czasu na poznańskim rynku biegowym działa organizator filantrop pierwszej wody. Oczywiście piszę tutaj o Robercie dłużej znanym. Pierwszą jego wielką realizacją był oczywiście Bieg Powstania Wielkopolskiego zrealizowany 2 lata temu w ramach poznańskiego Parkrun. O tym biegu już praktycznie wszystko

Czytaj Dalej ->