Patriotyczne bieganie – nasza narodowa demonstracja

Na początku jak zwykle w tym miejscu, kiedy jest ku temu okazja. Robercie dłużej znany z Runamageddonem to pojechałeś, znaczy się pobiegłeś, ja nie wiem, czy się poważę. Co do Biegu Powstania Wielkopolskiego, to przedstawię moje kontrargumenty w dalszej części mojego wpisu. Powiem Tobie tak, jeżeli chcesz się zaangażować, to zapraszam do pomocy w organizacji oficjalnego Biegu Powstania. W przyszłym tygodniu we wtorek mam z organizatorami spotkanie, jak będziesz miał chwilę, to zapraszam. Pimpf masz rację, że trudno połączyć

Czytaj Dalej ->

Poznańska listopadowa masakra biegowa

Dzisiaj chciałbym się jeszcze odnieść do wczorajszego komentarza wrzuconego przez Roberta wcześniej poznanego. 7 listopada w Poznaniu odbędzie bieg, który można krótko i treściwie określić jako rzeź, masakra oraz oddzielenie biegających mężczyzn ( niezależnie od fizycznej płci) od biegowych dzieci. W takim biegu najdrobniejsza kobieta, która zdecyduje się pobiec i dobiegnie do mety, można śmiało powiedzieć, że jest najtwardszym facetem z wielkimi….. hmm  męskimi przymiotami… Wiadomo w czym rzecz. Jak podaje strona

Czytaj Dalej ->

Powstanie Warszawskie a in vitro i konwencja antyprzemocowa

Do biegowych tematów i odpowiedzi na komentarze wrócę wieczorem ewentualnie rano, gdyż czuję, że teraz nóż mi się w kieszeni otwiera. Dlatego teraz z trochę innej bajki trochę z innej bajki. To, co ostatnio czytam o zachowaniu kościelnych hierarchów, to zaczynam się poważnie zastanawiać o co w tym wszystkim biega. Na początku wrzucę źródło mojego poirytowania:

http://wyborcza.pl/1,75478,18473687,abp-jedraszewski-in-vitro-konwencja-i-ustawa-o-uzgodnieniu.html

Jeżeli się komuś całości nie chce czytać, wybiorę najciekawsze

Czytaj Dalej ->

Analiza statystyczno-wykresowa sobotniego parkrun

 

Klasycznie, jak po ogłoszeniu wyników przechodzę analizy mojego ulubionego cotygodniowego biegu. Jest ona połączona z wykresami, które przesłał Marek. Dla osób, które rzadziej mnie odwiedzają może to zbudzić pewne zdziwienie. W sobotę relacja a dzisiaj jeszcze analiza. Po co to komu? Jak już nie raz pisałem, parkrun jest jak dom, do którego zawsze wracam niezależnie gdzie wcześniej pomieszkuję, znaczy się biegnę  Ale parkrun jest jeden, jedyny i chociaż z moją wiernością mieszkaniową różnie czasem bywa, ale

Czytaj Dalej ->

Nowy weekend z propozycją wsparcia biegaczy

Na początku jak to mam w zwyczaju  nawiązuję do wcześniejszych komentarzy o których tylko delikatnie wspomniałem we wczorajszym poście. Co prawda cały post stanowi rozszerzenie komentarzy, ale do samych komentarzy nie nawiązałem, co robię obecnie. Michu co to tętna 38, to okazało się, że jest w okolicy dolnej, ale w pełni akceptowalnej granicy tętna osoby biegającej. Tak więc póki co żyję i biegam dalej. Jak długo, to się dopiero okaże. Robercie, co do zmiany dystansu w Szczecinku masz rację, nie ma co szaleć, tylko

Czytaj Dalej ->

Piłkarska relacja biegacza amatora z pijanym borsukiem w tle

W środę wieczorem na chwilę chciałem oderwać się od biegania i wrócić do moich młodzieńczo-kibicujacych korzeni. Muszę się szczerze przyznać ( kiedyś już o tym wspominałem), z byłem kiedyś zagorzałym kibicem Kolejorza. Może nie byłem na każdym meczu, ale historię,  skład obecny, sytuację w tabeli oraz najbliższych rywali miałem w małym palcu. Potem to uczucie trochę wygasło, ale nadal z niemałym sentymentem lubię pooglądać kopaną w wykonaniu poznańskiej niegdyś lokomotywy, a teraz a teraz hmmm jakby to określić,

Czytaj Dalej ->

Pod weekendowe urodzinowe i nie tylko tuptania

Na początku, jak zawsze na początku, czyli wiadomo o co biega. Adamie, nie wiem, jak to z wodzami w ostatnią sobotę na parkrun było, ale ich nie widziałem. Może z okazji wielu wolontariuszy sobie pobiegli na dużym luzie. Pełen szacunek dla Joli jeżeli się zdecydowała. Jest Wielka. Robercie dłużej znany , byliśmy razem w Reh Medzie, o czym jeszcze skrobnę. Małgorzata masz całkowitą rację, to może być albo niechlujstwo, albo celowy handel naszymi danymi,  które w taki dziwny sposób nagle wyciekły. Obawiam się, że prawdy

Czytaj Dalej ->