Analiza statystyczno-wykresowa sobotniego parkrun

 

Klasycznie, jak po ogłoszeniu wyników przechodzę analizy mojego ulubionego cotygodniowego biegu. Jest ona połączona z wykresami, które przesłał Marek. Dla osób, które rzadziej mnie odwiedzają może to zbudzić pewne zdziwienie. W sobotę relacja a dzisiaj jeszcze analiza. Po co to komu? Jak już nie raz pisałem, parkrun jest jak dom, do którego zawsze wracam niezależnie gdzie wcześniej pomieszkuję, znaczy się biegnę  Ale parkrun jest jeden, jedyny i chociaż z moją wiernością mieszkaniową różnie czasem bywa, ale

Czytaj Dalej ->

Nowy weekend z propozycją wsparcia biegaczy

Na początku jak to mam w zwyczaju  nawiązuję do wcześniejszych komentarzy o których tylko delikatnie wspomniałem we wczorajszym poście. Co prawda cały post stanowi rozszerzenie komentarzy, ale do samych komentarzy nie nawiązałem, co robię obecnie. Michu co to tętna 38, to okazało się, że jest w okolicy dolnej, ale w pełni akceptowalnej granicy tętna osoby biegającej. Tak więc póki co żyję i biegam dalej. Jak długo, to się dopiero okaże. Robercie, co do zmiany dystansu w Szczecinku masz rację, nie ma co szaleć, tylko

Czytaj Dalej ->

Piłkarska relacja biegacza amatora z pijanym borsukiem w tle

W środę wieczorem na chwilę chciałem oderwać się od biegania i wrócić do moich młodzieńczo-kibicujacych korzeni. Muszę się szczerze przyznać ( kiedyś już o tym wspominałem), z byłem kiedyś zagorzałym kibicem Kolejorza. Może nie byłem na każdym meczu, ale historię,  skład obecny, sytuację w tabeli oraz najbliższych rywali miałem w małym palcu. Potem to uczucie trochę wygasło, ale nadal z niemałym sentymentem lubię pooglądać kopaną w wykonaniu poznańskiej niegdyś lokomotywy, a teraz a teraz hmmm jakby to określić,

Czytaj Dalej ->

Pod weekendowe urodzinowe i nie tylko tuptania

Na początku, jak zawsze na początku, czyli wiadomo o co biega. Adamie, nie wiem, jak to z wodzami w ostatnią sobotę na parkrun było, ale ich nie widziałem. Może z okazji wielu wolontariuszy sobie pobiegli na dużym luzie. Pełen szacunek dla Joli jeżeli się zdecydowała. Jest Wielka. Robercie dłużej znany , byliśmy razem w Reh Medzie, o czym jeszcze skrobnę. Małgorzata masz całkowitą rację, to może być albo niechlujstwo, albo celowy handel naszymi danymi,  które w taki dziwny sposób nagle wyciekły. Obawiam się, że prawdy

Czytaj Dalej ->

Ogólnie o bieganiu, jednym zapisie i prądowych rozrywkach

Na początku jak zwykle, więc wiadomo w czym rzecz. Robert dzięki za info o szamotulskim półmaratonie. Były obawy, że się nie odbędzie, ale na szczęście wszystko pobiegło w dobrym kierunku, więc nic tylko się zapisywać. http://sts-timing.pl/polmaratonszamotuly/ . Macieju informację o  proponowanej przez Ciebie aplikacji już wrzuciłem do uzupełniającego o darmowe aplikacje wpisu.  Super, że grupie płatnych mamy także kilka darmowych. Ci, którym się takie aplikacje przydają, nic tylko biegać.

No, ale jeszcze na chwilę

Czytaj Dalej ->

Poznański burdel kryzysowy

Na początku chcę wytłumaczyć znaczenie użycia słowa „burdel” w tytule wpisu. Nie  zostało one użyte w znaczeniu domu, gdzie miłe panie czekają na panów, którzy za pewne ich cielesne usługi wspomogą je finansowo, tylko stan chaosu, bałaganu i nieładu skutecznie pod dywan zamiatanego. No, ale zacznę od początku.

Trzy dni temu w niedzielę na Poznaniem przeszła burza. Jednak nie była to burza z gatunku tych tak dobrze nam znanych, że pogrzmiało, pobłyskało, popadało, a po wszystkich piękna tęcza na miastem zawisła.

Czytaj Dalej ->