Bieg na niebiesko czyli bieganie dla Kogoś

Wczoraj od znajomej biegaczki otrzymałem informację o super wspólnym treningu z podwójnym dnem:

Zapraszamy wszystkich biegaczy z Parkrun Poznań i nie tylko do wspólnego treningu. Bedzie on bardziej świadomy i na niebiesko 🙂
Tempo pokonania trasy Parkrun dowolne – ważne, abyśmy zebrali się razem o 19:40 i ruszyli na Stary Rynek
“Biegniemy z niebieskimi balonikami po to żeby pokazać, że wspieramy akcję „Polska na niebiesko” i wszyscy ŚWIECIMY dla dzieci z autyzmem.
DLACZEGO

Czytaj Dalej ->

Paraliż miasta, czyli przepraszam, czy tu biegają?

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie.  Macieju masz rację, że podstawowe pytanie, jakie się nasuwa, to jak można mieć wstręt do swojej pasji. Jednak tego typu określenie pojawiło się w sieci i coś w tym musi być.

No, ale dzisiaj w Poznaniu mamy kolejny tuptający miejski paraliż czyli nasz poznański półmaraton. Osoby, które biegną ewentualnie o tym pamiętają i nie udają się akurat do pracy, na szkolenia i inne takie mają luzik, radość, frajdę i spokój ducha. Gorzej, jeżeli ktoś

Czytaj Dalej ->

Wpływ pogody na bieganie,

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Marku dużo w tym racji, że to właśnie zbliżająca się wielkimi krokami nasza regionalna połówka wyzwala konieczność łapania treningowej mocy. Robercie później poznany masz rację, lepiej później niż wcale.

Jednak patrząc co się dzieje ostatnimi dniami mogę śmiało napisać: połówka – połówką, pasja – pasją, ale pogoda musi być po naszej stronie. Jest kilka pasji i bieganie do nich właśnie należy, na który pogoda ma gigantyczny wręcz

Czytaj Dalej ->

Wiosenny wysyp biegających,

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Robercie dłużej znany, faktycznie wycieczka biegowa super. Będą następne dotyczące innej tematyki, ale także z Poznaniem związane.

Dwa dni temu mieliśmy pierwszy dzień wiosny. Została ona okraszona cudowną pogodą. Było cieplutko, przyjemnie, nic tylko biegać. Kiedy pod wieczór wyszedłem na mój tradycyjny trening, to czułem jak mój biegowy ogień podgrzewa moje ciało, wyzwalając w nim biegowe pożądanie. Spokojnie, zgodnie z planem robiłem moje z

Czytaj Dalej ->

Niedzielna około dycha z Kolojorzem

Muszę przyznać, że dzisiejszy, popołudniowy  wpis miał być o moim ulubionym sobotnim biegu, czyli parkrun.  Znowu, po raz grubo ponad 170 wybrałem się rano na poznańską Cytadelę, by w miłym towarzystwie z ulubioną piąteczką się zmierzyć. Tuż przed startem podczas ogłoszeń paraf…znaczy się biegowych wyskoczył biegacz spod bandery Lubońskiego Klubu Biegacza i ogłosił, że jutro robimy prawie  dyszkę, plus minus dyszkę, szlakiem stadionów Lecha Poznań

Czytaj Dalej ->

Jak można ukraść bieg

Na początku, jak zwykle w tym miejscu i czasie. Jarku, dzięki za miłe słowo. Marku, dzięki za podrzucenie interesującego tematu. Wrócę do niego w jutrzejszym słowie na niedzielę biegacza amatora, gdyż dzisiaj jeszcze jedna refleksja mi się nasunęła.

Wiem, że kiedy ktoś przeczyta tytuł mojego wpisu, to z lekka się może zdziwić. Jak można ukraść bieg? Okazuje się, że można. I to wcale nie mówimy o jakimś podrzędnym biegu, na który pies z kulawą nogą nie zamierza przyjść, tylko o jednej

Czytaj Dalej ->

Nocne bieganie po Cytadeli,

Do biegowej mapie poznańskich organizatorów od jakiegoś czasu z coraz większymi sukcesami pojawia się kolejny gracz, czyli Robert dłużej znany. Może nie organizuje od tuptających wydarzeń zbyt często, ale jak już robi, to z rozmachem i w taki sposób, że innym Orgom szczęki opadają, gdyż jak można robić coś bez kasy. A okazuje się, że można i do tego zrobić to tak, że inni mogliby się uczyć. Idealnym przykładem był Bieg  Powstania Wielkopolskiego w rok z haczykiem temu, gdzie wszystko było

Czytaj Dalej ->