Przeganianie zbędnych kilogramów

No i mamy już praktycznie środek zimy. Jak już nie raz pisałem u nas w Wielkopolsce w tym roku na razie tfu odpukać traktuje nas ona względnie łagodnie. Owszem mamy minusową temperaturę, raz na jakiś czas śnieżek nam spadnie i trochę pozalega, ale ogólnie jest całkiem, jak na tą porę roku przyjemnie. Jak już nie raz pisałem dla nas tuptających jest to idealny czas na budowanie biegowej mocy na resztę roku. Staram się to robić, chociaż przyznam szczerze, mam pewną i to wcale nie psychiczna, ale fizyczną blokadę, która

Czytaj Dalej ->

Jak zimą do tup-baku zatankujesz, tak w sezonie pobiegniesz

No i tak chyłkiem, boczkiem a nadbiegł nam już środkowy miesiąc zimy. Znaczy to, że jesteśmy w jej samym środku. W tym roku mroźna Pani różnie poszczególne dziedziny naszego kraju nawiedza. O ile u nas w Wielkopolsce na razie (tfu odpukać) łaskawym okiem spogląda, to są regiony, gdzie mamy ponoć zimę jakiej jeszcze w tym wieku nie było.

U nas owszem są dni mroźne, zdarzy się, że śnieżek spadnie, ale ogólnie pogoda jest na granicy zimy, późnej jesieni i wczesnej wiosny. Trudno napisać, byśmy się z tego powodu martwili.

Czytaj Dalej ->

Parkrunplozja ogarnęła cały kraj

Nie raz i nie dwa pisałem już o moim ulubionym cyklu biegowym. O tym, że właśnie parkrun stanowi moją niemal stałą biegową podpałkę, która podtrzymuje mój biegowy ogień. Mogę śmiało napisać, że nie wiem czy gdyby właśnie nie parkrun, to czy moja chęć biegania dalej by mnie codziennie podtrzymywała w codziennych walkach na życiowych polach bitew.

Kiedy zaczynałem moją biegową przygodę 7 lat temu w mieliśmy naszym kraju, jak mnie pamięć nie myli 5 parkun lokalizacji. Na szczęście jedna z nich była w Poznaniu.

Czytaj Dalej ->

Najbardziej oryginalne propozycje startowe cz. 2

Po piątkowym tekście na temat najbardziej oryginalnych propozycji biegowych w naszym kraju, słusznie parę osób zwróciło mi uwagę, że nie napisałem jeszcze a jednym, drugi czy trzecim biegu. Okazuje się, że mamy trochę tych oryginalnych tup propozycji w naszym kraju. Postaram się nadrobić więc zaległości.

  1. Jak to śpiewał klasyk „ już za chwileczkę, już za momencik”, wystartuje bieg dla prawdziwych twardzieli, czyli Przesiecki Bieg Icemana 2019 http://www.bieg-icemana.tu.info.pl/ . Do startu mamy 18 dni, na liście startowej mamy (dane z wczoraj) 269 osób, przy limicie 300, więc jeżeli ktoś ma chęć przebiegnięcia się tylko w szortach na dystansie 10 km, to serdecznie zapraszam. Pytanie, jaka pogoda będzie 16 lutego, czy taka na granicy minusa, czy pobiegniemy w prawdziwą zimę.
  2. W zeszłym roku mieliśmy po raz pierwszy w naszym kraju inicjatywę pod nazwą Bałtycka Sztafeta: http://baltyckasztafeta.pl/ . Wczoraj rozmawiałem z Organizatorem i poinformował mnie, że druga edycja odbędzie się w drugiej połowie maja. Zapisy ruszą w lutym, prawdopodobnie w drugiej jego połowie. Na razie wszystko jest na etapie ostatniego dogrywania tematu. Więc jeżeli ktoś czyje chęć przebiec się od Latarni Morskiej w Rozewiu do Latarni w Jastarni, ze zmianą w urokliwych Chałupach, to serdecznie zapraszam.
  3. Ciekawą propozycję biegową przygotowała na ten rok grupa BigYellowFootEvents http://www.bigyellowfoot.com/ . Grupa organizuje szereg różnych szalonych tup imprez. Dwie już się odbyły ale przed nami jeszcze Pizza Rush, Bieg Po Pączka, Ladies Run, Mistrzostwa Świata i Okolic w Biegu Tyłem, WaterRun, ColourRun, ESKA Bikini SummerRun oraz MonsterRun.

Jak widać dla chętnych trochę innego niż standardowego biegania mamy w kraju naprawdę wiele ciekawych propozycji. Z bardziej znanych mamy jeszcze maraton komandosa, Katorżnika oraz oczywiście tak znany Runmagrddon.

Czytaj Dalej ->

Nawet na parkrunie może się trafić ekstremalne bieganie

Wczorajszy wpis o najbardziej oryginalnych biegach w naszym kraju spotkał się ze sporym zainteresowaniem. Kilka osób zaproponowało, by listę rozszerzyć jeszcze o parę pozycji. Na razie je analizuję i nowe, oryginalne tup propozycje będą wrzucone jutro.

Wczoraj rano zgodnie z pogodowym prawem przynależnym środkowi zimy, mieliście iście prawdziwą zimową pogodę. Oznaczało to śnieg, mróz, czyli wszystko czym zima nas może obdarzyć. Może jeszcze nie był to prawdziwy tylko raczek mroziczek ( do minus dwóch, tak można w końcu

Czytaj Dalej ->

Najoryginalniejsze propozycje startowe w tym roku

Można napisać, że biegi jakie są każda osoba która biega widzi czy też zna. Tak na zasadzie trudno w tematyce startów czymś nas zaskoczyć, bo widzieliśmy już wszystko i znamy też wszystko. Jednak nie do końca zawsze tak jest. Oto kilka trochę innych propozycji biegowych

  1. Biegi w piwem w tle, czyli piwna mila. Mamy tutaj klika propozycji http://spla.com.pl/biegi/tyska-piwna-mila/  , która odbywa się w czerwcu,  poznańska we wrześniu, ale jeszcze zapisy na nią nie ruszyły, podobnie jak na warszawską oraz podsumowującą rok toruńską. Jakie jeszcze będą piwne biegi w tym roku, jeszcze nie wiemy, ale wszystko przed nami.
  2. Jak ktoś preferuje tego typu klimaty z procentami w tle, to jest jeszcze opcja Biegu Bachusa w Zielonogórskiem, ale to temat na wrzesień i na razie cicho i głucho oraz wicher wieje .
  3. Ciekawą propozycją była rozgrywana w zeszłym roku whiskey day run wchodząca w skład cyklu virtual run https://virtualrun.com.pl/biegi/whisky-day-run-5k/3817 . Jak to będzie w tym roku, oraz jakie propozycje będą wbiegały do cyklu należy szukać na stronie https://virtualrun.com.pl/biegi
  4. Ciekawą też propozycją będzie planowany na sierpień 2 bieg z żoną na placach o Mistrzostwo Polski https://www.facebook.com/events/310460626256396/ . Muszę przyznać, że ciekawa propozycja. Można ją co prawda dwojako odbierać, ale wolę się powstrzymać od głębszego wbiegania w tematykę. Tak jest bezpiecznie.
  5. Fajną propozycją jest Marsz Śledzia, który odbywa się w sierpniu ( przynajmniej tak było w zeszłym roku). Jak podawał w zeszłym roku Kingrunner: Marsz Śledzia to impreza o charakterze rekreacyjnym z elementami ekstremalnymi. Na zawodników (limit miejsc wynosi 100) czeka 12-kilometrowa przeprawa przez wody Zatoki Puckiej, zajmująca 5-7 h. Trasa jest podzielona na cztery etapy i prowadzi po Rybitwiej Mieliźnie z Kuźnic do Rewy. Tak organizatorzy opisują jeden z etapów – Etap „Wiary”: „Po kilkuset metrach brodzenia w wodzie tracimy kontakt z dnem. Wierzymy, że wróci, ale nic na to nie wskazuje. Sugerujemy dwie metody pokonania tego odcinka: „na cwaniaka” (uczestnik próbuje przepłynąć odcinek samodzielnie).  oraz „dla strachliwych” lub „na robaczka” (uczestnicy łączą się w grupy, kolejno obejmując się nogami i odpychając wspólnie rękoma). Zobaczymy, jak to będzie w tym roku. Jak mi przekazał organizator pod koniec lutego, początek marca powinny ruszyć zapisy i potrwają do maja, więc jak ktoś chętny powoli trzeba się przymierzać i śledzić stronę http://www.marszsledzia.pl/
  6. Interesująco zapowiada się także cykl Biegów Herosa https://biegherosa.pl/ .  W skład cyklu w zeszłym roku mieliśmy trzy starty: w maju, lipcu oraz listopadzie. Jak to będzie w tym roku? Jak ktoś czuje pustynną wenę, to warto już trzymać rękę na pulsie, gdyż lada chwila może się coś zacząć dziać. Rozmawiałem wczoraj z organizatorem, to powiadomił mnie, że ciągu miesiąca czyli do końca lutego zapisy ruszą.

Do podanej listy możemy oczywiście jeszcze dodać Bieg Świetlików, Bieg po Złoto, Wings for Life World Run ( o którym już pisałem), Bieg Sztafetowy w Bochni, The Colour Run, Bieg na Szczyt Rondo, Maraton Wigry, 10 k Parking Relay oraz kilka innych propozycji,

Czytaj Dalej ->

W bieganiu trudno jest fantazjować

Nie da się ukryć, że my faceci mamy w sobie naturę fantastów. Nie wiem, jak to u Pań wygląda, bo trudno od nich w tym temacie, coś wyciągnąć, ale my panowie uwielbiamy udowadniać wszem i wobec jacy to jesteśmy wspaniali cudowni, i jakie przewagi w życiu osiągamy.

Szczególnie uwielbiają koloryzować wędkarze, oraz panowie przechwalający się swoimi miłosnymi podbojami. Te dwa obszary to pełne uwolnienie wyobraźni. W naszych opowieściach zmieniamy się w Don Juana lub Casanovę przed którym żadna pani nie potrafi się oprzeć.

Czytaj Dalej ->