Relacja z Chyżej Dziesiatki

Na początku jak to mam w zwyczaju rozpoczynam od dopowiedzi na wczorajsze komentarze. Cezary, Robert miał rację, oczywiście to był tylko żarcik. Freelove, Twoja informacja jest na tyle ciekawa, że poświęcę jej osobny wpis w poniedziałek lub wtorek. Gdyż może on pomóc wielu biegającym. Gosia wszystko z pakietem się zgadzało. Mam nadzieję, że spokojnie dobiegłaś i prześlesz mi swoją relację. Jak pisałem jutro będę chciał zamieszczać relacje od osób, które biegły dzisiaj w Nowym Tomyślu i zechcą się swoimi opiniami

Czytaj Dalej ->

Piątkowe o biegach i nie tylko bezbiegowe rozważania

Na początku mojego codziennego skrobania, jak to mam w zwyczaju zaczynam od wiadomo czego. Freelove, dzięki za informację. Jest ona tak interesująca, że postanowiłem bez przeróbek wkleić ją do dzisiejszego tekstu „Jeśli ktoś chciałby mierzyć czas na biegach tak jak to się robi na parkrunie ale nie za bardzo może sobie pozwolić na wydatek związany z zakupem stopera i skanera, może to zrobić za darmo. Można użyć do tego celu telefonu z systemem Android.
W tym celu należy:
– wydrukować uczestnikom numery

Czytaj Dalej ->

Biegowe rozważania biegacza amatora

Trochę dzisiaj później, ale wczoraj wyjaśniłem przyczynę. Na początku jak mam w zwyczaju zaczynać, kiedy jest ku temu możliwość, czyli nawiązuję do wczorajszych komentarzy. Gosiu, będzie dobrze nie ma innej opcji. Co prawda uważam, że z bólem nie powinnaś zbytnio szarżować, gdyż to nie przelewki ale wierzę w Twój rozsądek. Z drugiej strony uważam, że wizyta u jakiegoś specjalisty z pewnością by nie zaszkodziła. Jednak zawsze jest jakieś „ale” i  sam wiem, jak do tego podchodzę, więc może pomilczę, gdyż

Czytaj Dalej ->

Znowu o bieganiu, odchudzaniu oraz trochę o polityce

Na początku, jak to mam w zwyczaju nawiązuję do ostatnich komentarzy. Gosia trzymam kciuki, za  pokonanie drugiej dziesiątki. Wierzę, że mimo kontuzji dasz radę. Jesteś dzielną Kobietą.  Co do męża i jego wyjątkowo poważnej kontuzji, to cóż  muszę Tobie coś bardzo ważnego powiedzieć. My faceci tak już mamy, że cierpimy za siebie i za całą resztę rodziny. To, że jego dopadała kontuzja, taka sama jak Ciebie, to znaczy, że zabiera większość bólu, który na Ciebie by spadł i dzięki temu Ty możesz pobiec. A on

Czytaj Dalej ->

Trochę o bieganiu, ale także trochę o moim odchudzaniu

Na początku, jak to zwykle czynię, zaczynam od nawiązania do wczorajszych komentarzy. Gosiu, mam nadzieję, że bez problemów zdrowotnych uda się Tobie wystartować i spokojnie dobiec do mety. Oczywiście, jak poprzednio z przyjemnością Twoją relację zamieszczę. Zresztą, jeżeli ktoś jeszcze zechce się podzielić swoimi wrażeniami, czy to po Chyżej Dziesiątce, czy po pilskim półmaratonie, to z mój blog w dzień po starcie jest do dyspozycji. W dniu startu zapewne swoją zamieszczę, ale dzień po przyjemnością porównam moje

Czytaj Dalej ->

Kolejne przemyślenia i sugestie przez Nowym Tomyślem i Piłą

Na początku, jak to mam w zwyczaju nawiązuję do wczorajszych komentarzy. Michu, jak mam być szczery, to nie pamiętam czasów, kiedy dookoła Malty trenowało 10 osób. Raz, że nie trenuję w tamtym rejonie, a dwa sam dopiero od dwóch lat biegam. Ale i tak widzę niesamowity w tym okresie przyrost biegaczy. Nawet tak z mojego czysto amatorskiego punktu widzenia. Freelove, dzięki raz jeszcze za czujność i uwagę. Już wczoraj w tekście poprawiłem, a dzisiaj raz jeszcze dziękuję. A swoją drogą ciekawe masz przeczucia. Może kariera

Czytaj Dalej ->

Parkrunowe przemyślenia połączone ze statystykami z sobotniego startu

Na początku, jak to mam w zwyczaju i kiedy jest taka możliwość odpowiadam na wczorajsze komentarze. Robercie zdzwonimy się co do wyjazdu, możemy jechać razem, ale mimo wszystko jestem zwolennikiem zrzuty na paliwo, więc z przyjemnością się dołożę. Gdyż wspólny wyjazd super sprawa, miło i fajnie, ale zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami „sprawiedliwości społecznej”. Chciały ze mną jeszcze dwie osoby jechać, więc w trójkę możemy się Tobą zebrać, jeżeli nie zrobi Tobie to problemu. No chyba, ze będzie większa

Czytaj Dalej ->