Brawo dla Organizatorów Półmaratonu w Grodzisku

Na początku jak zwykle chciałbym odnieść się do ostatnich komentarzy. Czyli Sławek klamka zapadła, jedziemy. Trzeba będzie w sobotę na Parkrun ogłosić, że zbieramy ekipę. Gdyby była większa grupa, to można nawet przymierzyć się do transportu zewnętrznego. Z pewnością w grupie wyjdzie taniej ( tak po poznańsku), niż byśmy się indywidualnie wybierali. A do tego na pewno mniejsze zmęczenie. Jak będą chętni ( przynajmniej te 10-12 osób) to można się rozglądać. Gdyż to taka minimalna grupa, gdzie się opłaca wynająć

Czytaj Dalej ->

I już pora na pierwszy po niedzieli bieg

Sławek wracając do wczorajszej Twojej wypowiedzi  robimy ten wyjazd do Grodziska. Ja dzisiaj, jak wrócę z biegania to już  się zapiszę. Teraz chwilę musze odczekać, bo mimo wszystko środku burzy nie wyjdę. Grzmi, błyska i leje, ale klimat. Znowu jak u The Doors ” Riders on the Storm” . Uwielbiam takie klimaty. Kiedy biegnę i mnie złapie, to nie przeszkadza, ale wyjście w sam środek to już pachnie masochizmem. Jeszcze tylko jedna chwilką, a nogi już drepczą. Wykorzystując sytuację robie coś przed, a nie po,

Czytaj Dalej ->

Podsumowanie wczorajszego biegu

Na początku, jak zwykle chciałbym się odnieść do wczorajszych komentarzy. Freelove, Piła trochę daleko, prędzej  Szamotuły, ale nie ukrywam, że tak się rozochociłem, że zaczyna chodzić mi po głowie czerwcowy Grodzisk. Wiem, że nie planowane, ale miałbym jakieś ostre przetarcie przed październikiem. Bo zaczyna mi się śnić jednak Poznań i królewski dystans. Ale powoli spokojnie. Co myślicie może zbierzemy ekipę na wyprawę na 8 czerwca do Grodziska?  Do końca miesiąca opłata wpisowa to 50 PLN, a możemy się zebrać

Czytaj Dalej ->

Mój pierwszy Półmaraton ( dobiegłem, nie ległem)

Dzięki Freelove, za gratulację, to był czas brutto, ale także super.

Dzisiaj rano wyjątkowo udało mi się względnie spokojnie dospać do 6.30. To mój zdecydowany rekord długości spania. Mogę powiedzieć, że był ze mnie wyjątkowy śpioch dzisiaj. Ale ledwo wstałem poczułem w duszy wichry, pożogę oraz trzęsienia. Ale nic to, wykonałem całą wymaganą ranną toaletę, wyprowadziłem psicę, i na chwilę siadłem przy kompie. Jednak co chwilę zerkałem za zegarek, odliczając minuty, do wyruszenia na pierwszy w życiu Półmaraton.

Czytaj Dalej ->

Załącznik do głównego sobotniego wpisu

W zasadzie powinienem tą część opublikować jutro, gdyż napisałem ją po powrocie, ale niech stanowi osobny załącznik to głównego dzisiejszego tekstu, który jest zamieszczony poniżej.

Z wielkimi i jak się potem okazało naiwnymi nadziejami udałem się na tzw. pasta party. Wyszedłem z założenia, że jeżeli jest to część całości z której miasto, które promuje siebie, jako stawiające na sport chce się szczycić, to powinno być to coś wyjątkowego, jak sama impreza. Zdawałem sobie z drugiej strony sprawę, że czegoż

Czytaj Dalej ->

Sobotnia przedstartowa gorączka

Sławek i Tgerg tak naprawdę pytanie konkursowe jest bardzo trudne i posiada ukryte drugie dno. Oczyiście Tgreg dobrze typowałeś Ale nie będe rozwijał tego tematu, gdyż kraj z którego wywodzi się omawiana marka posiada wiele nazw. I pytanie, czy jeżeli ktoś użyłby takiego mniej oficjalnego określenia, czy by się liczyło. A może właśnie nie mamy użyć wszystkim znanej, tylko jednej z tych mniej formalnych nazw? Ale już nie kombinuję.

W sobotę rano, jak zawsze nie mogę dospać. Sam się zastanawiam, czy to przyzwyczajenie

Czytaj Dalej ->

Jeszcze tylko dwa dni przed nami

Tradycyjnie już zaczynam od podziękowania wszystkim, którzy parę słów komentarza pod moimi „wypocinami” zechcieli zamieścić. Sławek mi także się wydaje, że rozpocząć ze spokojem na dwie godziny, będzie najlepszym wyjściem, a co potem, to wyjdzie „ w praniu” Jak mam być szczery, to coraz większe obawy i  wątpliwości mnie opadają, ale podzielę się nimi, po tej oficjalnej części. Natomiast Ty, przy Twoim wybieganiu i tempie spokojnie będziesz mógł „popalić” asfalt na drugiej części trasy. Freelove, co

Czytaj Dalej ->