Pozostały nam biegi wirtualne…

Wczoraj wspomniałem, a w zasadzie wrzuciłem info o ewentualnym bieganiu ze startu osobnego jako formę biegania w jakiś sposób zorganizowanego w obecnym czasie. Zdaję sobie sprawę z faktu, że realnie rzecz biorąc jest to trudne, a w zasadzie praktycznie nierealne do zrealizowania, gdyż zawsze ktoś życzliwy się znajdzie, kto organizatorowi – kozakowi nogę zechce podłożyć. Natomiast jest jedna forma zorganizowania biegu, na którą wpadł król innowacyjności biegowej czyli Robert dłużej znany. Jak podaje na stronie na

Czytaj Dalej ->

A może bieg ze startu osobnego?

Biorąc pod uwagę obecną sytuację i zakaz gromadzenia się, kto wie czy nie byłoby ciekawą opcją organizowanie biegów z pozycji zatrzymanej, czy raczej moze ze startu osobnego, jak to jest w czasówkach rowerowych. Oczywiście dotyczy to biegów z mniejszą ilością startujących zawodników, gdyż raczej kilku tysięcy w ten sposób nie wystartujemy, ale w przypadku np. parkrun, City Trail czy CBN..

Jakby to mogło wyglądać. Wymaga to pewnego wysiłku organizacyjnego i dyscypliny nas biegnących, ale może kto wie…Przed samym startem

Czytaj Dalej ->

Nadszedł czas startowania inaczej…

Jak wszyscy wiemy od ponad tygodnia na terenie prawie całego kraju spadło na nas wszystkich zdrowotne odosobnienie. Niczym ognia mamy unikać przebywania w grupach, sporo osób poszło na pracę zdalną, część na urlopy, czyli generalnie w mniejszym lub większym stopniu jesteśmy wszyscy w bardziej lub mniej, ale zawsze czarnej dupie. Nie jest to czas na konwenanse więc napisałem jak jest. I ta czarna dupa dotyczy praktycznie wszystkich sfer naszego życia: i tych związanych z pracą, jak i różnymi pasjami. No chyba, że czyjąś pasją

Czytaj Dalej ->

Pokonując własne ograniczenia

Miałem ostatnio wyjątkową przyjemność nawiązać kontakt z Jarkiem Piorkowskim, którego historia powinna być dla wielu z nas inspiracją i dowodem na to, że nasze słabości, tak naprawdę są bardzo małe, a ich pokonywanie powinno być naszym życiowym motto. . Na początku krótkie wprowadzenie z fanpage Jarka:

„Na Sosnowieckiej olimpiadzie sportowej dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej ruchowo kilkukrotnie miałem okazje uczestniczyć z dużymi sukcesami. Większość medali które zdobyłem pochodzi z tych zawodów. Super

Czytaj Dalej ->

Czas wirusa, czas paniki

Trzeba przyznać, że obecne czasy są na swój sposób bez wątpienia wyjątkowe. Nasze pokolenie oraz te pokolenia które przyszły po nas w zasadzie nie miały do tej pory takiego czasu próby. I jak widać różnie na nas ta próba wpływa. W większości przypadków ( przynajmniej tych, z którymi ja się spotkałem) podbiegamy do problemu w miarę rozsądnie i bez zbytniej histerycznej napinki, ale oczywiście są wyjątki. Dzisiaj w sklepie widziałem gościa odzianego jak kosmita. W rękawiczkach, maseczce na twarzy goglach narciarskich

Czytaj Dalej ->

Sezon startowy chyba stracony

Jak widać obecna sytuacja, mimo że niby bez jakiegoś ogromnego i porażającego kataklizmu zarażeń w naszym kraju, nie zalicza się do miłych i przyjemnych. Wszyscy żyjemy trochę jak na wielkiej beczce prochu pod którąś ktoś bawi się zapalniczką, a my dmuchamy ze wszystkich sił starając się ogień zagasić. Co z tego wyniknie i jak sytuacja się rozwinie na obecną chwilę nie poważę się wyrokować, ale mamy bez wątpienia bardzo ciekawe czasy. Znany nam świat trochę stanął na głowie, ewentualnie wywija nieustannego kozła.

Czytaj Dalej ->

Biegać zdalnie ( jeszcze) nie musimy

Bez wątpienia sytuacja obecna jest poważna i wymusza u nas wszystkich pewne, nie do końca lubiane zachowania. Sytuacja obecna jest jaka jest. Podejrzewam że w tym roku będzie bardzo ciężko, by coś w najbliższych miesiącach wspólnie przebiec. Pytanie, jak długo to potrwa?  Muszę przyznać, że w życiu nie spodziewałem się biorąc pod uwagę stan obecnej techniki, możliwości badawczych, całej tej otoczki, że znajdziemy się w takiej sytuacji. Tak trochę wszyscy jesteśmy w mniejszym lub większym stopniu uziemieni.

Myślę,

Czytaj Dalej ->