Biegacze kroki liczą

 Na początku krótka informacja z fanpage parkrun Polska: „Jest nam przyjemnie poinformować uczestników parkrun Polska, że w najbliższą sobotę będziemy mieli okazję uczestniczyć w ogólnoświatowym projekcie IARS (International Association of Running Standards) mającym na celu określenie średniej liczby kroków w ramach poszczególnych dystansów biegowych. Badaniem objęte zostaną dystans maratonu, półmaratonu, 10km oraz najkrótszy z badanych dystansów, czyli nasza piątka. parkrun, w związku z cyklicznością spotkań

Czytaj Dalej ->

Nasze ulubione biegi

Jak już nie raz pisałem, osoby oddające się biegowej pasji możemy podzielić na takie dwie podstawowe grupy: tych co biegają dla samego biegania, gdzieś tam pod domem, parku, lesie, ale bez konieczności dzielenia się smakiem naszej pasji z innymi oraz tych dla których to samotne codzienne tuptanie jest elementem przygotowującym do tego co stanowi punkt kulminacyjny naszej pasji czy starcie w takim czy innym biegu zorganizowanym.

No i tutaj docieramy do głównego punktu mojego wpisu. Bo owszem uwielbiamy startować w biegach zorganizowanych,

Czytaj Dalej ->

Uciążliwość biegów masowych

Do pierwszego w tym roku pierwszego poważniejszego startu, czyli naszego półmaratonu coraz bliżej. Jeszcze niecałe 3 tygodnie z znowu z około 10 tysiącami podobnych mi pasjonatów staniemy się powodem wyklinania i korków w naszym mieście. Nie ukrywam, że często się zastanawiam czy możemy jakoś w rozwoju naszej pasji i biegów masowych wyeliminować ich uciążliwość dla wielu mieszkańców naszego miasta.

Powiedzmy sobie szczerze: dla mieszkańców oraz osób w tym czasie przebywających czy przejeżdżających przez nasze miasto

Czytaj Dalej ->

Nasza biegowa stonoga

Tak ostatnio zatrzymałem się na chwilę na fotce jednego z naszych porannych sobotnich fotografów Jarka Koperskiego. Tak na marginesie jestem dla Niego pełen podziwu, że tak w tydzień w tydzień chce mu się rano zrywać z łóżka, by przemieszczając się na rowerze wzdłuż trasy naszego tuptania robić nam w różnych miejscach zdjęcia. Niektóre z nich są humorystyczne, niektóre poważne ale ze wszystkich bije nasza pasja okiem pstryk-mistrza uchwycona.

No, ale tyle dygresji wracam już do istoty czyli tej jednej fotki, na której

Czytaj Dalej ->

Każdy ma prawo pracować bliżej domu i gdzie lepiej płacą

No i stało się to co się stać musiało, co wszystkie sportowe wróżki przepowiadały, czyli można śmiało napisać, że osoba związana z największą serią sukcesów naszych skoków narciarskich rozwinęła swoje służbowe żagle i odpłynęła za naszą zachodnią granicę.

Kiedy tak przebiegłem wzrokiem po tekstach, komentarzach, to ku mojemu niemałemu zdziwieniu za dużo hejtu nie dojrzałem. Może źle patrzyłem, ale ogólnie większość z nas z wdzięcznością dziękowała za to co dzięki Stefanowi Horngacherowi nasi skoczkowie

Czytaj Dalej ->

Przedstartowe nabijanie kilometrów

Powiedzmy sobie szczerze: my wszyscy opanowani, czy może zawładnięci biegową pasją mamy nasz własny indywidualny, standardowy cykl treningowy. Jedni biegają codziennie, inni parę razy w tygodniu, jedni dłuższe, drudzy krótsze odcinki w takim czy innym klasycznym tempie. Każda osoba ma swój własny pod siebie dopasowany cykle treningowy. I stara się go mniej więcej regularnie realizować. Oczywiście od czasu do czasu zdarzają się jakieś wyjątki, wyłamania, zmiany ale generalnie staramy się nas własny plan realizować.

Jednak

Czytaj Dalej ->

Jedni wolno, drudzy szybko raz zającem, a raz rybką

No i znowu zaczynamy mocny sezon biegowy, co oznacza, że do biegowego peletonu wracają wszyscy ci, którzy w okresie zimowym zapadają w sen zimowy. Znowu biegowe ścieżki zapełniają się naszym biegowym rodzeństwem. Wielu z nas decyduje się, oprócz tradycyjnego i spokojnego treningowego tuptania na starty w biegach zorganizowanych, których oferta ja biegowym rynku jest tak głęboka i szeroka, niczym największy z ziemskich oceanów. Kiedy już decydujemy się na taki start, to możemy przyjąć dwie podstawowe biegowe strategie. Jedną

Czytaj Dalej ->