Mroźny, pobudzający pocałunek jesieni,

No i tak nagle i niespodziewanie dzisiaj w  nocy dopadł nas mróz. Może jeszcze nie ten trzaskający i nakazujący nie ruszanie się z domu, ale – 6 rano, to już wynik nakazujący raczej powyciągać z szaf ciepłe ciuchy. Oczywiście dotyczy to także naszej tup pasji. Oczywiście pewno i są twardziele, którzy maksymalnie lekko, jak na te warunki się ubierają, ale większość z nas już szykuje na codzienne treningi dwie biegowe warstwy. A są pewno i tacy, co i trzy. W końcu bieganie w mrozie ma swój

Czytaj Dalej ->

Rywalizacja w bieganiu – motywuje czy raczej denerwuje

Dzisiaj chciałbym z lekka i z ostrożna poruszyć temat rywalizacji w czasie realizacji naszej pasji. Jak to z nią jest. Teoretycznie wydaje się, że nas amatorów nie powinna ona zbytnio dotyczyć. Nie jesteśmy w końcu żadnymi mistrzami, a napiszmy szczerze tak w porównaniu z zawodowcami jesteśmy mniej lub bardzie słabi. I po co w takim razie się ścigać, jeżeli żadnego rekordu nie poprawimy jedynie jeden drugiego ( lub jedna drugą czy drugiego, ewentualnie drugi jedną) może wyprzedzić. A jednak

Czytaj Dalej ->

Zimno nam nie straszne

Cały praktycznie październik i przez połowę listopada pogoda na rozpieszczała. Było ciepło i bardzo przyjemnie. No, ale w końcu musiało nadbiec to, do czego ostatni miesiąc jesieni jest stworzony, Zrobiło się zimno. No i wczoraj mimo zimna i trzęsących się zębów pocierających jedne o drugie ( w sensie górne z dolnymi), ponad 170 osób pojawiło się na Cytadeli. Może jeszcze mrozu nie było, ale ledwie parę stopni powyżej 0 już chłodem nas mocno traktowało.

I co było zabawne, kiedy ekipa

Czytaj Dalej ->

Czy bieganie jest dla nas wskazane?

Na początku komentarz, który otrzymałem pod jednym z wpisów na Facebook: Nie powinniśmy biegać ,tylko szybko chodzić . Jestem byłym maratończykiem i sam lekarz mi powiedział ,że my ludzie do biegania nie jesteśmy stworzeni . Nikt z nas nie będzie gepardem ,bo inne substancje w ciele produkujemy i to de fakto jest nasza głupota, a nie sport ani zdrowie

Muszę przyznać, że na tyle mnie komentarz zaintrygował, że postanowiłem poszperać po różnych źródłach w poszukiwaniu prawdy objawionej.

Ciekawy

Czytaj Dalej ->

Jak się ma bieganie do stanu depresyjnego

Dzisiejszy wpis będzie stanowił kontynuację wczorajszego więc zacznę tym, czy tam skończyłem, a następnie pociągnę dalej:

 „Depresja biegacza (post-marathon blues) najprościej można określić jako spadek formy i motywacji jednocześnie. Siada psychika, boli ciało. To moment, gdy biegacz zaczyna wątpić w sens 

Czytaj Dalej ->

Czy biegać każdy może i co nam grozi, kiedy już biegamy

W naszej ogólnospołecznej świadomości jest niczym mantra zakorzenione stwierdzenie, że bieganie to najprostsza forma aktywności, leżąca jakby u podłoża wszystkich pasji i ze każdy bez wyjątku biegać może, gdyż tak naprawdę to daje same pozytywne rezultaty. Czy jednak tak jest zawsze i nie ma żadnych wyjątków od tej reguły? Otóż okazuje się, że dużo prawdy jest w stwierdzeniu, że każda reguła ma swoje wyjątki. I tak też jest w przypadku biegania. Nie jest tajemnica poliszynela, są osoby,

Czytaj Dalej ->

Na kłopoty…bieganie

Na początku jak zawsze w tym miejscu i czasie. Craft cóż oprócz nas, szarych tuptaczy mamy biegowych mocarzy i tego nie da się ukryć. Zapewne jest jeszcze parę osób, które pamiętają do jakiego innego tytułu mój wpis nawiązuje, ale to zostawię dla indywidualnych przemyśleń moich miłych gości.

W sobotę przed parkrun rozmawiałem ze znajomą biegającą panią, na temat jej problemów z krążeniem. Pani mi opowiadała, że z powodu słabszego zapewne, albo po prostu innego krążenia krwi ma zawsze

Czytaj Dalej ->