Maraton sam się nie przebiegnie,

Do poznańskiego maratonu pozostały niecałe trzy miesiące. Można napisać, że powoli zbliżamy się do ostatniej prostej przygotowującej nas do tego startu. Muszę przyznać, że nie planowałem się zapisywać, ale jak się zapisałem, to jakoś tego nie rozważałem. Ot, na zasadzie, co ma być to będzie, nie ma co się napalać, przygotowywać specjalnie, w końcu główna biegowa podpałka jest, a reszta nie ma znaczenia. Co prawda czułem, że robiąc dzienne treningi na poziomie 5 kilometrów daleko

Czytaj Dalej ->

Jak afirmacja może wspomóc bieganie

Na początku trochę wyjaśnienia, gdyż większość z nas z pewnością się spotkała już z określeniem, co to jest afirmacja, ale jednak może nie do końca i nie całkowicie. Jak podaje Wikipedia: „ Afirmacja polega zazwyczaj na powtarzaniu pozytywnych twierdzeń na temat własnej osoby, co ma prowadzić do identyfikacji z ich treścią”. Czyli w maksymalnym skrócie: pozytywne myślenie daje pozytywne rezultaty. Jak to się ma do biegania. Wrzucę kilka zdań, które wyhaczyłem na stronie Realbuzz.com

Czytaj Dalej ->

Gdzie jest granica między egoizmem a dobroczynnością

Dzisiaj chciałbym tak trochę z innej bajki

Na początku chciałbym odnieść się do końcówki tekstu sprzed paru dni: „My ludzie, mimo że tak naprawdę jesteśmy egoistami, to lubimy pomagać innym. Kto wie, czy to też nie jest pewna forma łechtania naszej próżności i egoizmu. Ale to jest temat na inny wpis”. No właśnie i przyszedł czas na taki wpis. Weźmy to może na konkretnym przykładzie. Od prawie miesiąca trwa akcja pod tytułem „ pomoc mierzona kilometrami” Jak podaje strona akcji: „ Pomoc Mierzona Kilometrami to

Czytaj Dalej ->

Proces dojrzewania w duszy potrzeby biegania.

Ostatnio podczas treningów naszło mnie trochę na filozoficzne tematy. I to zarówno te związane z bieganiem, jak i nie zawsze i nie do końca. Będę to musiał jakoś odpowiednio serwować na moim blogu, żeby nie przesadzić z jedną tematyką. Zacznijmy może od początku. Krocząc tak trochę mitologicznie można napisać, że na początku był chaos, a z chaosu wynurzyło się bieganie. I tak też było ze sporą grupą z nas tuptających. Na początku nie było niczego, czasem zero jakiejkolwiek aktywności,

Czytaj Dalej ->

Co kiedy telefon z endomondo padnie na trasie,

Muszę przyznać, że od jakiegoś miesiąca regularnie biegam z endomondo. Jak już pisałem jest to związane z akcją : pomoc mierzona kilometrami, gdzie każdy zarejestrowany kilometr jest zbierany do planowanej puli, której osiągnięcie będzie decydowało o przekazaniu takiej czy innej kwoty na rzecz potrzebujących dzieci. I tak, jak normalnie nie używam endo, gdyż jakoś nie czuję tego potrzeby, to jednak udało mi się przemóc i od 24.06 kilometry rejestruję.

No ale endo ma to do siebie, ze bardzo

Czytaj Dalej ->

Maratony w rytmie rock and roll

Na początku jak zawsze w tym miejscu i czasie. Krystek trzymam kciuki za rozwój Twojej biegowej pasji,

Na początek trochę informacji ze strony http://www.runrocknroll.com/

Organizowany dla fanów muzyki i biegania cykl Rock ‘n’ Roll Marathon  to “Największy na świecie Cykl Biegowy” z ponad 500 000 biegających, którzy mierzą się nie tylko z Królewskim Dystansem  w 28 lokalizacjac. .Cykl objął już swoim zasięgiem Amerykę Północną, Azję oraz Europę. To, co zaczęło się od prostego pomysłu w 1998 r.

Czytaj Dalej ->

Z końca Azji do połowy Atlantyku, czyli wszystkie kilometry Biegacza Amatora

Właśnie sobie uświadomiłem, że moja przygoda biegowa już 6 lat. Właśnie koło połowy sierpnia 2012 trafił mnie biegowy piorun. Kiedyś już wspominałem jak to było… Stałem sobie grzecznie przed lustrem rano, tańcząc maszynką z żyletką po owłosionej skórze twarzy kiedy nagle pociemniało i zagrzmiało, a w uszach usłyszałem głos. „ no facet, masz już ponad 41 lat na karku trzeba coś w życiu zmienić. Każdy facet po 40-sstce musi jakąś nową motywację w życiu zmienić”. No więc puściłem wodze mojej wyobraźni

Czytaj Dalej ->