O dziewczynce, która za piłką biega

Dzisiaj coś z innej bajki. Większość dziewczynek, podobnie jak chłopców w wieku do 12 lat, ma proste pasje. W większości sprowadzają się one do zabawek, bajek i ewentualnym bieganiu po necie w poszukiwaniu kreskówek czy innych stron dla dzieci w tym wieku przeznaczonych. Dostałem dzisiaj do zamieszczenia na blogu artykuł o jedenastolatce, przed którą przyszłość kształtuje się niczym prosta autostrada do sławy prowadząca, czyli Ani Skrzypczyk

“Młoda zawodniczka co roku robi furorę podczas największego piłkarskiego

Czytaj Dalej ->

Różne formy zboczenia

Wczoraj rano, jak zawsze, kiedy mam wolną sobotę udałem się na Cytadelę, by po raz 218 w moim ulubionym cyklu biegowym wystartować. Mimo że byłem świeżo po wizycie w gabinecie fizjo.. po ostrym masażu, to jednak postanowiłem, że nie odpuszczę i nie dla Grzesiowi kolejnego parkrun nadgonionego w naszej wesołej pseudo rywalizacji. Muszę przyznać, że wczoraj nie do końca mała niespodzianka

Czytaj Dalej ->

Wojna z kontuzjami

Nie jest żadnym wymysłem i jakimś novum, że największym przekleństwem nie tylko dla nas biegających, ale dla wszystkich, którzy prowadzą mniej czy bardziej aktywny tryb życia jest wiszące nad nami widmo urazów i kontuzji. To są takie cholery, które kroczą raz za nimi, innym razem przed nami, jeszcze innym tuż obok nas i tylko patrzą jak nas dopaść. No i raz za jakiś czas pozwalamy im

Czytaj Dalej ->

Nowe otwarcie biegacza amatora

Witam serdecznie wszystkich którzy mam nadzieję bez problemu i jednym płynnym skokiem przeskoczyli z jednej strony na drugą. Na początku zanim przebiegnę do naszych stałych tematów, chciałbym bardzo podziękować Matiemu z pracy za pomoc w ogarnięciu i za wszechstronną pomoc w przygotowaniu nowego wizerunku biegacza amatora. Mam nadzieję, że na nowej stronie będziemy

Czytaj Dalej ->

Planować, czy nie planować – oto jest pytanie

 

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Robercie dłużej znany w naszym przypadku różnica między pasjonatami a psychopatami jest bardzo ulotna.

Początek nowego roku jest dla nas zwykle niczym ta książka, w której znajduje się 365 białych kartek, które z każdym następnym dniem stronę po stronie będziemy zapisywali. Możemy to zrobić na dwa sposoby: albo oprzeć się na planach w cyklu

Czytaj Dalej ->

My, biegający psychopaci

Dzisiaj rano kiedy jechałem na parkrun nad ulicami jeszcze panowała szarówka. Po drodze bardzo sporadycznie przemknęła, przeszła jakaś jeszcze wczorajsza osoba. Ktoś spał na ławce, mając do nogi przytulony plecak, jakaś jeszcze w sylwestrowej kreacji pani szła chodnikiem odbijając się od jednego krawężnika do drugiego. Na miastem panowała cisza. Można napisać, że Poznań spał lecząc kaca po upojnej, sylwestrowej nocy.

Czytaj Dalej ->

Jak planować w Nowy Rok, to z rozmachem

W ten nowy rozpoczęty właśnie rok moje życzenia dla Wszystkich, którzy mnie odwiedzają zacznę inaczej niż tradycyjnie się to odbywa.

Wczoraj zapewne wszyscy “parkruniarze” otrzymali list podpisany przez Paula Simona-Hewitta – założyciela parkrun. W liście tym mogliśmy przeczytać informację, że „W przeciągu ostatnich dwunastu miesięcy otworzyliśmy więcej lokalizacji, niż kiedykolwiek wcześniej a liczba zarejestrowanych

Czytaj Dalej ->