My parkrun-owi recydywiści…

Dzisiaj chciałem się odnieść głównie do zdjęcia wpis ten prowadzącego. Zostało ono zrobione podczas ostatniego parkrun w Swarzędzu. Zostaliśmy na nim uchwyceni we dwójkę razem z Robertem później poznanym. Obaj biegniemy dumnie w naszych zielonych parkrun-koszulkach… No właśnie zielona parkrun koszulka na nie wdrożonych w temat oznacza, że jej posiadacz ma już na rozkładzie zaliczonych minimum 250 parkrun. Biorąc pod uwagę fakt, że Robert ma na rozkładzie właśnie 250, a ja 320 parkrun to oznacza, że we dwójkę mamy

Czytaj Dalej ->

Alkohol w czasie odchudzania nie jest wskazany…

Dzisiaj wpis trochę o charakterze dygresyjno-wspominkowo-refleksyjnym. Temat taki bardzo narodowy czyli picie, wóda i stan wielkiego upojenia. To, że piszę zgodnie z tym, co kiedyś miało miejsce zapewne paru znajomych z Facebook-a, którzy pamiętają mnie jeszcze z czasów ogólniaka potwierdzić by mogli. Jak pisałem nie raz od wczesnych lat podstawówki miałem problemy z nadwagą. Setka na kark wpadła już w okolicach szkoły średniej, a potem to już było tylko gorzej. Jednak moje problemy z nadwagą miały zapewne ( tak obecnie

Czytaj Dalej ->

Garmin Forerunner 35 – podsumowanie możliwości..

Tak, jak wczoraj już wspomniałem kupiłem sobie w weekend zegarek do monitorowania sportowej, w moim przypadku akurat biegowej aktywności czyli Garmin Forerunner 35. Jak sama nazwa wskazuje jest on przeznaczony właśnie dla nas, czyli osób koncentrujących się bieganiu. Można śmiało napisać, ze jest to jedna z prostszych i cenowo chyba najbardziej atrakcyjnych propozycji na tym polu. Jak już wspomniałem wczoraj cena w jednej z popularniejszych sportowych sieciówek kształtuje się na poziomie 455 PLN. Czy mało czy dużo trudno wyrokować,

Czytaj Dalej ->

Gdzie w sobotę wystartować – oto jest pytanie

No i przed nami kolejna sobota. W tym tygodniu spokój, czyli pozostaje w domu, co oznacza, że bez problemów mogę w moim ulubionym cyklu biegowym wystartować. Domyślam się, że dla wielu z nas wyrwanie się z łóżka w wolną sobotę, by o 9 rano, przebiec gdzieś głupie 5 kilometrów bez wiszącego nad głową bata, że zapłaciłem i wypada być, to jakaś mission impossible. Zrywać się rano? Tylko by się przebiec, kiedy można spać? A jeszcze jutro skoki można oglądać… jak już się wstało.

No, ale my fani parkrunnowego szaleństwa

Czytaj Dalej ->

Czasem bieganie też jest wyzwaniem

Jak już nie raz pisałem, bieganie to dla mnie frajda, przyjemność oraz głównie pasja. Możliwość codziennego wyjścia na trening, sobotnich wypraw na parkrun czy startu w takim czy innym biegu zorganizowanym dodaje mojej codziennej egzystencji na tym padole łez pewnego wyjątkowego blasku. Już nawet bliżsi i dalsi znajomi jednoznacznie zauważają, że jestem klasycznym tup-świrem. No, ale nawet dla nas, takich kompletnych tup świrów czasem wyjście na trening także staje się wcale nie małym wyzwaniem. Ma to

Czytaj Dalej ->

Jedz, pij i biegaj…

Muszę przyznać, że czasem zdarza mi się zerknąć w różne mniej lub bardziej profesjonalne diety, które wg ich autorów wprowadzają nas na autostradę czy do odchudzania czy nawet lepszej mocy biegowej. Różne taki koktajle super potrawy, które wyzwalają w nas odpowiednią moc y pomagają w naturalnym odchudzaniu… Jak napisałem zdarza mi się na nich na chwilę zatrzymać oko, nawet przeanalizować… i na tym koniec. Zaraz wracam do własnej, jakże sprawdzonej drogi.

Oczywiście zgadzam się z jednym… Jeżeli chcemy schudnąć,

Czytaj Dalej ->

Pobiegliśmy dla WOŚP

W dniu dzisiejszym trwa jedna z najbardziej chyba znanych i lubianych naszych narodowych inicjatyw. Inicjatywa, która jest rozpoznawalna już prawie na całym świecie. Tak nasz rozpoznawalny znak narodowy. I mimo że TVP oraz wielu polityków rządzącej partii uprawiają politykę tzw hejtu to zdecydowana większość naszego społeczeństwa popiera WOŚP i wszystko z czym się kojarzy. Nawet i rządzącej partii są tacy, którzy wiedzą że są rzeczy w które lepiej nie kopać, bo to może w sumie tak naprawdę tylko zaboleć kopiącego..

Czytaj Dalej ->