Wiosenny wysyp osób biegających

No i stało się to co stać musiało, a na co praktycznie od połowy listopada czekaliśmy z utęsknieniem. Wreszcie nabiegła wiosna przez prawdziwe w. A to oznacza ciepełko w dzień, słoneczko oraz ogromny napływ aktywnej mocy do naszych ciał i dusz. A kiedy wiosna się w pełni swojej wiosennej mocy objawia tłum osób biegających na trasach biegowych się objawia.

Można napisać, że wysyp ten widzimy dwutorowo. Z jednej strony mamy zdecydowany przyrost osób trenujących. O ile w porze chłodów i mrozów od czasu do czasu spotykałem

Czytaj Dalej ->

Przed nami mocny ( co by nie napisać ognisty) biegowy weekend

Nasza biegowa karuzela zaczyna coraz mocniej się kręcić. Tylko w najbliższy weekend odbędzie się w naszym kraju wg kalendarza run log 43 oficjalnie zgłoszonych płatnych tuptań. Wachlarz kilometrów do pokonania jest bardzo szeroki. Od łańcuckiej kombinacji gdzie mamy 3 starty od 10 do  nawet i 50 kilometrów do Biegu na Bagry w Krakowie, gdzie mamy do pokonania tylko 3 kilometry. W środku mamy oczywiście maratony, półmaratony, biegi na dychę, no i oczywiście piątki. Gdzieniegdzie migną na jeszcze mniej tradycyjne dystanse,

Czytaj Dalej ->

Podwójna biegowa motywacja, czyli nasze startowe strategie.

Ostatnio wpadła mi przed oczy fotka strzelona przez jednego z naszych parkrun-owych pstryk-mistrzów czyli Jarka Koperskiego. Na fotce (tej, która wpis ten tu i tak prowadzi) widać, jak finiszuję tuż przed metą z jedną znajomą biegaczką, Jak w sobotniej relacji napisałem razem z Anną biegliśmy praktycznie całą trasą wzajemnie się motywując.

Muszę przyznać, że taka wzajemna motywacja daje w czasie biegu bardzo dużo dodatkowego ognia. O uroku już może nie wspomnę. Muszę przyznać, ze to był mój praktycznie taki pierwszy

Czytaj Dalej ->

Zaczynamy ostateczne odliczanie

Za niecały miesiąc, czyli 29 dni pierwszy poważny start w tym roku czyli nasz poznański półmaraton. Oczywiście mogę przecież napisać, że to już będzie mój 15 półmaraton w życiu, więc nie powinno być już zbytniego parcia czy też wyzwania. No, ale wcale tak nie jest. W końcu to jest do przebiegnięcia 21 kilometrów z małym haczykiem, czyli dystans, który dla większości ludzi zamieszkujących naszą planetę, jest możliwy do pokonania, ale samochodem, autobusem, pociągiem, ale z pewnością nie na nogach. No, ale istnieje

Czytaj Dalej ->

Bieganie dla biegania, czy bieganie dla startowania

Nie jest tajemnicą, że ostatnia dekada, to wręcz szalony rozwój biegowej pasji wśród naszych rodaków. Sam należę do tego grupy, gdyż mnie pasja dopadła te siedem lat temu, chwyciła i za nic w świecie nie chce puścić.

Muszę przyznać, że sam się dziwię, dlaczego jeszcze mnie ta pasja trzyma. Jak mam być szczery mam w życiu jedną czy dwie pasje, które mnie dłużej trzymają, tzn czytanie czy łowienie ryb, ale o ile smakowanie liter nie wiąże się praktycznie z żadną inwestycją czasu i ruchu, to np. na rybach nie pamiętam,

Czytaj Dalej ->

Nogi suche, a połówka stygnie

Niby jeszcze trochę czasu jest, ale termin naszej poznańskiej połówki coraz szybciej się do nas zbliża. Może jeszcze ciągle w tempie jakiegoś pociągu lekko przyśpieszonego, ale z każdym dniem zacznie przyśpieszać zmieniając się najpierw w ekspres, potem TGV, by w końcu w Ferrari na torze Hungaroring się przeistoczyć.

Muszę dzisiaj przyznać, że jestem trochę w filozoficznym nastroju, więc będę lekko krążył na filozoficznej orbicie biegacza amatora. U nas mieszkańców krainy między Odrą, Bugiem. Morzem Bałtyckim

Czytaj Dalej ->

Biegowy weekend pełen zadumy

Na początku informacja, która została zamieszczona stronie parkrun Polska, oraz zapewne we wszystkich 59 lokalizacjach w naszym kraju:

W ostatnią niedzielę dotknęła nas niewyobrażalna tragedia, która pozostaje i pozostanie niezrozumiała i bardzo bolesna dla nas wszystkich. Nasza inicjatywa ma na celu zbliżać́ do siebie ludzi. Dlatego też, uznając że powinniśmy być w tym trudnym czasie razem i wspólnie wyrazić solidarność ze wszystkimi, których ta tragedia dotknęła, zdecydowaliśmy się zorganizować nasze spotkania celem

Czytaj Dalej ->