Do Słowaka odliczamy, jutro razem tam tuptamy

Można śmiało napisać, że już jesteśmy na ostatniej prostej prowadzącej prosto do strefy startu jednego z najlepszych półmaratonów w naszym kraju. Grodzisk, Słowak i już wszystko jasne.  Przerabiając jeden utwór muzyczny: „ Kto tam biegł, ten wie”. A jeszcze inny można napisać: „ jeden dzień, jedna noc i już się wydarzy…

Tak w moim stylu. Na początek zapodaję muzę

https://www.youtube.com/watch?v=Gxd07p72pr8

Jeden dzień, jedna noc,

I znowu będzie pięknie,

Biegnie nas, wielki tłum,

Goniąc czas namiętnie,

 

A teraz

Czytaj Dalej ->

Miałaś babo chwałę kiedy jeszcze wstawał świt, teraz ostał Ci się jeno pokontrolny wstyd

Wczoraj niczym obuchem walnęła mnie wiadomość o przyłapaniu na dopingu i dyskwalifikacji trzeciej zawodniczki poznańskiego półmaratonu http://maratony24.pl/aktualnosci_biegowe/9_pko_poznan_polmaraton_dyskwalifikacja,2320.html

Muszę przyznać, że trochę mnie to zszokowało. Rozejrzałem się po sieci i znalazłem interesujący wywiad na ten temat http://czasnabieganie.pl/zdrowie/zagrozenia,ekspert-doping-w-biegach-masowych-istnieje,artykul,526244,1,12615.html .

 Od wczoraj wszystkie poważne portale prześcigają

Czytaj Dalej ->

Trening wyobrażeniowy biegacza amatora

Na początku, jak to zwykle w tym miejscu i czasie. Leniwy Tomaszu reprezentujący Leniwą Danutę dziękuję bardzo za tak szybki tym razem komentarz, że nie mogłem za nim nadążyć. Oczywiście biorę na klatę zdanie, że nie obsługiwaliście imprez w Grodzisku i w Obornikach . Wasza „leniwość” zostanie nagrodzona. Z największą przyjemnością specjalnie kiedyś wybiorę się na bieg wiedząc, że Wy go będziecie konsumpcyjnie „obstawiali”. Borki muszę przyznać, że sam powoli także zmieniam

Czytaj Dalej ->

Leniwa Danuta może nierychliwa

Muszę przyznać, że znana w nie tylko biegowym światku firma cateringowa występująca pod tak charakterystyczną nazwą jak Leniwa Danuta zaskakuje mnie coraz bardziej. Ale zacznijmy od początku, gdyż z pewnością większość nie pamięta całej sytuacji. Po raz pierwszy o Leniwej Danucie napisałem chyba półmaratonie w Poznaniu w 2014 roku. Nie był to pochlebny komentarz, gdyż pożywienie było jakie było. Potem jeszcze raz czy dwa wspominałem gdzieś o nich jako o karmiących od których warto uciekać.

Czytaj Dalej ->

Jedna z piękniejszych zapowiedzi biegów

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Robercie później poznany, cóż na temat mojej formy pisarskiej wolę się na razie nie wypowiadać. Okaże się już wkrótce. Tripeconomy cieszę się, że moje przemyślenia komuś mogą się przydać.

Muszę przyznać bez bicia, że trochę się zgapiłem. Kiedyś pisałem o kolejnym wyjątkowo zapowiadającym się biegu, który odbędzie się w Zawoi 11 czerwca. Nie dodam nic więcej zobaczcie tylko ten filmik i dystanse, z jakimi przyjdzie się biegaczom mierzyć.

Czytaj Dalej ->

Metamorfoza biegacza amatora

Obecny wpis został trochę wywołany przez Roberta dłużej znanego, który w jednym z komentarzy zapytał czy mam tylko jedno zdjęcie z mojej przeszłości, kiedy ważyłem hmmm jakby to nazwać… trochę więcej niż obecnie. Zrobiłem przeszukanie moich albumów i ku mojemu zdumieniu za dużo zdjęć nie znalazłem. Z pewnością było to związane z tym, że w tamtym czasie nie lubiłem, kiedy mi robiono zdjęcia. Dla większości moich miłych gości problem otyłości nie istnieje i z pewnością nawet sobie

Czytaj Dalej ->

Nowa świecka (parkrun) tradycja

Na początku szybkie pytanie. Kto kojarzy skąd tytuł dzisiejszego wpisu. Dla ułatwienia skrobnę, że oryginale był bez parkrun. Do szybkiego podumania, a już przechodzę do istoty dzisiejszego skrobania. Muszę przyznać bez bicia, że jeszcze wieczorem myślałem, że jednak odpuszczę sobie dzisiejszy parkrun. Tak nie do końca mi się chciało. No, ale kiedy rano mój wewnętrzny budzik zerwał mnie na nogi, a moje drugie tuptające ja zrobiło wewnętrzny raban i harmider, że spać się nie dało, to cóż

Czytaj Dalej ->