Bieganie to bardzo skomplikowana czynność

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Krystyna masz rację starty w narodowych barwach z okazji biegów o patriotycznym charakterze,
to zupełnie inny wymiar biegania.Ostatnio przypomniało mi się parę śmiesznych definicji komunistycznych, ale nie tylko . można napisać, że generalnie abstrakcyjnie biurokratycznych nazywających w skomplikowany sposób proste rzeczy czy czynności.
Większość z nas z pewnością pamięta definicję lufy: słup powietrza otoczony metalem czy kałuża –

Czytaj Dalej ->

Parkrun z armatą, co Ty powiesz na to

Ostatnie kilka miesięcy z obecnością na moim ulubionym biegu czyli parkrun są pewne zaległości. No, ale taka branża, praca, że my często w weekendy mamy realizacje i często gęsto jesteśmy poza Poznaniem i nie ma opcji, by na parkrun wskoczyć. No, ale ostatnie 4 tygodnie z rzędu udało się tak zagospodarować, by znaleźć czas, by  na sobotnim o 9 rano śmiganiu się znaleźć. Podobnie było też dzisiaj. Dlatego ranną porą udało mi się znaleźć na Cytadeli. Pogoda dzisiaj wreszcie po paru tygodniach

Czytaj Dalej ->

Biegowe wędkarskie opowieści

Ostatnio wbiegło mi przed oczy jedno z moich zdjęć, które właśnie wpis ten na różnych forach prowadzi. Widać na nim jak biegnę z charakterystycznie na moczykija rozłożonymi rękami pokazującymi wyraźnie: taką złapałem, ewentualnie taka ryba zerwała mi się z haka. Szczególnie ten drugi przypadek jest przez osoby, które lubią z naturą i wędką obcować bardzo często i gęsto wśród znajomych opowiadany. Tak na zasadzie: taka ryba była… Miałem ją już na haku, tuż pod pomostem, brzegiem.

Czytaj Dalej ->

Projekt korona maratonów Polski w pół roku

Ostatnio w czasie parkrun miałem bardzo ciekawą rozmowę z jednym znajomym biegaczem. Zgodnie z jego słowami, ostatnio razem ze znajomy zrobili koronę maratonów Polski. Niby nic aż tak wielkiego, gdyż wielu z nas ją ma w swojej kolekcji. Z tą małą różnicą, że oni ją zrobili przez ciut ponad rok. Obecnie rozważają podbiec raz jeszcze do tematu, ale skrócić ten okres do pół roku. W sumie jak się zerka na kalendarz, to faktycznie jest to nawet łatwe do ogarnięcia, jak się pobiegnie wg takie marszruty:

Czytaj Dalej ->

Żywieniowe prawo biegających

Dzisiejsze wpisy z wiadomego powodu kręcą się dookoła niezbyt często przeze mnie poruszanego tematu odżywiania osób biegających. Tak jak napisałem rano jest to spowodowane powolnym recenzowaniem otrzymanej książki pt „ Wege Siła“. Nie chę teraz wracać do tematu samej książki, gdyż to już zrobiłem rano, tylko zatrzymać się na tym, czy faktycznie sposób odżywania, to co jemy, ile jemy i jak jemy wpływa w jakiś sposób na nasze możliwości tuptające.

Wystarczy wpisać odpowiednie frazy w

Czytaj Dalej ->

Na czym polega prawdziwa pożyteczność biegania,

Nam, którzy biegamy częściej lub rzadziej, ale mniej więcej regularnie i stale bieganie kojarzy się jednoznacznie. Biegamy dla naszego zdrowia, czasu, życiówki, dobrego miejsca w grupie, ale zgodnie z naturalnym celem biegania. Ktoś to może określić, że biegamy da biegania, czyli tak naprawdę tuptające masło maślane. Co tak naprawdę jest pożytecznego w zabijaniu dla czasu, celu i innych takich. Takie bieganie w sumie nie ma w sobie nic pożytecznego. To, że my czujemy ogień, walkę samych z sobą

Czytaj Dalej ->

Uzależnieni od energetyków

Ostatnio na Facebook wbiegł mi przed oczy post jednego z biegaczy, że jest uzależniony od energetyków. Jak sam napisał,wypij ich dziennie 5 czy nawet 6. Pod postem się zakotłowało. Większość komentujących zdecydowanie proponowała odstawić energetyki. Szybko przebiegłem się po sieci wpisując odpowiednie frazy i okazało się, że tu czy tam można spotkać teksty na temat niebezpieczeństw, jakie niesie za sobą picie właśnie energetyków.

W tym momencie musimy chyba rozróżnić: energetyki od izotoników.

Czytaj Dalej ->