Strach przed bieganiem

Już parę lat temu jeden z dziennikarzy poczytnej gazety zamieścił w swoim artykule złotą myśl: „ Wy, fajni biegacze! Wy, którzy oddajecie swoje dusze fałszywym bożkom, Wy którzy budujecie pseudo ideologie wokół masowego sportu. Wy spokoju nie zaznacie, a podskórnie będąc świadomymi pustki waszych przekonań, coraz mocniej gardzić

Czytaj Dalej ->

Waga – największy biegowy motywator

W tym roku, jak już parę razy wspomniałem zdarzyło mi się trochę “przestojów” biegowo-treningowych. Było to spowodowane różnymi czynnikami: a to uraz, a to brak czasu, a to pewna niechęć biegowa. Można to podsumować krótko: najbardziej popularne antybiegowe demony, które dookoła nas potrafią krążyć. No i miałem spore problemy, by zmusić się znowu do stałego, regularnego treningu i wbić się w mój wyrobiony przez ostatnie lata codzienny nawyk tuptający.

No i tak się zastanawiałem,

Czytaj Dalej ->

Biegi w wersji hardcore

Wraz z rozwojem biegowej pasji, przybywa coraz więcej pomysłów, by wzbogacać propozycję imprez o coraz to nowe wyzwania. Nie wystarczają już biegi na standardowym, że tak napiszę, klasycznym dystansie czyli pięć, dziesięć kilometrów, półmaraton czy nawet maraton. Oj nie, to już dla sporej grupy tuptających jest za mało. Dlatego dla szukających poważniejszych, dystansowych wyzwań wprowadzono różne biegi ultra. Ale szybko się okazało, że samo bieganie dla wielu

Czytaj Dalej ->

Skąd się bierze popularność biegania?

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Remigiusz okłady z lodu oczywiście wskazane, tyle że w połączeniu z metodą, którą preferuję, mogą przynieść odwrotny skutek od zamierzonego, ale już może nie będę tego rozwijał. Tomek, bardzo mi miło, że jeden z twórców/zarządzajacych portalem enduhub odwiedził mojego skromnego bloga.

Kiedy wychodzimy na ulice, skwery, parki to możemy przeżyć dziwne wrażenie, że ludziom w naszym kraju odbiło na płaszczyźnie biegania. Praktycznie nie ma miejsca

Czytaj Dalej ->

Meldunek z cyklu trenigowego przed startem

W zeszłym tygodniu popełniłem tekst na temat bezpośredniego cyklu startowego http://biegaczamator.blog.pl/2017/07/24/czy-nam-amatorom-moze-sie-przydac-bps/ . Tak jak napisałem w jakiś sposób podejmę rękawicę, ale jak to amator zrobię to po mojemu czyli amatorsku. Raczej nie będę korzystał z rozpisek proponowanych przez prawdziwych speców od tematu, gdyż gdzie mi, najbardziej amatorskiemu amatorowi do nich. Raczej nie byłoby opcji, aby przy moich tuptających możliwościach móc przebiec podręcznkowy cykl przygotowawczy.

Czytaj Dalej ->

Dzień nieodpowiedzialności, tragedii i chwały

Czasem zdarza mi się z różnych powodów poruszać na biegowym blogu inne niż biegowe tematy. Tak jest też dzisiaj, a powód jest jeden, tak tragicznie, ale w przepełnionymi chwałą zgłoskami w naszej historii zapisane. Powstanie Warszawskie, jedna z najtragiczniejszych bitew czy też zrywów w naszej historii krwią zapisane. Ktoś może powiedzieć, co ja tuptający mieszkaniec Poznania mogę o tym wiedzieć i pisać. Jakie mam do tego prawo i co mną kieruje.

Opowiedź jest prosta. Podobnie jak Powstacy jestem

Czytaj Dalej ->

Bieganie to bardzo skomplikowana czynność

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Krystyna masz rację starty w narodowych barwach z okazji biegów o patriotycznym charakterze,
to zupełnie inny wymiar biegania.Ostatnio przypomniało mi się parę śmiesznych definicji komunistycznych, ale nie tylko . można napisać, że generalnie abstrakcyjnie biurokratycznych nazywających w skomplikowany sposób proste rzeczy czy czynności.
Większość z nas z pewnością pamięta definicję lufy: słup powietrza otoczony metalem czy kałuża –

Czytaj Dalej ->