Skąd się bierze popularność biegania?

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Remigiusz okłady z lodu oczywiście wskazane, tyle że w połączeniu z metodą, którą preferuję, mogą przynieść odwrotny skutek od zamierzonego, ale już może nie będę tego rozwijał. Tomek, bardzo mi miło, że jeden z twórców/zarządzajacych portalem enduhub odwiedził mojego skromnego bloga.

Kiedy wychodzimy na ulice, skwery, parki to możemy przeżyć dziwne wrażenie, że ludziom w naszym kraju odbiło na płaszczyźnie biegania. Praktycznie nie ma miejsca

Czytaj Dalej ->

Meldunek z cyklu trenigowego przed startem

W zeszłym tygodniu popełniłem tekst na temat bezpośredniego cyklu startowego http://biegaczamator.blog.pl/2017/07/24/czy-nam-amatorom-moze-sie-przydac-bps/ . Tak jak napisałem w jakiś sposób podejmę rękawicę, ale jak to amator zrobię to po mojemu czyli amatorsku. Raczej nie będę korzystał z rozpisek proponowanych przez prawdziwych speców od tematu, gdyż gdzie mi, najbardziej amatorskiemu amatorowi do nich. Raczej nie byłoby opcji, aby przy moich tuptających możliwościach móc przebiec podręcznkowy cykl przygotowawczy.

Czytaj Dalej ->

Dzień nieodpowiedzialności, tragedii i chwały

Czasem zdarza mi się z różnych powodów poruszać na biegowym blogu inne niż biegowe tematy. Tak jest też dzisiaj, a powód jest jeden, tak tragicznie, ale w przepełnionymi chwałą zgłoskami w naszej historii zapisane. Powstanie Warszawskie, jedna z najtragiczniejszych bitew czy też zrywów w naszej historii krwią zapisane. Ktoś może powiedzieć, co ja tuptający mieszkaniec Poznania mogę o tym wiedzieć i pisać. Jakie mam do tego prawo i co mną kieruje.

Opowiedź jest prosta. Podobnie jak Powstacy jestem

Czytaj Dalej ->

Bieganie to bardzo skomplikowana czynność

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Krystyna masz rację starty w narodowych barwach z okazji biegów o patriotycznym charakterze,
to zupełnie inny wymiar biegania.Ostatnio przypomniało mi się parę śmiesznych definicji komunistycznych, ale nie tylko . można napisać, że generalnie abstrakcyjnie biurokratycznych nazywających w skomplikowany sposób proste rzeczy czy czynności.
Większość z nas z pewnością pamięta definicję lufy: słup powietrza otoczony metalem czy kałuża –

Czytaj Dalej ->

Parkrun z armatą, co Ty powiesz na to

Ostatnie kilka miesięcy z obecnością na moim ulubionym biegu czyli parkrun są pewne zaległości. No, ale taka branża, praca, że my często w weekendy mamy realizacje i często gęsto jesteśmy poza Poznaniem i nie ma opcji, by na parkrun wskoczyć. No, ale ostatnie 4 tygodnie z rzędu udało się tak zagospodarować, by znaleźć czas, by  na sobotnim o 9 rano śmiganiu się znaleźć. Podobnie było też dzisiaj. Dlatego ranną porą udało mi się znaleźć na Cytadeli. Pogoda dzisiaj wreszcie po paru tygodniach

Czytaj Dalej ->

Biegowe wędkarskie opowieści

Ostatnio wbiegło mi przed oczy jedno z moich zdjęć, które właśnie wpis ten na różnych forach prowadzi. Widać na nim jak biegnę z charakterystycznie na moczykija rozłożonymi rękami pokazującymi wyraźnie: taką złapałem, ewentualnie taka ryba zerwała mi się z haka. Szczególnie ten drugi przypadek jest przez osoby, które lubią z naturą i wędką obcować bardzo często i gęsto wśród znajomych opowiadany. Tak na zasadzie: taka ryba była… Miałem ją już na haku, tuż pod pomostem, brzegiem.

Czytaj Dalej ->

Projekt korona maratonów Polski w pół roku

Ostatnio w czasie parkrun miałem bardzo ciekawą rozmowę z jednym znajomym biegaczem. Zgodnie z jego słowami, ostatnio razem ze znajomy zrobili koronę maratonów Polski. Niby nic aż tak wielkiego, gdyż wielu z nas ją ma w swojej kolekcji. Z tą małą różnicą, że oni ją zrobili przez ciut ponad rok. Obecnie rozważają podbiec raz jeszcze do tematu, ale skrócić ten okres do pół roku. W sumie jak się zerka na kalendarz, to faktycznie jest to nawet łatwe do ogarnięcia, jak się pobiegnie wg takie marszruty:

Czytaj Dalej ->