Czy to najtrudniejszy bieg Świata?

Na początku chciałem na chwilę wrócić do wczorajszego tekstu. Matku, wczoraj chyba słońce, oślepiło mnie na tyle mocno, że dojrzałem Szczecin i Świnoujście po niemieckiej stronie granicy. Dzisiaj coś z podtekstem szaleńczo- samobójczym. Tekst zapożyczony z sięgając-nieba.pl

” Wyobraź sobie, że masz przebiec 160 kilometrów z sumą przewyższeń prawie 20 000 m. To tylko dwa razy więcej niż w Ultra-Trail du Mont-Blanc. Już? A teraz dodaj do tego, że nie wystarczy odłożyć trochę grosza

Czytaj Dalej ->

Bieganie łączy Narody

Wiem, że tak naprawdę takie zdanie jak w tytule może być okrzyknięte banałem, bo przecież wszyscy o tym wiemy, ale myślę że warto czasem to przypominać przedstawiając konkretne na to dowody.

Dzisiaj rano, zgodnie z moim sobotnim ( kiedy jest ku temu możliwość) zwyczajem udałem się na Cytadelę, by w moim ulubionym, cotygodniowym biegu na dystansie 5 kilometrów sobie pobiec. Jak zwykle przed startem witałem się ze znajomymi, trochę plotkowaliśmy, czy taki nasz klasyczny biegowy socjalizing. Czasem przy okazji poznaje się

Czytaj Dalej ->

W bieganiu też czasem mamy jaja

Dzisiaj dla odmiany chciałem wrzucić nie mój tekst, ale autorstwa prawdziwego zawodowca czyli Marcina Nagórka. Czasem nawet na zupełnie amatorskim blogu warto pożyczyć taki wartościowy, profesjonalny tekst.

„Nie do końca jestem pewien, czy organizacja tych mistrzostw jest na serio, czy to jakiś happening. W końcu odbyły się tydzień po prima aprilis, być może to tylko spóźniony żart? Otóż, co najważniejsze, w mistrzostwach Polski w maratonie, które odbyły się w Dębnie, sklasyfikowano… 8 zawodniczek. Słownie: osiem!

Czytaj Dalej ->

Euroshow, eurokicz czy może eurościema?

Muszę przyznać, że przedwczoraj sobie usiadłem przed TV, aby obejrzeć relacje z półfinału konkursu Eurowizji z udziałem naszego zespołu. Muszę przyznać, że nie oglądałem w zeszły roku i nie widziałem występu zeszłorocznej zwyciężczyni. Natomiast jak wczoraj widziałem występ Netty to muszę napisać, że poczułem się z lekka oszołomiony. No, ale pewno się nie znam, albo współczesna muzyka jest mi tak obca. Jak ktoś nie słyszał, lub nie pamięta:

No, ale pomińmy ten występ i przejdźmy do tego, co było istotą

Czytaj Dalej ->

Wkraczanie na przedstartową ścieżkę

Do mojego głównego tegorocznego startu, czyli poznańskiego maratonu jeszcze trochę czasu, ale postanowiłem, że tym razem trochę przycisnę treningowo. W końcu nie biega o to, żeby ledwo doczołgać się do mety, ale zrobić to w miarę w normalnym stanie, a nie ledwo doczołgać się do mety. Oczywiście o życiówce nawet nie marzę, ale najważniejsze będzie dotrzeć bez zbytnich drogowych sensacji na trasie, jak to podczas moich ostatnich startów nade często się zdarzało. Dlatego postanowiłem z lekka zmodyfikować mój cykl

Czytaj Dalej ->

Ogrodnicy i Zośka biegającym nie straszni

Od niedzieli zapanowali nam w pogodzie Ogrodnicy. Można w nich wierzyć lub nie wierzyć, ale faktem jest, ze temperatura nam spadła i to znacznie. Tak nagle w niedzielę, jakby piorun zimny strzelił i nie chce przestać walić a w zasadzie trzymać. Jak podają różne mądre i znające się na temacie źródła np. pogoda.wp.pl : „ Przysłowiowi zimni ogrodnicy Pankracy, Serwacy i Bonifacy oraz zimna Zośka to zjawisko klimatyczne charakterystyczne dla naszej części Europy. W połowie maja następuje zmiana cyrkulacji powietrza

Czytaj Dalej ->

Najbardziej wstrząsający film ostatnich czasów

Czasem zdarza mi się wrzucić temat nie związany z bieganiem. Natomiast taki, który wyzwala wielkie emocje. Gdyż czasem tak trzeba. Ostatnimi dniami najbardziej szokujące wydarzenie filmowe. Jak ktoś nie widział, to zapraszam. Od trzech dni prawie 7  milionów odtworzeń i widać, że to nie koniec. Wczoraj, kiedy szedłem spać było prawie 5, dzisiaj rano przed szóstą siedem.

Nie wiem, czy można jakoś skomentować. Rozmowa księdza na emeryturze z jedną ze swoich ofiar… Tak napiszę, że porażające. Zresztą sam film szokuje,

Czytaj Dalej ->