Przygoda w escape room-ie

Ostatnio temat escape roomów stał się głośny, z wiadomego powodu. Muszę przyznać, że w zeszłym roku mieliśmy wypad firmowy do poznańskiego escape roomu. Musze przyznać, że sam pobyt wspominam całkiem przyjemnie. Owszem zamknięto nas w pokoju i tam mieliśmy jakieś zadania do wykonania, ale nie czułem niebezpieczeństwa wynikającego z ryzyka zapalenia czy innego wypadku losowego. Spędziliśmy w zamkniętym pomieszczeniu dwie, czy trzy godziny, praktycznie wszyscy wydostali się niego i było nawet bardzo fajnie. Można napisać,

Czytaj Dalej ->

Biegowa opowieść wigilijna – dokończenie

Na początku Jak zawsze w tym miejscu i czasie. Marku masz dużo racji w tym co napisałeś. Do tematu wrócę jeszcze jutro. a dzisjaj wolę jeszcze na czysto świątecznych tematach się zatrzymać. Dlatego w ramach wprowadzenia dla tych, którzy wczoraj nie mieli czasu by zwprowadzeniem do opowieści się zaznajomić http://biegaczamator.com.pl/?p=17764.

Po obudzeniu Jeremiasz dosyć długo siedział bez ruchu. W głowie szalała mu burza mózgu: „ co to było, a o co tu chodzie, jakiś absurd”. Jednak będąc osobą bardzo drobiazgową

Czytaj Dalej ->

Piesek też człowiek, więc zaproś go do siebie

Nasza biegająca koleżanka Asia poprosiła mnie, by wspomóc ją w zbiórce dla piesków z naszego poznańskiego schroniska. Parę tygodni temu w schronisku głównie potrzebne byłe stare koce i ręczniki dla ocieplenia pomieszczeń i bud, w których szczekające czworonogi przebywają. Jednak nim wrzuciłem post na bloga postanowiłem zadzwonić do schroniska i zapytać, jak sytuacja wygląda.

Mój rozmówca mi powiedział, że po nagłośnieniu akcji w mediach przed paroma tygodniami z kocami i ręcznikami już nie

Czytaj Dalej ->


Czy faktycznie cała Polska dzisiaj kibicuje?

 

Na początku chcę się przyznać, do tego że także jestem kibicem i faktycznie będę dzisiaj kibicował naszej reprezentacji w meczu z Senegalem. Jednak, jak mam dosyć sceptyczne podejście czy raczej podbiegnięcie do sformułować, w których tak się lubują nasze stacje telewizyjne w stylu: cała Polska kibicuje dzisiaj naszym, cała Polska wspiera białoczerwonych itp., itd. Owszem, podejrzewam, że dzisiaj na programie telewizji publicznej pokazującej mecz otwarcia naszej reprezentacji może być oglądalność zaliczana do rodziny rekordowej, tzn powyżej 10 milionów. Może sięgnie 15, ale czy to jest cała Polska? Zgodnie z danymi demograficznymi obecnie w Polsce mieszka ponad 38 milionów osób. Jeżeli dodamy przybyłych do pracy z innych krajów, których mamy już grubo ponad milion, a których trudno podejrzewać o wspieranie naszych, to procent kibicujących zdecydowanie maleje.

Możemy więc założyć, że w Polsce mieszka obecnie około 40 milionów osób. Czyli teoretycznie taka liczba powinna dzisiaj kibicować naszym piłkarzom. Na początku jednak chciałbym rozstrzygnąć jeszcze jedną wątpliwość, która mi się nasuwa, kiedy słyszę takie zdania: co to znaczy cała Polska? Kraj, państwo, góry, lasy, zwierzęta, powietrze oraz oczywiście ludzie czy wszystko co jest, żyje, trwa oraz znajduje się na terytorium Polski także dzisiaj kibicuje naszym piłkarzom? Jak widać samo określenie, że cała Polska to czy tamto z samego założenia jest błędne i nie obawiam się użyć takiego sformułowania: głupkowate w samym swoim założeniu. No, ale pozostawmy zwierzęta, pola i lasy i zajmijmy się tylko rodowitymi mieszkańcami naszego kraju. Czy oni faktycznie wszyscy dzisiaj siądą przed TV by kibicować?. Obawiam się, że jak wspomniałem może to być około ¼ maksymalnie 1/3 mieszkańców naszego kraju. Jest to owszem zaj..isty wynik, ale nie jest to cała Polska.  Muszę przyznać, że sam mam kupę znajomych, którz nawet nie wiedzą kto z kim i o co dzisiaj gra. I jak mam być szczery nie widzę w tym nic złego, bo nie musi ich piłka nożna interesować, ani nawet jakaś międzynaodowa rywalizacja na forum sportowym. Oni maja swoją pracę, swoje zadania i obowiązki i je wykonują jak najlepiej, a zainteresowania mają zupełnie inne i zgodne ze swoimi preferencjami. I wcale nie muszą one się kręcić dookoła sportu oraz takiej czy innej formy międzynarodowej rywalizacji.  To tak trochę jak z nami tuptaczami. Też już nie raz spotkałem się z określeniem: cała Polska biega… Idąc tym tropem można napisać że cała Polska pije wódkę, pali papierosy, zdradza swoich partnerów itp., itd.

I dziwić się potem, że po świecie różne takie opinie o nas Polakach krążą, jeżeli sami się w głoszeniu ich tak lubujemy. Dlatego ci co chcą niech dzisiaj oglądają mecz i kibicują, a ci co mają to pompie, niech się zajmują swoimi sprawami i nikomu nic do tego, bo to ich życie i ich wybór. Jak mam być szczery sam znam sporo osób, które nawet nie wiedzą, że dzisiaj Polska gra, a z kim i w co to już zupełnie. Ba, nawet dodam, że ci ci nie wiedzą i tych, których to nie interesuje jest więcej, niż tych co dzisiaj od rana siedzą i obgryzają z nerwów paznokcie. I nie widzę w tym nic zdrożnego. Czytaj Dalej ->


Jaka jest różnica między bieganiem biegacza a piłkarza

W piątek podczas meczu otwierającego Mistrzostwa Świata pomiędzy Rosją a Szejkami padało w pewnym momencie zdanie, że najciężej pracujący zawodnik Sbornej przebiegł w 80 minut 11 kilometrów. Zagłębiłem się w ten temat i wyczytałem po jednym z meczów Ligi Mistrzów takie zdanie: „ 30-letni piłkarz w ciągu dokładnie 97 minut meczu (łącznie z doliczonymi) przebiegł aż 16837 metrów! To niesamowity wynik, zwłaszcza jeśli spojrzymy na to, jaki na ostatnich mistrzostwach świata był rekord przebiegniętych

Czytaj Dalej ->


Niezbędnik informacyjny nie tylko dla kibiców

No to zaczęły się wczoraj Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej. Nie wiem, czy przypadkiem nie jest to największa impreza sportowa świata pod względem budowania napięcia, emocji, ogni kibicowskich i innych dymów i innych takich. Z pewnością pod względem prestiżu, ogromu wydarzenia i całej logistyki z pewnością Igrzyska Olimpijskie mają dużo więcej do zaoferowania czy pokazania, ale to właśnie piłka nożna wyzwala najwięcej emocji. Takim szczytowym przykładem jest konflikt zbrojny między Salwadorem

Czytaj Dalej ->